Japoński klon w marcu: jeden prosty zabieg, który odmienia jego kondycję
Japońskie klony często męczą się w polskich ogrodach: przypalone liście, suche gałązki, słaby przyrost. Winny bywa jeden pomijany zabieg.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze: podlewanie jest regularne, stanowisko półcieniste, ziemia żyzna. A mimo to drzewko stoi w miejscu, liście zwijają się na brzegach, a nowe przyrosty są mizerne. Klucz do zdrowszego wzrostu kryje się w tym, co dzieje się tuż nad i pod powierzchnią ziemi wczesną wiosną.
Japoński klon ma delikatny system korzeniowy
Japońskie klony, czyli Acer palmatum, są uwielbiane za finezyjne liście i spektakularne barwy jesienią. Jednocześnie uchodzą za wrażliwe i kapryśne. W praktyce są po prostu bardzo zależne od warunków panujących w strefie korzeni.
Najważniejsza cecha: ich korzenie biegną płytko, tuż pod powierzchnią ziemi. To oznacza, że:
Przeczytaj również: Nie śpiesz się z pierwszym koszeniem trawnika. Ten żółty krzew podpowie idealny moment
- szybko odczuwają przymrozki wczesną wiosną,


