Genialny trik z miotłą i kuchennym środkiem, który zastępuje myjkę ciśnieniową na podjeździe
Podjazd przy domu potrafi zdradzić więcej niż elewacja.
Poszarzały beton, plamy z oleju i mchy skutecznie psują efekt zadbanego obejścia.
Domowi majsterkowicze coraz częściej rezygnują z głośnych i drogich myjek ciśnieniowych. Zamiast tego sięgają po prosty patent z kuchennym środkiem czyszczącym i… zwykłą miotłą, który odświeża beton niemal jak świeżo wylany.
Dlaczego wcale nie musisz mieć myjki ciśnieniowej
Myjka ciśnieniowa czyści podjazd strumieniem wody pod ogromnym ciśnieniem. Usuwa brud, glony, sól, tłuszcz i resztki farby, a przy okazji spowalnia niszczenie betonu przez wilgoć. Ma jednak kilka wyraźnych minusów: koszt, hałas i ryzyko uszkodzeń.
Modele używane do podjazdów działają zwykle w granicach 3000–4000 PSI. Taka moc w ułamku sekundy odrywa zabrudzenia, lecz przy zbyt agresywnym użyciu może:
- porysować powierzchnię betonu,


