Dietetyk wskazuje tani hit z Lidla: białkowy deser za mniej niż 1,50 zł

Dietetyk wskazuje tani hit z Lidla: białkowy deser za mniej niż 1,50 zł
Oceń artykuł

Znany lekarz dietetyk zwrócił uwagę na niepozorny nabiał z chłodni, który kosztuje mniej niż 1,50 zł za opakowanie, a pod względem białka konkuruje z dużo droższymi jogurtami typu Skyr. Bez głośnej reklamy, bez modnych haseł – a mimo to staje się cichym sprzymierzeńcem osób, które liczą i kalorie, i każdą złotówkę.

Tani nabiał z Lidla, który przykuł uwagę specjalisty

W czasie, kiedy zakupy spożywcze bolą coraz bardziej, eksperci żywienia częściej szukają produktów, które łączą sensowny skład z niską ceną. Jeden z lekarzy dietetyków, analizując ofertę dyskontu, wyróżnił konkretny deser mleczny z chłodni – małe serki świeże marki Envia, sprzedawane w małych kubeczkach przypominających klasyczne serki „petit” z dzieciństwa.

Małe serki świeże Envia z Lidla to tani nabiał o wysokiej zawartości białka, który może realnie wzmocnić codzienną dietę, nie obciążając budżetu.

Specjalista tłumaczy, że te niewielkie kubeczki z mleka fermentowanego mają kilka mocnych punktów naraz: dobrą ilość białka, prostą listę składników i kilka wersji tłuszczowych do wyboru. Dla wielu rodzin liczy się też to, że w przeciwieństwie do modnych produktów typu „fit” cena nie przeraża – cały pakiet kosztuje w okolicach 1,40–1,50 zł.

Mały serek, dużo białka – jak wypada przy Skyrze

Najważniejsza z punktu widzenia dietetyka jest oczywiście zawartość białka. Małe serki Envia dostarczają około 9 g białka na 100 g . Dla porównania, popularny islandzki Skyr ma średnio 11 g białka w tej samej porcji. Różnica istnieje, ale nie jest ogromna, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę cenę obu produktów.

Dwa małe kubeczki serka Envia to mniej więcej 10,8 g białka. Dla dorosłej osoby, która celuje w około 50 g białka dziennie, jest to około 20% całodziennego zapotrzebowania. Jak na deser mleczny z dyskontu to wynik całkiem konkretny.

Kolejna kwestia to kalorie. Tu produkt też wypada przyjaźnie. Około 85 kcal na 100 g oznacza, że jedna porcja potrafi przyjemnie nasycić, nie przeciążając bilansu energetycznego. To dobra opcja dla osób, które chcą coś „na szybko”, ale nie mają ochoty na batona czy słodką bułkę.

Skład – krótki, zrozumiały i bez fajerwerków

Dietetycy lubią produkty, których etykietę da się przeczytać bez słownika chemicznego. Serki Envia wpisują się w tę filozofię. Lista składników zwykle ogranicza się do:

  • mleka lub mleka odtłuszczonego,
  • kultur bakterii mlekowych (fermentów),
  • czasem typowego konserwantu, np. sorbinianu wapnia.

Niektóre odmiany informują dodatkowo o mleku pochodzącym z Francji, ale z punktu widzenia polskiego konsumenta ważniejsze jest to, że produkt nie jest mocno przetworzony. W wersji naturalnej nie ma cukru dodanego – słodki smak zależy tylko od tego, co do niego dołożymy.

Im krótsza i prostsza lista składników w produktach nabiałowych, tym łatwiej ocenić ich miejsce w zdrowym jadłospisie.

Inaczej wygląda sytuacja w wariantach smakowych. Tam pojawia się więcej cukru, czasem aromaty. Warto czytać etykietę, zwłaszcza jeśli ktoś pilnuje poziomu glukozy, walczy z insulinoopornością albo po prostu próbuje ograniczać słodkie przekąski.

Wersje chude i pełne – które wybrać?

Serki Envia występują w różnych wariantach tłuszczowych. Można trafić zarówno na wersję 0% tłuszczu, jak i opcje zawierające około 20% tłuszczu mlecznego. Każda z nich ma inne zastosowanie i inny sens dietetyczny.

Rodzaj serka Dla kogo Najlepsze zastosowanie
0% tłuszczu osoby na redukcji, dbające o niski bilans kaloryczny śniadania, kolacje, desery z owocami
około 20% tłuszczu dzieci, osoby aktywne, osoby z problemem niedowagi kremowe pasty, sosy, deser „na bogato”

Tłuszcz w nabiale nie jest wrogiem samym w sobie, ale mocno podnosi kaloryczność. Wersja pełnotłusta sprawdzi się u osób, które mają problem z niedojadaniem, u dzieci w fazie intensywnego wzrostu albo jako dodatek do dań, gdzie liczy się kremowa konsystencja. Wersje chude lepiej pasują do codziennych, lekkich posiłków.

Jak wykorzystać serki Envia w codziennych posiłkach

Mocną stroną tych produktów jest elastyczność. Można je wkomponować praktycznie o każdej porze dnia – od śniadania po późną kolację. Kilka prostych zastosowań:

  • Śniadanie na szybko – dwa serki, garść płatków owsianych, pokrojony banan lub jabłko i odrobina cynamonu. Posiłek składa się w kilka minut, a trzyma głód do południa.
  • Przekąska dla dziecka – mały kubeczek serka i owoc zamiast słodkich ciastek. Dziecko dostaje białko i wapń, a nie tylko cukier.
  • Prosty deser dla dorosłych – serek wymieszany z łyżeczką kakao i małą ilością miodu może zastąpić czekoladowy deser z dużą dawką cukru.
  • Baza do past kanapkowych – serek zmiksowany z twarogiem, ziołami, czosnkiem i odrobiną soli tworzy lekką smarowidło do pieczywa lub warzyw.
  • Sos do sałatek i warzyw – wystarczy dodać sok z cytryny, pieprz, koperek lub szczypiorek i otrzymujemy gęsty, białkowy sos do surowych warzyw.

Zastąpienie jednej słodkiej przekąski dziennie małym serkiem o zwiększonej zawartości białka może wyraźnie poprawić sytość i jakość całego jadłospisu.

Na co uważać: laktoza, cukier i cała reszta diety

Jak każdy nabiał, także taki produkt nie będzie idealny dla wszystkich. Osoby z nietolerancją laktozy mogą po nim odczuwać wzdęcia, ból brzucha czy gazy. W lekkiej nietolerancji wiele osób radzi sobie z małymi porcjami rozłożonymi w ciągu dnia, ale przy silnej nadwrażliwości potrzebna jest wersja bezlaktozowa lub inny typ produktu – w tym wypadku trzeba czytać oznaczenia na kubeczkach.

Druga kwestia dotyczy smaku. Wersje naturalne same w sobie są dość neutralne. Gdy dosłodzimy je obficie miodem, dżemem czy gotowymi granolami pełnymi cukru, cały efekt „fit” się rozmywa. Lepiej korzystać z owoców, odrobiny cynamonu, niewielkiej ilości orzechów czy pestek.

Warianty aromatyzowane zawierają z natury więcej cukru. Dla przeciętnej, zdrowej osoby mogą być rozsądną przekąską raz na jakiś czas, ale przy zaburzeniach gospodarki węglowodanowej lub diecie redukcyjnej lepiej nauczyć się lubić smak wersji naturalnej i dokładać własne dodatki.

Czy taki produkt wystarczy, żeby „uzdrowić” jadłospis?

Sam serek, nawet bardzo sensowny pod względem składu, nie naprawi innych słabych punktów diety. Dietetycy podkreślają, że to raczej pomocny element układanki niż cudowny środek. Małe serki Envia mogą ułatwić:

  • podniesienie ilości białka przy ograniczonym budżecie,
  • zamianę słodyczy na coś bardziej wartościowego,
  • przygotowanie szybkich posiłków bez gotowania,
  • wprowadzenie nabiału u dzieci, które nie lubią klasycznego twarogu.

Żeby szło to w dobrą stronę, potrzebne są jeszcze warzywa, pełnoziarniste produkty zbożowe, zdrowe tłuszcze i w miarę regularny ruch. W takim kontekście tani nabiał z dyskontu przestaje być „awaryjną” przekąską, a staje się zwyczajnym, codziennym składnikiem menu.

Warto też pamiętać, że podobny sposób myślenia da się zastosować do innych półek sklepowych. Zamiast tropić wyłącznie produkty z dopiskiem „fit”, lepiej szukać prostych rzeczy o krótkim składzie: naturalnych jogurtów, kefirów, serów twarogowych, mrożonych warzyw czy zwykłych płatków owsianych. Takie wybory rzadko są atrakcyjne na reklamach, ale często najbardziej opłacają się zdrowotnie i finansowo.

Prawdopodobnie można pominąć