Nowy zawód we Francji odciąża lekarzy i skraca kolejki do specjalistów
We Francji pojawiła się nowa grupa zawodowa w ochronie zdrowia, która krok po kroku zmienia sposób, w jaki pacjenci trafiają do lekarza.
To pielęgniarki i pielęgniarze z rozszerzonymi kompetencjami, pracujący gdzieś pomiędzy klasycznym pielęgniarstwem a medycyną. Mają dyplom magistra, większą samodzielność, a ich zadaniem jest głównie pomoc pacjentom z chorobami przewlekłymi i odciążenie przepracowanych lekarzy rodzinnych oraz szpitalnych.
Nowe ogniwo w przeciążonym systemie zdrowia
Francuska ochrona zdrowia od lat boryka się z dobrze znanym także w Polsce problemem: za mało lekarzy, za dużo pacjentów, coraz starsze społeczeństwo i eksplozja liczby osób z chorobami przewlekłymi. Na tym tle w 2019 roku pojawiła się pierwsza grupa pielęgniarek i pielęgniarzy w tzw. zaawansowanej praktyce.
To stanowisko pośrednie między klasycznym pielęgniarzem a lekarzem. Osoby na takim etacie nie zastępują lekarzy, ale przejmują część zadań, głównie przy pacjentach z ustalonym, stabilnym rozpoznaniem. Dzięki temu lekarze mogą poświęcić więcej uwagi przypadkom skomplikowanym, nowym diagnozom czy nagłym pogorszeniom stanu zdrowia.
Pielęgniarki z rozszerzonymi uprawnieniami nie diagnozują od zera, ale samodzielnie prowadzą pacjentów z już rozpoznaną chorobą i stale monitorują ich leczenie.
W praktyce wygląda to tak: lekarz rodzinny lub specjalista stawia diagnozę, ustala wstępny plan leczenia, a następnie część wizyt kontrolnych przejmuje pielęgniarz z rozszerzonymi kompetencjami. Bada pacjenta, analizuje wyniki, modyfikuje leczenie w wyznaczonym zakresie i reaguje, gdy coś zaczyna iść w złą stronę.
Jak zostać pielęgniarzem w zaawansowanej praktyce
Droga do takiej roli jest wyraźnie dłuższa i trudniejsza niż w klasycznym pielęgniarstwie. Kandydat musi najpierw przez co najmniej trzy lata pracować jako dyplomowany pielęgniarz. Dopiero potem może ubiegać się o przyjęcie na dwuletnie studia uniwersyteckie zakończone państwowym dyplomem na poziomie magistra.
Program koncentruje się na twardych, klinicznych kompetencjach. Studenci uczą się m.in. wykonywać dokładne badanie przedmiotowe i podmiotowe, interpretować wyniki badań laboratoryjnych i obrazowych, rozpoznawać działania niepożądane leków czy prowadzić edukację zdrowotną.
Specjalizacje i obszary działania
Szczególny nacisk pada na choroby przewlekłe, z którymi najczęściej zgłaszają się pacjenci w opiece podstawowej, takie jak:
- cukrzyca typu 1 i 2,
- nadciśnienie tętnicze,
- przewlekłe choroby sercowo-naczyniowe,
- POChP i inne przewlekłe choroby układu oddechowego.
Do tego dochodzą moduły z onkologii, psychiatrii, nefrologii czy medycyny ratunkowej. Diagnoza wyjściowa nadal należy do lekarza, ale późniejsza kontrola, korygowanie dawek leków czy plan profilaktyki często spoczywa już w rękach pielęgniarki w zaawansowanej praktyce.
To przesunięcie akcentu: lekarz skupia się na rozpoznaniu i decyzjach strategicznych, a pielęgniarz magister – na długofalowym prowadzeniu pacjenta.
Gdzie pracują i jakich pacjentów prowadzą
Większość osób z tym tytułem jest dziś zatrudniona w szpitalach, przede wszystkim w wyspecjalizowanych oddziałach, gdzie prowadzą własne gabinety konsultacyjne. Pojawiają się też w przychodniach wielospecjalistycznych, ośrodkach zdrowia czy tzw. domach zdrowia. Część otwiera swoje gabinety, zawsze w porozumieniu i pod opieką lekarzy współpracujących.
Od początku 2025 roku zaszła bardzo istotna zmiana: pacjent z chorobą przewlekłą może w zorganizowanej placówce umówić się od razu do takiej pielęgniarki, bez wcześniejszej wizyty u lekarza. Chodzi o miejsca, gdzie istnieje zespół i jasne zasady współpracy – nie jest to samodzielna praktyka w pełni oderwana od lekarzy.
| Miejsce pracy | Typowe zadania |
|---|---|
| Oddział nefrologii | Planowanie i organizacja dializ, monitorowanie parametrów, edukacja pacjentów z niewydolnością nerek |
| Onkologia | Kontrola leczenia między wizytami u onkologa, odnawianie części schematów chemioterapii, reagowanie na działania niepożądane |
| SOR i izba przyjęć | Wstępna segregacja pacjentów, prowadzenie osób z lżejszymi dolegliwościami, kierowanie cięższych przypadków do lekarza |
| Medycyna rodzinna | Długoterminowa opieka nad seniorami, przegląd leków, wizyty domowe, kontrola chorób przewlekłych |
W opiece nad osobami starszymi ich rola jest szczególnie widoczna. Seniorzy często przyjmują kilka, a czasem kilkanaście leków dziennie, konsultują się z wieloma specjalistami i łatwo gubią się w zaleceniach. Pielęgniarka magister łączy wątki, sprawdza interakcje lekowe, dopilnowuje szczepień, organizuje wizyty kontrolne.
Jak wygląda wizyta i jakie mają uprawnienia
Standardowa konsultacja trwa od 45 do nawet 90 minut. To zupełnie inny rytm pracy niż w gabinetach, gdzie lekarz na jednego pacjenta ma kilkanaście minut. Dłuższy czas umożliwia spokojne przeanalizowanie wyników, stylu życia, skuteczności terapii, a także obaw i pytań samego pacjenta.
Podczas wizyty pielęgniarz w zaawansowanej praktyce:
- bada pacjenta, mierzy parametry życiowe,
- przegląda dotychczasowe wyniki i zlecenia,
- ocenia tolerancję stosowanych leków,
- zwraca uwagę na wczesne objawy zaostrzenia choroby,
- zastanawia się z pacjentem, co można poprawić w diecie, ruchu i codziennych nawykach.
Do ich narzędzi należy też profilaktyka: przypominają o szczepieniach, kierują na badania przesiewowe, np. w kierunku raka piersi czy jelita grubego, tłumaczą sens i możliwe konsekwencje badań.
Możliwość przepisywania leków
Od wiosny 2025 roku ich kompetencje bardzo się rozszerzyły. Nowe przepisy pozwalają im samodzielnie wystawiać recepty na wybrane leki często stosowane w praktyce ambulatoryjnej, takie jak:
- podstawowe środki przeciwbólowe,
- leki przeciwuczuleniowe,
- preparaty odkażające i miejscowe środki lecznicze,
- niektóre antybiotyki w ściśle określonych sytuacjach.
Dodatkowo mogą wystawiać krótkie zwolnienia z pracy, np. gdy pacjent wymaga kilku dni odpoczynku po zaostrzeniu choroby przewlekłej. W wyznaczonych granicach czasowych i w ramach wcześniej ustalonego planu terapii mogą też korygować dawki leków przepisanych przez lekarza.
Rozszerzenie możliwości przepisywania leków sprawia, że pacjent z drobnym problemem lub stabilną chorobą przewlekłą nie musi za każdym razem rezerwować wizyty u lekarza rodzinnego.
Zawód rzadki, ale o dużym znaczeniu
Na świecie pracuje obecnie około 330 tysięcy pielęgniarek i pielęgniarzy o takim profilu, głównie w krajach anglosaskich. We Francji liczba ta dopiero przekroczyła 3 tysiące. To wciąż kropla w morzu potrzeb, ale w planach władz i uczelni jest dalsze zwiększanie naboru.
Dla samych pielęgniarek to szansa na awans poziomy, większą odpowiedzialność i realny wpływ na decyzje terapeutyczne. Dostają też lepsze wynagrodzenie i bardziej stabilną pozycję w zespole. Lekarze zyskują cenny czas, który mogą przeznaczyć na najcięższych pacjentów, nagłe przypadki i działania wymagające specjalistycznego doświadczenia.
Z perspektywy pacjentów korzyść jest bardzo prosta: łatwiej umówić wizytę, kontrole są dłuższe i bardziej szczegółowe, a kontakt z kimś, kto zna ich historię medyczną, staje się bardziej ciągły.
Jakie wnioski dla Polski
Dla polskich czytelników francuski przykład może być interesującym kierunkiem rozwoju opieki zdrowotnej. Polska również zmaga się z brakami kadrowymi, starzeniem się społeczeństwa i rosnącą liczbą chorych przewlekle. Część rozwiązań – jak np. większa rola pielęgniarek czy stopniowe rozszerzanie uprawnień do wystawiania recept – już się u nas pojawia.
Model francuski pokazuje, że warto budować wyraźnie nazwany, dobrze opisany zawód pośredni między pielęgniarstwem a medycyną, wsparty solidnym programem studiów magisterskich. Bez tego lekarze będą coraz bardziej przeciążeni, a pacjenci jeszcze dłużej czekać na wizytę.
Istotne jest też zaufanie pacjentów do nowej roli. Francuzi uczą się, że nie z każdym problemem trzeba od razu biec do lekarza. W wielu przypadkach wystarczy konsultacja z odpowiednio przeszkoloną pielęgniarką, która zna ich chorobę od podszewki i ma narzędzia, by szybko zareagować, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli.
Jeżeli ten model będzie się rozwijał, można się spodziewać, że coraz więcej krajów zacznie iść podobną ścieżką: mniej hierarchii, więcej pracy zespołowej i lepsze wykorzystanie kompetencji wszystkich osób pracujących w ochronie zdrowia.


