Czy codzienny multiwitamin może spowolnić starzenie? Nowe dane z Nature

Czy codzienny multiwitamin może spowolnić starzenie? Nowe dane z Nature
4.4/5 - (41 votes)

Coraz więcej osób po siedemdziesiątce sięga po multiwitaminy z nadzieją, że pomogą im dłużej zachować sprawność i zdrowie.

Najnowsze badanie opublikowane w prestiżowym piśmie „Nature Medicine” sugeruje, że taka suplementacja może delikatnie „przyhamować” biologiczny zegar starzenia. Obraz sytuacji staje się jednak bardziej skomplikowany, gdy przyjrzymy się skali efektu i temu, kto za badanie zapłacił.

Multivitaminy a starzenie: o co chodzi w nowym badaniu

Badanie, o którym zrobiło się głośno, nosi nazwę COSMOS, czyli Cocoa Supplement and Multivitamin Outcomes Study. Skupiono się w nim na osobach co najmniej 70-letnich, czyli na grupie, w której temat zachowania zdrowia i samodzielności nabiera wyjątkowego znaczenia.

W projekcie wzięło udział nieco mniej niż tysiąc uczestników – mniej więcej po równo kobiet i mężczyzn. Losowo przydzielono ich do czterech grup, z których każda przez dwa lata, codziennie, przyjmowała inne kapsułki:

  • multiwitaminę połączoną z 500 mg kakao (w tym 50 mg epikatechiny, znanego przeciwutleniacza),
  • samo kakao oraz placebo zamiast multiwitaminy,
  • samą multiwitaminę z placebo zamiast kakao,
  • wyłącznie placebo.

Tak zaplanowany schemat pozwala odróżnić, czy ewentualny efekt wiąże się raczej z multiwitaminą, z kakao, czy z samym faktem udziału w badaniu.

Czym jest zegar epigenetyczny i jak go „mierzyli” naukowcy

Zamiast tradycyjnych wskaźników, takich jak liczba zawałów serca czy udarów, zespół skupił się na tzw. zegarach epigenetycznych. To narzędzia, które próbują opisać „wiek biologiczny” na podstawie chemicznych modyfikacji DNA, głównie metylacji, czyli dołączania grup metylowych do konkretnych fragmentów materiału genetycznego.

W praktyce wyglądało to tak: uczestnikom badania pobierano krew na starcie, po 12 miesiącach oraz po 24 miesiącach. Następnie analizowano pięć różnych „podpisów” epigenetycznych, z których część wcześniej wiązano z długością życia i ryzykiem zgonu z różnych przyczyn.

Badacze zauważyli, że u osób przyjmujących multiwitaminę zmiany w metylacji DNA sugerowały wolniejszy bieg zegara epigenetycznego niż u tych, które dostawały czyste placebo.

Najbardziej widoczne było to w dwóch z pięciu analizowanych podpisów – właśnie tych, które wcześniej łączono ze śmiertelnością. Co ciekawe, efekt pojawiał się wyraźniej u osób, które na starcie miały „przyspieszone” starzenie biologiczne według tych samych markerów.

Cztery miesiące „zysku” w dwa lata

Naukowcy próbowali przeliczyć różnicę w parametrach epigenetycznych na coś bardziej zrozumiałego. Wyszło im, że w ciągu dwóch lat osoby biorące multiwitaminę zyskały mniej więcej cztery miesiące „młodszego” wieku biologicznego w porównaniu z grupą placebo.

To brzmi atrakcyjnie, ale warto pamiętać, że mówimy o szacunku opartym na pośrednim wskaźniku, a nie o realnym wydłużeniu życia o cztery miesiące. Zespół badawczy podkreśla, że korelacja między zegarami epigenetycznymi a konkretnymi chorobami czy długością życia nadal nie jest dobrze wyjaśniona.

Zegar epigenetyczny nie działa jak stoper – pokazuje pewien trend, ale nie daje prostego przełożenia: „tyle miesięcy mniej chorób” czy „tyle lat więcej życia”.

Co mówią autorzy badania i gdzie stawiają granice

Mimo medialnych nagłówków obiecujących „spowolnienie starzenia”, sami naukowcy zachowują dużo więcej ostrożności. W podsumowaniu pracy wprost piszą, że obserwowane efekty są statystycznie istotne, ale niewielkie i wymagają dalszej weryfikacji.

Podkreślają, że trzeba odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań:

  • czy zmiany w zegarach epigenetycznych faktycznie przekładają się na mniejszą liczbę zawałów, udarów lub nowotworów,
  • czy długotrwała suplementacja multiwitaminami wpływa na konkretne choroby związane z wiekiem,
  • w jaki sposób dieta, styl życia i suplementy wchodzą ze sobą w interakcje na poziomie epigenetyki.

W osobnym tekście na łamach „Nature” koordynator projektu zwraca uwagę, że wyników COSMOS nie można czytać w oderwaniu od całego obrazu żywienia. O wiele ciekawsze byłoby porównanie multiwitaminy z konsekwentnie wprowadzoną, realnie zdrowszą dietą – bogatszą w warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, dobre tłuszcze i odpowiednią ilość białka.

Zegary epigenetyczne nie są złotym standardem

Choć takie biomarkery są modne i intensywnie badane, nie weszły jeszcze do codziennej praktyki klinicznej. Lekarze nie podejmują decyzji terapeutycznych na podstawie wartości zegara epigenetycznego, tak jak robią to np. z poziomem cholesterolu czy ciśnieniem tętniczym.

Wciąż brakuje twardych danych, które pokazałyby, że manipulowanie tymi markerami – czy to dietą, suplementami, czy stylem życia – w przewidywalny sposób zmienia ryzyko konkretnych chorób. COSMOS jest jednym z kroków w tę stronę, ale nie dostarcza pełnej odpowiedzi.

Kto zapłacił za badanie i dlaczego ma to znaczenie

Czułym punktem pracy COSMOS są źródła finansowania. Oprócz państwowych instytucji naukowych, takich jak amerykańskie National Institutes of Health, przy projekcie pojawiają się znane koncerny i organizacje branżowe.

Za produktami użytymi w badaniu stała m.in. grupa Mars (oddział zajmujący się żywieniem), a także Pfizer Consumer Healthcare, dziś funkcjonujący jako Haleon. Testy epigenetyczne wsparła firma Foxo Technologies, a na liście sponsorów widnieje też stowarzyszenie producentów suplementów diety, które już wcześniej bywało krytykowane za zbyt bliskie relacje z badaczami.

Autorzy pracy deklarują brak konfliktu interesów, ale obecność tak silnych sponsorów budzi pytania o niezależny odbiór wyników.

Nie ma dowodów na to, że finansowanie wpłynęło na dane czy sposób prowadzenia badania. Z perspektywy czytelnika warto jednak mieć z tyłu głowy, że branża suplementów od lat szuka wiarygodnych badań, które pomogą w promocji produktów. To naturalnie rodzi większą czujność przy interpretacji każdego korzystnego rezultatu.

Multiwitaminy po 70. roku życia: dla kogo to ma sens

W praktyce geriatrzy i dietetycy często zalecają suplementację seniorom, u których trudno uzupełnić niedobory z samej diety. Z wiekiem gorzej wchłaniamy część składników, spada apetyt, pojawiają się choroby i leki wpływające na metabolizm witamin i minerałów.

Multiwitamina może wtedy działać jak siatka bezpieczeństwa. Chroni przed wyraźnymi brakami, które zwiększają ryzyko anemii, osłabienia mięśni, gorszej odporności czy pogorszenia funkcji poznawczych. Badanie COSMOS sugeruje, że taki „pakiet” być może dodatkowo wiąże się z subtelnym spowolnieniem procesów starzenia na poziomie komórkowym.

Potencjalne korzyści z multiwitaminy u seniorów Potencjalne ograniczenia i ryzyka
Łatwiejsze wyrównanie drobnych niedoborów żywieniowych Efekt na starzenie biologiczne niewielki i niepewny
Wygodna forma – jedna tabletka zamiast wielu preparatów Ryzyko nadmiaru niektórych składników przy równoległym stosowaniu innych suplementów
Możliwy wpływ na energię, odporność i ogólne samopoczucie Brak gwarancji, że zmniejszy liczbę zawałów, udarów czy nowotworów
Przypomnienie o dbaniu o zdrowie i styl życia Pokusa, by „zastąpić” zdrową dietę tabletką

Czy warto sięgać po multiwitaminę dla „odmłodzenia” organizmu

W świetle COSMOS jedna rzecz wydaje się jasna: liczenie na spektakularne cofnięcie zegara biologicznego dzięki samej tabletce jest złudne. Mówimy o różnicy rzędu kilku miesięcy w ciągu dwóch lat, i to w parametrach pośrednich, których znaczenie ciągle się bada.

Znacznie mocniejsze dane mamy dla prostszych działań: regularnego ruchu (nawet w formie codziennych spacerów), utrzymania prawidłowego ciśnienia i poziomu cukru we krwi, niepalenia, ograniczenia alkoholu oraz diety z dużą ilością produktów roślinnych. Te elementy nie tylko wpływają na zegary epigenetyczne, ale przede wszystkim zmniejszają realne ryzyko chorób i przedwczesnego zgonu.

Multiwitamina może być dodatkiem do zdrowego stylu życia, ale nie zastąpi aktywności, rozsądnego jedzenia i leczenia chorób przewlekłych.

Dla części seniorów, szczególnie tych z gorszym apetytem, wielochorobowością czy problemami z przygotowaniem pełnowartościowych posiłków, taka suplementacja ma sens – o ile odbywa się po konsultacji z lekarzem lub dietetykiem i nie dubluje innych preparatów.

Jak rozsądnie podejść do suplementacji po siedemdziesiątce

W praktyce dobrym punktem wyjścia jest prosta ścieżka: najpierw ocena sposobu żywienia i stanu zdrowia, dopiero potem decyzja o ewentualnej multiwitaminie. Lekarz może zlecić badania, które pokażą, czy rzeczywiście brakuje kluczowych składników, takich jak witamina D, B12, żelazo czy kwas foliowy.

Warto też zwrócić uwagę na dawki. Część preparatów dla seniorów zawiera składniki w granicach zalecanego dziennego spożycia, inne – zdecydowanie wyższe. Przy wielolekowości i stosowaniu kilku suplementów naraz łatwo wpaść w pułapkę nadmiaru, co w przypadku niektórych witamin i minerałów również bywa groźne.

Badanie COSMOS dorzuca cegiełkę do obrazu, w którym multiwitaminy nie są ani cudownym eliksirem młodości, ani stratą pieniędzy. Raczej przypominają pas bezpieczeństwa: nie zatrzymają w pełni rozpędzonego auta, ale mogą zmniejszyć skutki zderzenia. Reszta zależy od tego, jak szybko jedziemy, czyli jak jemy, jak się ruszamy i jak dbamy o przewlekłe choroby.

Opublikuj komentarz

Prawdopodobnie można pominąć