Nie śpiesz się z pracami w ogrodzie: tych rzeczy w marcu lepiej nie ruszać
Pierwsze ciepłe dni kuszą, żeby rzucić się w wir prac ogrodowych.
W wielu przypadkach to najgorsze, co możesz zrobić dla swojego ogrodu.
Marzec wygląda w kalendarzu jak początek wiosny, ale ogród rządzi się innym tempem. Ziemia wciąż jest wychłodzona, rośliny dopiero się budzą, a zwierzęta nadal korzystają z zimowych kryjówek. Zbyt wczesne porządki mogą zaszkodzić trawnikowi, rabatom, krzewom, a nawet skończyć się mandatem.
Marzec to jeszcze nie pełna wiosna w ogrodzie
W ciągu dnia słońce przyjemnie grzeje, trawnik się zieleni, na drzewach pąki pęcznieją. Łatwo uwierzyć, że sezon ogrodniczy już wystartował. Tymczasem nocą w wielu regionach kraju wciąż pojawiają się przymrozki, a gleba bywa zimna i mokra.
Rośliny po zimie są osłabione. Każda gwałtowna ingerencja – koszenie, intensywne grabienie, mocne przekopywanie – dokłada im stresu. Do tego dochodzi jeszcze aspekt prawny: część prac, zwłaszcza przy żywopłotach i krzewach, jest w tym okresie ograniczona przez przepisy chroniące ptaki.
W marcu ogród bardziej potrzebuje spokoju niż spektakularnych porządków. Zbyt szybki start sprawia, że przez cały sezon nadrabiasz skutki własnego pośpiechu.
Nie usuwaj liści i suchych roślin zbyt wcześnie
Dla oka liście, suche byliny czy sterta drobnych gałązek wyglądają jak bałagan po zimie. Dla wielu gatunków owadów, jeży czy drobnych ptaków to tarcza ochronna i spiżarnia w jednym.
Warstwa liści i roślinnych resztek:
- chroni ziemię przed gwałtownymi wahaniami temperatury,


