Komary tygrysie wracają do ogrodów. Ekspert radzi, kiedy reagować
W wielu krajach Europy mieszkańcy zauważają charakterystyczne, czarne komary w paski już w marcu. Specjaliści ostrzegają: kilka tygodni z rzędu z łagodnymi temperaturami i częstymi opadami wystarczy, by z pozornie pustych zakamarków ogrodu nagle wyroiły się setki owadów.
Dlaczego komar tygrysi pojawia się tak wcześnie?
Komar tygrysi to gatunek inwazyjny, który w ostatnich latach bardzo skutecznie zadomowił się w Europie. Jesienią samice składają jaja w najmniejszych pojemnikach, często zupełnie suchych. Może to być plastikowa miska, doniczka, zakamarek w zabawce ogrodowej czy wnętrze stojaka od parasola ogrodowego.
Jedna samica potrafi złożyć nawet około 150 jaj podczas jednej serii składania. Te jaja świetnie znoszą niskie temperatury i spędzają całą zimę w uśpieniu. Kluczowy moment przychodzi wtedy, gdy przez kilka dni z rzędu temperatura w dzień utrzymuje się w okolicach 15 stopni Celsjusza. Wtedy zarodki zaczynają się aktywować.
Do pełnego startu sezonu wystarczy kolejny element: porządny deszcz. Woda dostaje się do pojemników, w których czekają jaja, a te masowo się wykluwają. W sprzyjających warunkach od jaja do dorosłego, gryzącego komara mija około tydzień. Efekt? Z dnia na dzień ogród, który wydawał się wolny od owadów, zaczyna brzęczeć.
Przeczytaj również: Zamiast tui przy płocie: pęcherznica, która robi gęsty żywopłot bez nerwów
Najbardziej aktywny okres wzrostu populacji zaczyna się nie wtedy, gdy już czujemy ukąszenia, ale kilka dni po pierwszej poważniejszej fali deszczu przy temperaturze około 15 stopni.
Komar tygrysi – sąsiad, który się nie wyprowadza
Ten gatunek komara zachowuje się zupełnie inaczej niż znane z dzieciństwa komary z okolic stawów i rowów. Komar tygrysi jest „domatorem”. Żyje głównie w pobliżu ludzi – na balkonach, w ogródkach, na patio i w małych przydomowych ogródkach działkowych.
Jego zasięg jest zaskakująco mały: zwykle porusza się w promieniu zaledwie 100–150 metrów od miejsca, w którym się wykluł. To oznacza, że osobnik, który gryzie na tarasie, najprawdopodobniej urodził się na tej samej posesji lub tuż obok, u sąsiada.
Przeczytaj również: Nie śpiesz się z pierwszym koszeniem trawnika. Ten żółty krzew podpowie idealny moment
Klasyczne komary, które kojarzymy z wiejskimi oczkami wodnymi czy zalanymi łąkami, potrzebują większych zbiorników: rowów, stawów, zalanych dołów. Komar tygrysi jest dużo skromniejszy. Wystarczy mu:
- podstawka pod donicą z odrobiną wody,


