Dietetyczka wskazuje tani chleb z Lidla idealny na śniadanie
Śniadanie potrafi postawić na nogi albo zepsuć cały poranek.
Wszystko zależy od tego, co faktycznie ląduje na talerzu.
Wiele osób w biegu sięga po kawę, słodkie płatki albo sucharki, a potem dziwi się, że o 11:00 dopada wilczy głód. Dietetyczka analizująca gotowe produkty z popularnych dyskontów zwróciła uwagę na konkretny chleb z Lidla, który ma zaskakująco dobry skład, niski koszt i sprawdza się właśnie o tej porze dnia.
Dlaczego śniadanie tak często kończy się napadem głodu?
W polskich domach poranki wyglądają podobnie: szybki prysznic, dzieci do szkoły, łyk kawy, może mała bułka pszenna albo miska słodkich płatków. Taki zestaw daje krótkie pobudzenie, ale organizm bardzo szybko dopomina się konkretów.
Przyczyna jest prosta – węglowodany łatwo przyswajalne, połączone z małą ilością błonnika i białka, podnoszą gwałtownie poziom cukru we krwi. Po godzinie czy dwóch ten poziom zaczyna spadać i pojawia się senność, rozdrażnienie i chęć na kolejną porcję słodkiego jedzenia.
Dobrze skomponowane śniadanie powinno sycić przez kilka godzin, stabilizować poziom cukru we krwi i ograniczać podjadanie.
Dlatego dietetycy zachęcają do wybierania produktów pełnoziarnistych, bogatych w błonnik i o możliwie prostym składzie. I właśnie tutaj wchodzi na scenę konkretny chleb z Lidla.
Jaki chleb z Lidla zebrał pochwały dietetyczki?
Chodzi o ekologiczny, pełnoziarnisty chleb żytni z działu pieczywa pakowanego. Jest sprzedawany w bochenkach o masie 500 g w cenie poniżej 2 euro, co przekłada się na mniej więcej 1,89 euro za opakowanie, czyli około 3,78 euro za kilogram. W praktyce to poziom cenowy zwykłego pieczywa z dyskontu, a nie produktów „fit” z modnych piekarni.
Dietetyczka prowadząca popularny profil na Instagramie opisuje ten chleb jako zdecydowanie lepszy wybór niż jasne pieczywo pszenne. Zwraca uwagę, że jest:
- bardziej sycący,


