Masz 70 lat i chcesz mieć energię? 7 prostych nawyków, które naprawdę działają

Masz 70 lat i chcesz mieć energię? 7 prostych nawyków, które naprawdę działają
4.2/5 - (54 votes)

Mity o starości wciąż mają się dobrze, ale siedemdziesiątka wcale nie musi oznaczać rezygnacji z formy, sprawności i radości życia.

Coraz więcej osób po 70. roku życia żyje aktywnie, podróżuje, opiekuje się wnukami, a nawet zaczyna nowe projekty czy hobby. Klucz tkwi w kilku codziennych nawykach, które nie wymagają młodego wieku ani żelaznej kondycji, tylko odrobiny konsekwencji.

Ruch na miarę wieku, a nie wyczyn

Zdanie „sport to zdrowie” nie oznacza, że trzeba startować w maratonie. Po siedemdziesiątce liczy się ruch dopasowany do stawów, kości i aktualnych możliwości, a nie do ambicji z czasów młodości.

Najprostsza forma aktywności to zwykły spacer. Dla dorosłych mówi się często o 10 tysiącach kroków dziennie, natomiast osobie starszej wystarczy około 4,5 tysiąca kroków, aby utrzymać przyzwoitą kondycję i sprawność.

  • spacer po osiedlu lub pobliskim parku
  • krótkie marsze po schodach, zamiast windy (jeśli zdrowie na to pozwala)
  • wyjście „po nic” – tylko po to, by się przejść, a nie wyłącznie na zakupy

Dużo dobrego dają też zajęcia w wodzie. Pływanie w spokojnym tempie czy jazda na rowerku stacjonarnym w basenie odciążają stawy i mięśnie. Woda „trzyma” ciało, więc łatwiej ruszać się osobom z bólami kolan, bioder czy kręgosłupa.

Regularny, łagodny ruch pomaga utrzymać masę mięśniową, lepszą równowagę, sprawniejsze stawy i zmniejsza ryzyko upadków.

Do aktywności można zaliczyć też rzeczy, które wiele starszych osób i tak robi codziennie: prace w ogrodzie, drobne naprawy, porządki w domu. To nie jest „gorszy sport” – serce i mięśnie pracują, a głowa ma poczucie sensu.

Waga pod kontrolą – nie za dużo, nie za mało

Po 70. roku życia problemy z masą ciała bywają skrajne: część osób tyje, inni chudną zbyt mocno. Oba kierunki są groźne – dla serca, kości, odporności i samopoczucia.

Do wstępnej oceny można wykorzystać wskaźnik masy ciała, czyli BMI. Wyliczamy go, dzieląc wagę w kilogramach przez kwadrat wzrostu w metrach.

BMI Znaczenie
Poniżej 18,5 zbyt niska masa ciała, ryzyko niedożywienia
18,5 – 25 wynik uznawany za prawidłowy
25 – 30 nadwaga
30 – 40 otyłość
40 – 50 otyłość bardzo nasilona
Powyżej 50 skrajnie wysoka otyłość

Gdy wyniki wskazują na nadwagę lub otyłość, warto łączyć dwie rzeczy: więcej ruchu w ciągu dnia i bardziej rozsądne jedzenie. Nie chodzi o drakońską dietę, ale o ograniczenie pustych kalorii, słodyczy, słodkich napojów czy ciężkich, tłustych potraw.

Zbyt wysoka masa ciała obniża mobilność, nasila zmęczenie i zwiększa ryzyko zawału, udaru oraz cukrzycy.

Z kolei bardzo niska waga u starszej osoby to sygnał ostrzegawczy. Może oznaczać zbyt mały apetyt, problemy z zębami, depresję albo choroby przewlekłe. Wtedy trzeba zwiększyć ilość kalorii, sięgnąć po bardziej odżywcze produkty i omówić sytuację z lekarzem.

Mózg też potrzebuje treningu

Dobra forma po 70. roku życia to nie tylko sprawne nogi. Tak samo liczy się aktywna głowa. Mózg reaguje bardzo podobnie jak mięśnie – jeśli go nie używamy, zaczyna słabnąć.

Codzienna gimnastyka dla szarych komórek nie musi być niczym skomplikowanym. Wystarczy kilka prostych nawyków:

  • czytanie książek, gazet, reportaży, a nie tylko nagłówków w telewizji
  • rozwiązywanie krzyżówek, sudoku, łamigłówek logicznych
  • granie w szachy, warcaby czy inne gry planszowe
  • słuchanie muzyki, podcastów, audycji radiowych wymagających skupienia
  • oglądanie filmów i seriali z uważnym śledzeniem fabuły

Wielu siedemdziesięciolatków świetnie radzi sobie też z nauką nowych rzeczy: kurs komputerowy, obsługa smartfona, a nawet nowy język obcy. Taki wysiłek intelektualny szczególnie silnie pobudza pamięć, koncentrację i elastyczność myślenia.

Nowe umiejętności i hobby stymulują mózg znacznie mocniej niż powtarzanie przez lata tych samych schematów dnia.

Bliscy i znajomi – tarcza przeciw samotności

Nastrój u osoby starszej przekłada się bezpośrednio na zdrowie fizyczne. Poczucie osamotnienia, brak rozmów i kontaktu z innymi często prowadzą do rezygnacji z ruchu, gorszego jedzenia, a nawet depresji.

Dlatego warto pilnować relacji z ludźmi wokół siebie: sąsiadami, znajomymi z klubu seniora czy lokalnych stowarzyszeń. Spotkania w grupie, wspólne zajęcia, wyjścia do kina czy na spacer zapewniają i ruch, i wsparcie emocjonalne.

Rodzina ma w tym wieku szczególne znaczenie. Regularne odwiedziny dzieci i wnuków, wspólne obiady, święta, urodziny czy choćby luźne weekendowe spotkania trzymają starszą osobę „w obiegu”. Warto też dzwonić, pisać wiadomości, proponować wyjścia, a czasem zwyczajnie poprosić o pomoc przy wnukach czy domowych sprawach.

Lekarz jako stały partner, nie tylko „na ostry dyżur”

Po siedemdziesiątce wiele schorzeń rozwija się po cichu. Dlatego kontakt z lekarzem pierwszego kontaktu nie powinien ograniczać się do momentu, gdy „już nie daje się wytrzymać”. Profilaktyczne wizyty pozwalają wychwycić nadciśnienie, problemy z sercem, cukrzycę czy kłopoty z tarczycą zanim zrobią większe szkody.

Raz w roku warto wykonać szerzej zakrojone badania: morfologię, poziom cukru, lipidogram, badania moczu, kontrolę wzroku i słuchu. Taki przegląd organizmu pomaga dopasować leki, dietę i aktywność do aktualnej sytuacji zdrowotnej.

Stała opieka medyczna daje większą szansę na długie lata samodzielności i sprawności, zamiast tłumienia jedynie nagłych kryzysów zdrowotnych.

Angażowanie się dla innych – lekarstwo na poczucie bezużyteczności

Wielu emerytów przyznaje, że po zakończeniu pracy zawodowej najbardziej doskwiera im wrażenie, że „już nie są potrzebni”. To bardzo mylące odczucie. Dojrzały wiek oznacza ogromny bagaż doświadczeń, którym można się dzielić.

Dobrym sposobem jest działalność społeczna. Stowarzyszenia, fundacje, parafie, kluby sportowe – wszędzie tam przydadzą się osoby, które potrafią doradzić, zorganizować spotkanie, poprowadzić zajęcia z młodzieżą czy pomóc w biurze. Część seniorów zostaje mentorami dla młodszych: wspiera studentów, osoby szukające pracy, pomaga w nauce konkretnych przedmiotów.

Taki rodzaj aktywności daje poczucie sensu, konkretnego wpływu na życie innych i buduje silne więzi międzyludzkie, których bardzo potrzeba w starszym wieku.

Przyjemności nie są luksusem, tylko częścią higieny życia

Brak pracy zawodowej nie oznacza konieczności wycofania się z życia. Wręcz przeciwnie – emerytura daje wreszcie czas na to, na co wcześniej go brakowało. Ogród, wędkarstwo, malowanie, rękodzieło, podróże w bliższe okolice, fotografia, taniec – możliwości jest mnóstwo.

Dobrze, by w każdym tygodniu znalazły się chwile przeznaczone tylko na przyjemności. Bez poczucia winy, że „to fanaberia”. Radość, śmiech, ciekawość świata i poczucie, że wciąż coś nas cieszy, działają niemal jak naturalny lek przeciwbólowy i przeciwlękowy.

Połączenie ruchu, kontaktu z ludźmi i ulubionej pasji daje znacznie silniejszy efekt niż każdy z tych elementów osobno.

Małe kroki dają duże zmiany po siedemdziesiątce

Nie trzeba od razu zmieniać całego życia. O wiele skuteczniej działa kilka drobnych decyzji: pięć minut spaceru więcej dziennie, dodatkowa rozmowa telefoniczna z kimś bliskim, jeden numerek krzyżówki wieczorem, zaplanowana wizyta kontrolna u lekarza. Po kilku tygodniach ciało i głowa zwykle zaczynają się odwdzięczać lepszym snem, większą energią i spokojniejszym nastrojem.

Warto też pamiętać, że forma w wieku 70 lat to nie wyścig z innymi. Liczy się przede wszystkim samodzielność, brak bólu na co dzień, sprawna pamięć i poczucie, że życie w tym wieku nadal może być pełne treści. Jeśli do tego dochodzi odrobina humoru i ciekawości, metryka staje się jedynie numerem w dowodzie, a nie wyrokiem na aktywność.

Prawdopodobnie można pominąć