Groźniejsza odmiana wirusa Mpox w Nowym Jorku. Czy jest się czego bać?
W Nowym Jorku wykryto u pacjenta rzadszą, groźniejszą odmianę wirusa Mpox, wcześniej znanego z wybuchu ognisk w 2022 roku.
Informacja natychmiast zwróciła uwagę epidemiologów, bo chodzi o wariant kojarzony z cięższym przebiegiem choroby w Afryce. W pamięci wciąż mamy świeże doświadczenia z COVID-19, więc wiele osób zadaje sobie pytanie: czy to zapowiedź kolejnego globalnego kryzysu zdrowotnego, czy raczej sygnał ostrzegawczy, który da się opanować przy zachowaniu zimnej krwi?
Czym właściwie jest Mpox i jak przebiega zakażenie?
Mpox należy do tej samej rodziny wirusów co dawniej szerząca się czarna ospa, która została wyeliminowana w 1980 roku. Choroba pojawiła się szerzej w mediach w 2022 roku, kiedy kolejne przypadki zaczęły wychodzić poza obszary endemiczne w Afryce i pojawiać się w Europie czy Ameryce Północnej. Obawy były duże, bo świat wciąż wychodził z kryzysu po koronawirusie.
Przebieg infekcji zwykle ma dwa etapy. Najpierw pojawiają się objawy przypominające grypę. Osoba zakażona może odczuwać:
- gorączkę i dreszcze,


