Mech na trawniku po zimie? Jeden błąd niszczy trawę na wiosnę
Wiosną wielu właścicieli ogrodów zamiast soczystej trawy widzi ciemny, filcowy dywan z mchu.
Problem wraca co roku.
Winą często obarczamy pogodę, za mało słońca albo „złą mieszankę” nasion. Tymczasem ogrodnicy ostrzegają: to, co zrobimy z trawnikiem w pierwszych tygodniach wiosny, potrafi przesądzić o jego kondycji na cały sezon.
Skąd ten mech po zimie? Trawnik nie ma łatwego życia
Każda zima to dla trawnika test wytrzymałości. Chłód, wilgoć i brak światła sprawiają, że trawa słabnie, rośnie wolniej, a w niektórych miejscach całkiem znika. To idealna okazja dla mchu, który uwielbia takie warunki.
Najczęściej pojawia się pod drzewami, przy żywopłotach, w cieniu budynków czy tam, gdzie ziemia długo pozostaje mokra. W takich miejscach słońce zagląda rzadko, a gleba bywa zbita i uboga w składniki odżywcze. Dla trawy to trudne środowisko, dla mchu – wymarzone.
Specjaliści od gleb i zieleni zwracają uwagę, że mech na trawniku prawie zawsze jest objawem problemu, a nie samym problemem. Najczęściej chodzi o:
- zbyt zbitą glebę – brak powietrza przy korzeniach,


