Egzotyczne drzewo z Azji robi furorę w suchych ogrodach

Egzotyczne drzewo z Azji robi furorę w suchych ogrodach
4.8/5 - (57 votes)

Ogrodnicy szukają więc drzew, które zniosą suszę bez marudzenia.

Na celowniku znalazł się mało znany w Polsce jujub, nazywany też daktylą chińską. To owocowe drzewo z Azji, które w upale i przy braku deszczu zachowuje się spokojniej niż jabłoń czy czereśnia, a przy tym regularnie plonuje.

Jujub – azjatyczne drzewko, które nie boi się suszy

Jujub (Ziziphus jujuba) pochodzi z północnych rejonów Chin i Mongolii. To obszary, gdzie zimą temperatura spada nawet do -25°C, a latem dochodzi do 40°C przy bardzo suchej aurze. Taka szkoła życia sprawiła, że roślina świetnie znosi skrajne warunki.

W ogrodzie sprawdza się zwłaszcza tam, gdzie inne gatunki kapitulują po pierwszej fali upałów. Daje sobie radę w glebach:

  • ubogich w składniki pokarmowe,
  • sypkich i piaszczystych,
  • zbitych i mocno udeptanych,
  • byle dobrze odprowadzających wodę.

Źle znosi za to tereny podmokłe i stale przelane – tam łatwo dochodzi do gnicia korzeni. We Francji rosną już okazy liczące kilkadziesiąt, a nawet ponad sto lat, co pokazuje, że to inwestycja na pokolenia.

Jujub po dobrym ukorzenieniu zużywa bardzo mało wody, nadal owocuje podczas suszy i praktycznie nie choruje – to rzadkie połączenie wśród drzew owocowych.

Dlaczego ogrodnicy nazywają go „owocowym drzewem przyszłości”

Jujub szczególnie interesuje osoby, które chcą mieć owoce, a nie mają czasu ani możliwości, by non stop doglądać sadu. Wyróżnia się kilkoma cechami:

  • wysoka odporność na brak wody – po fazie startowej podlewa się go minimalnie;
  • niewielka podatność na choroby – w Europie jest wciąż mało znanym gatunkiem dla lokalnych szkodników;
  • samopylność – jedno drzewko wystarczy do zebrania plonu;
  • brak „odpoczynkowych” lat – owocuje co roku, nie przechodzi w tzw. przemienność owocowania.

W czasach coraz częstszych ograniczeń w podlewaniu przy takim profilu jujub zaczyna wygrywać z klasycznymi gatunkami sadowniczymi. Wielu ogrodników rezygnuje z części jabłoni czy czereśni na rzecz bardziej odpornych nowości.

Jak wygląda jujub i do czego nadają się jego owoce

Jujub tworzy średniej wielkości drzewko lub duży krzew, w zależności od formy prowadzenia. Ma drobne, błyszczące liście i dość delikatny pokrój, przez co dobrze wpasowuje się zarówno w ogród naturalistyczny, jak i w bardziej uporządkowaną przestrzeń przy domu.

Owoce przypominają małe śliwki lub wydłużone daktyle. Początkowo są zielone, potem brązowieją i nabierają słodyczy. W krajach azjatyckich je się je na świeżo oraz w wersji suszonej. Nadają się do:

  • podjadania prosto z drzewa,
  • suszenia na zimowe przekąski,
  • przetworów – kompotów, nalewek, konfitur,
  • dodawania do musli i domowych batoników.

Smak dojrzałego jujuba bywa opisywany jako mieszanka jabłka, daktyla i delikatnie orzechowej nuty – to ciekawa odmiana w domowym sadzie.

Sadzenie jujuba w ogrodzie: kiedy i jak to zrobić

Najlepszym momentem na posadzenie jujuba jest wiosna. Gleba zdążyła się już ogrzać, a ryzyko silnych mrozów znacząco spada. Drzewko ma wtedy kilka miesięcy, by zbudować porządny system korzeniowy przed letnią suszą.

Instrukcja krok po kroku

Sam proces sadzenia jest nieskomplikowany i przypomina pielęgnację granatu ogrodowego:

  • Wykop dołek dwa razy szerszy od bryły korzeniowej i na tyle głęboki, by zmieścić korzenie bez zaginania.
  • Wydobytą ziemię wymieszaj z kompostem lub dobrze rozłożonym obornikiem – lekko, bez przesady z ilością.
  • Ustaw drzewko tak, by miejsce szczepienia lub szyjka korzeniowa znalazły się na poziomie gruntu.
  • Dosyp ziemię, delikatnie ugnieć, żeby usunąć puste przestrzenie.
  • Podlej obficie, nawet jeśli prognozy zapowiadają deszcz, i utrzymuj lekko wilgotny teren wokół pnia w pierwszym sezonie.
  • W kolejnych latach jujub odwdzięcza się niskimi wymaganiami. Wystarczy:

    • przyciąć uschnięte lub krzyżujące się pędy na przedwiośniu,
    • unikać ciężkich, stojących nawozów azotowych,
    • zostawić wokół pnia warstwę ściółki z kory lub zrębków.

    Ogród prawie bez podlewania: duet jujub i rokitnik

    Ogrodnicy, którzy stawiają na maksymalne oszczędzanie wody, często łączą jujuba z rokitnikiem zwyczajnym (Hippophae rhamnoides). To ciernisty krzew znany z pomarańczowych jagód bogatych w witaminę C. Dobrze znosi mrozy i ekstremalnie ubogą, suchą glebę.

    System korzeniowy rokitnika wiąże azot z powietrza, wzbogacając podłoże, a przy okazji „karmi” sąsiadujące rośliny – jujub korzysta z tego szczególnie mocno.

    Rokitnik tworzy przy okazji świetną bazę pokarmową dla ptaków pod koniec lata. Jego owoce dojrzewają zwykle od sierpnia do września, więc idealnie wypełniają lukę między wcześniejszymi a późniejszymi plonami w ogrodzie.

    Granat w roli trzeciego partnera w suchym sadzie

    Trzecim elementem sprytnego, mało podlewanego sadu może być granatowiec właściwy (Punica granatum). To roślina wywodząca się z regionów o klimacie śródziemnomorskim. Lubi pełne słońce, toleruje gleby zarówno lekko kwaśne, jak i zasadowe.

    Część odmian, w tym forma uprawiana w rejonie Prowansji, znosi mróz do około -10°C w zacisznych miejscach. W cieplejszych częściach Polski, przy południowej ścianie domu lub murku, taki granat potrafi zaskoczyć obfitością kwiatów i owoców.

    Roślina Odporność na mróz Okres dojrzewania owoców Wymagania wodne po ukorzenieniu
    Jujub do ok. -25°C październik–listopad bardzo niskie
    Rokitnik do ok. -30°C koniec lata bardzo niskie
    Granat do ok. -10°C (w osłonięciu) koniec września–październik niskie na lekkich glebach

    Taka trójka pozwala rozciągnąć sezon na zbiory: rokitnik startuje jako pierwszy, potem dojrzewają owoce granatu, a na końcu jujub. Nawet gdy konewka kurzy się w schowku, ogród wciąż daje coś na talerz.

    Czy jujub sprawdzi się w polskich warunkach

    Biorąc pod uwagę jego wytrzymałość na mróz i suszę, w grę wchodzi spora część kraju. Najlepsze warunki ma pas zachodni i południowy, gdzie zimy są łagodniejsze, a gleby często lżejsze. W chłodniejszych rejonach warto wybrać możliwie ciepłe stanowisko: przy murze, w osłoniętym zakątku, z dala od zastoisk zimnego powietrza.

    Ryzykiem może być bardzo ciężka, gliniasta ziemia, która po deszczu zamienia się w błoto, a latem w beton. W takich miejscach przed posadzeniem trzeba popracować nad strukturą podłoża, dodając piasek, żwir i sporą ilość materii organicznej. Bez poprawy drenażu nawet najbardziej odporny gatunek może mieć problem.

    Dla osób planujących nowe nasadzenia w ogrodzie kluczowa staje się dzisiaj jedna rzecz: czy dana roślina poradzi sobie bez codziennego podlewania, gdy przyjdzie kolejna fala upałów. Jujub, w zestawieniu z rokitnikiem i granatem, daje szansę na mały sad, który nie będzie drenował ani portfela, ani domowej studni.

    Prawdopodobnie można pominąć