Kostka rosołowa pod lupą: co naprawdę wrzucasz do garnka?

Kostka rosołowa pod lupą: co naprawdę wrzucasz do garnka?
4.1/5 - (44 votes)

W wielu polskich kuchniach kostka rosołowa ląduje w garnku z automatu.

Szybko, wygodnie, niby niewinnie. Aż do chwili, gdy spojrzymy na skład.

Ten mały sześcian ma zmienić wodę w aromatyczny wywar, uratować mdłą zupę i dodać „mięsnego” smaku nawet najprostszej potrawie. Mało kto zastanawia się, ile soli, wzmacniaczy smaku i dodatków technologicznych dostarcza jedna kostka, używana dzień w dzień przez całą rodzinę.

Dlaczego kostka rosołowa tak bardzo różni się od domowego rosołu

Tradycyjny wywar to mięso lub kości, warzywa, zioła i odrobina soli. Tymczasem typowa kostka rosołowa przypomina raczej małe laboratorium w kostce niż esencję bulionu.

Domowy rosół Kostka rosołowa (przeciętny skład)
Mięso / kości Armaty „o smaku kurczaka” lub wołowiny
Warzywa Duża ilość soli
Zioła, przyprawy Tłuszcze roślinne utwardzane lub rafinowane
Woda Cukier, wzmacniacze smaku, barwniki, emulgatory

Producentom zależy na tym, by kostka była tania, intensywnie pachniała i miała długi termin przydatności. Stąd ogromna ilość soli, dodatków i tłuszczu. Smak domowego rosołu ma tu często niewiele wspólnego z rzeczywistością – to raczej złudzenie zbudowane na chemii smakowej.

Mała kostka, ważąca zwykle około 10 g, potrafi dostarczyć praktycznie całą zalecaną dzienną porcję soli dla dorosłej osoby.

Sól – największy problem ukryty w kostce

Według zaleceń zdrowotnych dorosły człowiek powinien trzymać się okolic 5 g soli dziennie. Tymczasem połowa typowej kostki rosołowej potrafi zbliżyć się do tej wartości, a czasem ją przebić. Cała kostka to często pełen „limit” na dzień, zanim sięgniemy po cokolwiek innego.

Dodajmy do tego chleb, wędliny, sery, gotowe sosy czy chipsy. Sól pojawia się dosłownie wszędzie. Kostka rosołowa staje się wtedy kolejnym, bardzo skoncentrowanym źródłem sodu, o którym łatwo zapomnieć – bo fizycznie jej „nie widzimy”, tylko rozpuszczamy w garnku.

Nadmierne spożycie soli przez lata zwiększa ryzyko:

  • nadciśnienia tętniczego,
  • udarów mózgu,
  • zawałów serca,
  • uszkodzenia nerek,
  • zatrzymywania wody w organizmie i obrzęków.

Osoby, które już mają problemy z ciśnieniem, często nawet nie kojarzą, że „niewinne” kostki dodawane do ryżu, kaszy czy zupy dzień po dniu podbijają im wynik na ciśnieniomierzu.

Glutaminian sodu i spółka: wzmacniacze smaku na talerzu

Wiele kostek zawiera glutaminian sodu – popularny wzmacniacz smaku. Odpowiada za tzw. smak umami, który daje wrażenie „mięsnej pełni”. Oficjalnie dopuszcza się ten składnik do użycia w żywności, ale u części osób wywołuje on niepożądane reakcje.

Nadwrażliwe osoby po posiłku z dużą ilością glutaminianu opisują:

  • bóle głowy,

Prawdopodobnie można pominąć