Misja Ramses rusza po Apophis. Asteroida minie Ziemię niepokojąco blisko

Misja Ramses rusza po Apophis. Asteroida minie Ziemię niepokojąco blisko
4.9/5 - (50 votes)

Naukowcy chcą wykorzystać rzadką okazję: przelot dużego obiektu tak blisko Ziemi, że znajdzie się on poniżej orbit części satelitów telekomunikacyjnych i będzie widoczny gołym okiem.

Asteroida jak wieża Eiffla przeleci pod satelitami

W centrum zainteresowania astronomów znajduje się Apophis, obiekt odkryty w 2004 roku. To tzw. planetoida bliskiego przejścia, której orbita przecina drogę Ziemi wokół Słońca. Przez pewien czas istniała realna obawa, że może zderzyć się z naszą planetą, co postawiło ją na szczycie listy potencjalnie niebezpiecznych obiektów.

Kluczowa data to 13 kwietnia 2029 roku. Tego dnia Apophis przeleci w odległości około 31 600 kilometrów od powierzchni Ziemi. Dla porównania: wiele satelitów działa na orbitach wyższych niż ta wartość. Tak ciasne „minięcie się” z naszą planetą należy do bardzo rzadkich zdarzeń w skali kosmicznej.

Asteroida Apophis minie Ziemię bliżej niż część satelitów, a jej blask będzie można dostrzec gołym okiem z dużej części Europy i Afryki.

Rozmiary obiektu robią wrażenie. Średnica jest szacowana na około 330 metrów, czyli mniej więcej tyle, ile wynosi wysokość wieży Eiffla. Masa sięga dziesiątek milionów ton, a prędkość podczas przelotu będzie wynosić około 12 kilometrów na sekundę. Zderzenie z Ziemią tak dużego ciała mogłoby utworzyć krater kilka razy większy od samej asteroidy i spowodować lokalne katastrofy, w tym ogromne fale na oceanach.

Program „bezpieczeństwo kosmiczne” i rola misji Ramses

Europejska Agencja Kosmiczna od kilku lat rozwija inicjatywę związaną z ochroną Ziemi przed groźnymi obiektami z kosmosu. W jej ramach powstają projekty pozwalające zarówno na śledzenie asteroid, jak i na testowanie metod ich ewentualnego odchylenia, jeśli pojawi się realne zagrożenie.

Misja Ramses ma być jednym z filarów takiego podejścia. To druga duża inicjatywa w ramach programu bezpieczeństwa kosmicznego ESA, tym razem przygotowywana we współpracy z japońską agencją JAXA. Naukowcy widzą w przelocie Apophisa nie tylko obiekt zainteresowania, ale coś w rodzaju naturalnego laboratorium.

Ramses ma sprawdzić, jak masywna asteroida zmieni się pod potężnym wpływem grawitacyjnym Ziemi, gdy przeleci tak blisko naszej planety.

Zmiana kształtu, powstanie nowych pęknięć, osuwanie się warstw materiału – wszystkie te procesy mogą zaszaleć, gdy obiekt znajdzie się w silnym polu grawitacyjnym. To z kolei ważna wskazówka, jak zachowa się podobna skała, jeśli kiedyś trzeba będzie ją „szturchnąć”, na przykład przy użyciu impaktora kinetycznego, by zmienić tor lotu.

Start z Japonii i długi lot do celu

Misja Ramses ma wystartować wiosną 2028 roku. Okno startowe zaplanowano między 20 kwietnia a 15 maja, a miejscem wystrzelenia jest japońska wyspa Tanegashima, na której działa jedno z głównych centrów rakietowych tego kraju.

Po starcie sonda wejdzie na trajektorię prowadzącą w kierunku Apophisa. Podróż potrwa mniej więcej dziesięć miesięcy. W tym czasie inżynierowie będą stopniowo korygować kurs, przygotowując się do spotkania z asteroidą na kilka miesięcy przed jej najbliższym przejściem koło Ziemi.

Co dokładnie zbada sonda

Gdy Ramses dotrze do celu, rozpocznie się około półroczny etap intensywnych obserwacji. Sonda będzie poruszać się w pobliżu obiektu, wykonując serię manewrów i przelotów na różnych wysokościach. Dzięki temu powstanie bardzo dokładny model asteroidy.

  • pomiary kształtu i ukształtowania powierzchni
  • analiza składu chemicznego skał i pyłu
  • badanie gęstości i struktury wewnętrznej
  • monitorowanie zmian wywołanych bliskim przejściem koło Ziemi
  • dokładne wyznaczenie nowej orbity po przelocie

Połączenie tych danych da naukowcom pełniejszy obraz tego, z czym faktycznie mają do czynienia, gdy mówią o „potencjalnie niebezpiecznej asteroidzie”. Te informacje przełożą się na konkretne scenariusze działań obronnych w przyszłości.

Czy Apophis naprawdę zagraża Ziemi?

W pierwszych latach badań szacunki trajektorii Apophisa były na tyle niepewne, że w mediach często pojawiały się alarmujące nagłówki o ryzyku zderzenia. Kolejne obserwacje, w tym bardzo precyzyjne pomiary radarowe, pozwoliły stopniowo wykluczyć groźne scenariusze dla najbliższych dekad.

Na dziś astronomowie są zgodni: w 2029 roku do kolizji nie dojdzie. Tor lotu jest już na tyle dobrze znany, że margines błędu nie obejmuje uderzenia w naszą planetę. Naukowcy podkreślają jednak, że sam fakt tak ciasnego przelotu wymaga niezwykle dokładnego monitorowania obiektu także później.

Parametr Szacowana wartość dla Apophisa
Data najbliższego przelotu 13 kwietnia 2029
Minimalna odległość od Ziemi ok. 31 600 km
Średnica ok. 330 m
Prędkość względem Ziemi ok. 12 km/s
Szacowany rozmiar krateru przy uderzeniu ok. 2,5 km

Apophis stał się więc czymś w rodzaju „przypadku testowego”. Dzięki niemu naukowcy mogą sprawdzić w praktyce cały łańcuch działań: od wczesnej identyfikacji obiektu, poprzez wieloletnie śledzenie trajektorii, aż po wysłanie sondy i bezpośrednie badania z bliska.

Dlaczego takie misje są potrzebne zwykłym ludziom

Dla wielu osób temat asteroid kojarzy się głównie z katastroficznymi filmami. W rzeczywistości prace nad obroną planetarną rozwijają technologie, które mają znaczenie także na co dzień. Sondy takie jak Ramses wymagają niezwykle precyzyjnych systemów nawigacji, nowych typów kamer, a także bardzo wydajnych metod przetwarzania danych.

Takie rozwiązania później trafiają do innych sektorów, choćby do monitorowania pogody, rolnictwa czy łączności satelitarnej. Lepiej poznane procesy zachodzące na powierzchni asteroid pomagają też zrozumieć początki Układu Słonecznego i skład surowców znajdujących się w przestrzeni kosmicznej.

Warto dodać, że działa tu też psychologia. Świadomość, że instytucje naukowe realnie przygotowują strategie reagowania na rzadkie, ale bardzo groźne zdarzenia, zmniejsza pole dla sensacyjnych, często fałszywych doniesień o „końcu świata” z powodu każdej nowo odkrytej skały w kosmosie.

Dla osób zainteresowanych tym, co zobaczą na niebie, przelot Apophisa będzie także widowiskiem astronomicznym. Jeśli prognozy się sprawdzą, część mieszkańców Europy i Afryki ma szansę spojrzeć w niebo i dostrzec poruszający się punkt, który w normalnych warunkach byłby dostępny tylko dla profesjonalnych teleskopów. Misja Ramses sprawi, że za tym punktem będzie stała już nie tylko ciekawostka, ale dokładnie opisana historia ogromnej skały, która przeleci bardzo blisko, lecz zostawi nas w spokoju.

Prawdopodobnie można pominąć