Czy krople do oczu mogą uzależniać? Okulista wyjaśnia, kiedy robi się groźnie

Czy krople do oczu mogą uzależniać? Okulista wyjaśnia, kiedy robi się groźnie
4.3/5 - (46 votes)

Coraz więcej osób nosi przy sobie krople na „zmęczone oczy” i sięga po nie kilka razy dziennie.

Mało kto zastanawia się, czy to na pewno bezpieczne.

W aptekach półki uginają się od preparatów na zaczerwienione, suche czy piekące oczy. Jedne łagodzą objawy suchego oka, inne „wybielają” spojówkę w kilka minut. Granica między rozsądnym stosowaniem a początkiem problemu bywa jednak zaskakująco cienka.

Skąd biorą się suche i piekące oczy

Suchość oczu to dziś jedna z najczęstszych dolegliwości w gabinecie okulisty. Pojawia się przez cały rok, choć z innych powodów zimą, a z innych latem.

  • zimą – suche, ogrzewane powietrze i niskie temperatury na zewnątrz wysuszają śluzówki
  • latem – wysoka temperatura i klimatyzacja przyspieszają odparowywanie łez
  • przez cały rok – wielogodzinna praca przy ekranie sprawia, że rzadziej mrugamy
  • z wiekiem – spowalnia metabolizm, a gruczoły łzowe produkują mniej łez
  • u kobiet – wahania hormonów, zwłaszcza w okresie okołomenopauzalnym, zaburzają film łzowy

U części pacjentów dochodzi do tzw. zespołu suchego oka (Sicca). Powierzchnia gałki ocznej nie jest wtedy prawidłowo zwilżona, bo łez jest za mało albo mają złą strukturę i zbyt szybko wysychają. Niewystarczająca ilość łez odsłania rogówkę i spojówkę, co sprzyja mikrourazom i stanom zapalnym.

Typowe objawy to nie tylko uczucie piasku pod powiekami. Pojawiają się także: pieczenie, zaczerwienienie, kłujący ból, wrażenie „zmęczonych” oczu, przejściowe zamglenie widzenia, a nawet nadwrażliwość na światło.

Czy krople nawilżające uzależniają?

Wiele osób boi się, że częste sięganie po sztuczne łzy „rozleniwia” oko. Okuliści są tu dość zgodni: preparaty nawilżające, stosowane prawidłowo, nie wywołują klasycznego uzależnienia.

Krople nawilżające bez substancji zwężających naczynia nie uzależniają i nie blokują naturalnej produkcji łez. Mogą być używane przez długi czas, jeśli zaleci je specjalista.

Sztuczne łzy działają jak „smar” – wzmacniają film łzowy lub go zastępują, ale nie wchodzą w reakcję z ośrodkowym układem nerwowym, jak np. niektóre leki przeciwbólowe. Nie powodują też przymusu zwiększania dawki, aby osiągnąć ten sam efekt.

Przy przewlekłej suchości oka krople stają się codzienną koniecznością, podobnie jak krem do bardzo suchej skóry. To raczej sygnał przewlekłego problemu, a nie nałogu. Klucz tkwi w tym, po jaki produkt sięgamy.

Konserwanty – na co uważać w preparatach nawilżających

Przy długotrwałym stosowaniu lekarze polecają przede wszystkim krople bez konserwantów, najlepiej w jednorazowych ampułkach lub w butelkach z innowacyjną pompką, która zapewnia jałowość płynu.

Konserwanty, zwłaszcza stosowane przez miesiące lub lata, mogą podrażniać powierzchnię oka, nasilać suchość i alergię kontaktową. Nie oznacza to uzależnienia w ścisłym sensie, ale prowadzi do błędnego koła: im bardziej podrażnione oko, tym częściej sięgamy po butelkę.

Te krople mogą wciągnąć w błędne koło

Sytuacja zmienia się, gdy w grę wchodzą preparaty „upiększające” lub silnie przeciwzapalne. Tu pojawia się realne ryzyko przyzwyczajenia i poważnych działań niepożądanych.

Rodzaj kropli Po co się je stosuje Główne ryzyko przy długim użyciu
„Wybielające” Szybkie zlikwidowanie zaczerwienienia Efekt z odbicia, przewlekłe podrażnienie, przewlekła choroba spojówki
z kortykosteroidem Leczenie stanów zapalnych i alergii Wzrost ciśnienia w oku, zaćma, owrzodzenia rogówki, infekcje

Krople „wybielające” oko – szybka ulga, długie kłopoty

Preparaty obkurczające naczynia, dostępne bez recepty, działają podobnie jak silne spraye do nosa. Zwężają naczynia krwionośne w spojówce, przez co oko w kilka minut „bieleje”. Efekt jest efektowny, ale krótkotrwały – po kilku godzinach substancja się rozkłada, naczynia rozszerzają się mocniej niż przed podaniem kropli, a zaczerwienienie wraca ze zdwojoną siłą.

Regularne używanie kropli „na czerwone oczy” może doprowadzić do sytuacji, w której bez nich spojówka wygląda na stale podrażnioną, choć na początku problem był niewielki.

Pojawia się więc psychiczny nawyk: widzę czerwone oko, sięgam po krople. Zamiast leczyć przyczynę, maskujemy objaw. Utrzymujący się skurcz i rozkurcz naczyń osłabia ich ściany, a sama substancja może nasilać suchość i sprzyjać przewlekłej chorobie spojówki.

Krople z kortykosteroidem – tylko pod kontrolą lekarza

Leki sterydowe w kroplach mają silne działanie przeciwzapalne i szybko zmniejszają obrzęk, świąd czy ból. Stosuje się je w alergicznych i innych zapalnych chorobach oczu, ale zawsze na wyraźne zalecenie okulisty i zwykle przez krótki czas.

Długotrwałe lub niekontrolowane używanie grozi szeregiem powikłań:

  • wzrost ciśnienia śródgałkowego z ryzykiem uszkodzenia nerwu wzrokowego
  • rozwój zaćmy posteroidowej
  • opóźnione gojenie mikrourazów rogówki i większa podatność na infekcje
  • owrzodzenia lub perforacje rogówki przy istniejących uszkodzeniach

Takie preparaty nie uzależniają jak substancje psychoaktywne, ale bardzo łatwo przyzwyczaić się do szybkiej poprawy i sięgać po nie zbyt często, zamiast szukać przyczyny zapalenia.

Jak bezpiecznie używać kropli do oczu

Bez względu na rodzaj preparatu, kilka zasad znacząco zmniejsza ryzyko problemów:

  • sprawdzaj skład – do codziennego nawilżania szukaj kropli bez konserwantów i środków obkurczających naczynia
  • nie stosuj „wybielających” kropli dłużej niż kilka dni z rzędu
  • nie używaj kropli z kortykosteroidem bez jednoznacznego zalecenia okulisty
  • nie pożyczaj kropli od innych osób – nawet jeśli objawy wydają się podobne
  • zwracaj uwagę na datę ważności i czas używania po otwarciu opakowania

Jeśli bez kropli nie wytrzymujesz kilku godzin, oko jest stale czerwone, bolesne lub widzenie się pogarsza, w grę przestaje wchodzić samodzielne „ratowanie się” preparatami z drogerii czy apteki. W takiej sytuacji wizyta u okulisty nie jest fanaberią, tylko zwykłym rozsądkiem.

Jak zmniejszyć potrzebę sięgania po krople

Część osób może ograniczyć używanie preparatów, zmieniając kilka codziennych nawyków. Chodzi o odciążenie powierzchni oka i poprawę jakości filmu łzowego.

Domowe i biurowe patenty na mniej suche oczy

  • nawilżaj powietrze, szczególnie przy ogrzewaniu i klimatyzacji
  • unikaj przeciągów z nawiewów, wentylatorów i otwartych okien prosto na twarz
  • rób przerwy od ekranu zgodnie z zasadą 20-20-20: co 20 minut spójrz przez 20 sekund na punkt oddalony o około 6 metrów
  • pamiętaj o częstym, świadomym mruganiu podczas pracy przy komputerze czy telefonie
  • pij wystarczająco dużo wody w ciągu dnia i ogranicz palenie papierosów

Specjaliści zalecają również higienę brzegów powiek. Ciepłe kompresy na zamknięte oczy przez kilka minut upłynniają wydzielinę gruczołów w powiekach, a delikatny masaż i oczyszczenie brzegów powiek wilgotnym wacikiem pomaga utrzymać prawidłową warstwę lipidową łez, która spowalnia ich odparowywanie.

Kiedy krople są pomocą, a kiedy maskują chorobę

Krople nawilżające często stają się dla pacjentów „opatrunkiem w butelce”. U wielu osób to dobre i bezpieczne rozwiązanie, zwłaszcza gdy przyczyny suchości nie da się łatwo usunąć – na przykład przy pracy biurowej w klimatyzowanym budynku czy u osób starszych.

Jeśli jednak mimo regularnego stosowania sztucznych łez oczy wciąż są bardzo wrażliwe, zaczerwienione albo pojawia się ból, lepiej nie zakładać, że „taki już urok moich oczu”. W grę wchodzą m.in. choroby autoimmunologiczne, powikłania po zabiegach, schorzenia powiek czy działania uboczne innych leków ogólnych. W takich przypadkach dalsze dokładanie kropli bez diagnozy przypomina zagłuszanie alarmu przeciwpożarowego, zamiast sprawdzenia, skąd bierze się dym.

Dobra praktyka to traktowanie kropli jak narzędzia, a nie stałej protezy. Sztuczne łzy mogą realnie poprawić komfort życia przy suchym oku, pod warunkiem że równocześnie szuka się przyczyny problemu i zmienia warunki, w jakich pracują nasze oczy. Z kolei po preparaty „na czerwone spojówki” czy z kortykosteroidem warto sięgać wyłącznie wtedy, gdy istnieje ku temu wyraźne, medyczne uzasadnienie – i tylko przez czas, który wyznaczy lekarz.

Prawdopodobnie można pominąć