Najbardziej szalony elektryk z Nürburgringu dostał zielone światło w Europie

Najbardziej szalony elektryk z Nürburgringu dostał zielone światło w Europie
Oceń artykuł

Chiński gigant technologiczny Xiaomi zmienia branżę motoryzacyjną. Ich najnowszy elektryczny sedan SU7 Ultra to samochód, który dosłownie zmiata z drogi największe sportowe elektryki świata – Porsche Taycan Turbo GT i Rimac Nevera. Rekord na legendarnej północnej pętli Nürburgringu w czasie 7:04,957 to nie tylko liczba w tabeli, ale wyraźne ostrzeżenie dla europejskich producentów. Ponad 1500 koni mechanicznych, przyspieszenie w niecałe dwie sekundy i prędkość maksymalna 350 km/h – to parametry, które jeszcze niedawno zarezerwowane były wyłącznie dla supersamochodów. Teraz ten samochód ma już oficjalne tablice rejestracyjne w Europie.

Najważniejsze informacje:

  • Xiaomi SU7 Ultra uzyskało pełną homologację w Europie
  • Pierwszy egzemplarz zarejestrowano w Monachium 5 lipca 2025 roku
  • Prototyp przejechał okrążenie Nürburgringu w 6:22,091
  • Wersja produkcyjna ustanowiła czas 7:04,957 – najszybszy elektryczny sedan seryjny na torze
  • Moc maksymalna około 1548 KM, przyspieszenie 0-100 km/h w 1,98 sekundy
  • Prędkość maksymalna do 350 km/h
  • Bateria CATL Qilin II o pojemności 93,7 kWh
  • Zasięg według CLTC 630 km, szacowany WLTP ponad 500 km
  • Na autostradzie bez ograniczeń prędkości osiągnięto 260 km/h
  • Cena bazowej wersji SU7 planowana od około 35 tysięcy euro
  • Wejście na rynek europejski planowane na 2027 rok
  • W Monachium działa centrum badawczo-projektowe Xiaomi

Superszybka elektryczna limuzyna z Chin właśnie oficjalnie wjechała na europejskie drogi, a jej twórcy mają wobec naszego rynku bardzo konkretne plany.

To nie jest kolejny spokojny „elektryk do miasta”, tylko auto, które biło rekordy na legendarnym torze i teraz szykuje się do salonów sprzedaży. Xiaomi SU7 Ultra, ekstremalna wersja pierwszej limuzyny elektrycznej tej technologicznej marki, dostała pełną homologację w Europie i rozpoczęła realne testy na naszych drogach.

Rekordzista z toru już na zwykłych tablicach

Xiaomi, znane dotąd głównie ze smartfonów i sprzętu elektronicznego, z przytupem weszło w motoryzację. Ich SU7 Ultra to ponad 1500-konny potwór na prąd, który latem ustanowił imponujący czas na północnej pętli Nürburgringu. Prototyp przejechał okrążenie w 6:22,091, a wersja bliższa seryjnej – w 7:04,957.

Ten drugi wynik wystarczył, by limuzyna Xiaomi stała się na tamten moment najszybszym seryjnym sedanem elektrycznym na tym torze, wyprzedzając takie ikony jak Porsche Taycan Turbo GT czy Rimac Nevera. W segmencie aut na prąd trwa aktualnie wyścig na setne sekundy i widać, że chińscy producenci wcale nie zamierzają grać w nim drugoplanowej roli.

Xiaomi SU7 Ultra to ponad 1500 koni mocy, przyspieszenie do „setki” poniżej 2 sekund i rekordowy czas na Nürburgringu – a teraz także legalne tablice rejestracyjne w Europie.

5 lipca 2025 r. pierwszy egzemplarz SU7 Ultra otrzymał tablicę rejestracyjną w Monachium: M SU7088E. Formalnie to wciąż auto eksperymentalne, ale z pełną homologacją do jazdy po drogach publicznych na terenie całej Unii. Dla Xiaomi to sygnał, że papierologia związana z wejściem na rynek jest w zasadzie załatwiona.

Testy na autobahnie i przygotowania do seryjnej sprzedaży

Samochód nie został odstawiony do garażu po rejestracji. Xiaomi ruszyło nim w trasę po Niemczech – między Berlinem, Hamburgiem i Frankfurtem. Łącznie około 800 km realnych testów na europejskim asfalcie, w normalnym ruchu, z normalnymi użytkownikami dróg dookoła.

Najciekawszy fragment tego wyjazdu wydarzył się na odcinku autostrady bez ograniczeń prędkości. Według relacji firma rozpędziła SU7 Ultra do 260 km/h, co pokazuje, że to nie tylko „papierowa” moc z folderu reklamowego. Na tle wielu europejskich elektryków, z reguły ograniczanych do 180–200 km/h, widać zupełnie inne podejście do osiągów.

Za tą pierwszą niemiecką rejestracją kryje się coś istotniejszego niż sesja zdjęciowa na Instagram. To sygnał, że proces homologacji na poziomie europejskim dla tego modelu został sfinalizowany. Bez tego nie ma mowy o normalnej sprzedaży, nawet jeśli auto biłoby rekordy na każdym torze świata.

Co potrafi Xiaomi SU7 Ultra na papierze

Parametry techniczne SU7 Ultra spokojnie stawiają ją obok supersamochodów z benzyną w baku. Xiaomi podaje przyspieszenie 0–100 km/h na poziomie 1,98 sekundy oraz prędkość maksymalną do 350 km/h. Taki wynik stawia limuzynę w gronie absolutnie najszybszych aut drogowych, bez względu na rodzaj napędu.

Sercem auta jest ogromna bateria CATL Qilin II o pojemności 93,7 kWh. Według chińskiej normy CLTC zasięg wynosi 630 km. W praktyce, przy przeliczeniu na bardziej surowy europejski standard WLTP, realne wartości mogą spaść do nieco ponad 500 km w sprzyjających warunkach. Energochłonny napęd i ogromna moc robią swoje.

Parametr Xiaomi SU7 Ultra (szacunki EU)
Moc maksymalna ok. 1548 KM
0–100 km/h 1,98 s
Prędkość maksymalna do ok. 350 km/h
Pojemność baterii 93,7 kWh
Zasięg (CLTC) 630 km
Zasięg (szacunek WLTP) nieco ponad 500 km

Warto pamiętać, że SU7 Ultra to wierzchołek tej gamy, raczej wizytówka technologiczna niż masowy produkt. Pokazuje, na co stać markę, buduje rozpoznawalność i przyciąga uwagę mediów. Dopiero na tym tle bardziej „cywilne” odmiany SU7 mają odegrać realną rolę rynkową.

„Cywilne” wersje SU7: mniej koni, więcej rozsądku

Xiaomi przygotowuje dla Europy pełną rodzinę elektrycznych limuzyn SU7 w kilku wariantach: Standard, Pro i Max. Według informacji z rynku, zakres mocy ma sięgać od około 320 KM w bazowej wersji do mniej więcej 690 KM w topowej, ale wciąż bardziej użytkowej odmianie.

Zasięg w tych spokojniejszych konfiguracjach wygląda już zdecydowanie bardziej przyziemnie, choć nadal imponująco. W cyklu CLTC mówi się nawet o 902 km, co po przełożeniu na WLTP może dawać okolice 720 km przy ekonomicznej jeździe. To wartości, które zaczynają konkurować nie tylko z innymi elektrykami, ale i z dieslami na trasach międzymiastowych.

  • SU7 Standard – ok. 320 KM, zasięg na poziomie klasy średniej wyższej, najniższa cena wejścia do gamy;
  • SU7 Pro – mocniejsza konfiguracja, lepsze wyposażenie, zasięg wystarczający na długie trasy;
  • SU7 Max – nawet ok. 690 KM, wydajniejsza bateria, oferta dla kierowców szukających osiągów bez wchodzenia w ekstremum Ultra.

W tle już czeka SUV YU7, który ma uzupełnić ofertę i przyciągnąć fanów wyższej pozycji za kierownicą. To ważny ruch, bo w Europie segment SUV-ów elektrycznych rośnie najszybciej i bez mocnej propozycji w tej klasie trudno myśleć o poważnym udziale w rynku.

Europejskie ambicje: start w 2027 roku

Xiaomi oficjalnie mówi o roku 2027 jako o momencie wejścia na rynek europejski z pełną ofertą SU7 i YU7. Nie chodzi tylko o import gotowych aut. Firma stworzyła w Monachium centrum badawczo–projektowe, które ma dopracowywać samochody pod kątem lokalnych wymagań i gustów.

Inżynierowie pracują nad zestrojeniem zawieszenia na europejskie drogi, dopracowaniem systemów wsparcia kierowcy, a także nad interfejsem multimediów. Na Starym Kontynencie oczekiwania wobec jakości obsługi, ergonomii i bezpieczeństwa bywają inne niż w Chinach, dlatego takie lokalne zaplecze uchodzi za niezbędne.

Kluczową bronią Xiaomi ma być cena. Dla podstawowych wersji SU7 mówi się o kwocie startowej na poziomie około 35 tys. euro (bez dopłat i podatków lokalnych). To pułap, który mógłby mocno zamieszać w segmencie elektrycznych limuzyn premium, zwłaszcza gdy zestawi się go z wyposażeniem i osiągami.

Jak może zareagować rynek i konkurencja

Europejscy producenci już mierzą się z ofensywą marek z Chin, ale do tej pory większość ofert z tamtego kierunku kojarzyła się głównie z rozsądnymi, dobrze wycenionymi elektrykami miejskimi i kompaktowymi. SU7 Ultra i cała gama SU7 próbują wejść wyżej – tam, gdzie dziś stoją takie nazwy jak BMW i5, Mercedes EQE czy Audi e-tron GT.

Dla klientów to sytuacja z potencjałem. Nowy gracz zwykle oznacza ostrzejszą konkurencję cenową, szybsze tempo wprowadzania nowych technologii i bardziej odważne konfiguracje. Dla lokalnych marek to jednocześnie presja na przyspieszenie rozwoju oraz utrzymanie marż przy narastającej wojnie cenowej.

Na co powinni zwrócić uwagę przyszli nabywcy

Elektryczna limuzyna bijąca rekordy na torze brzmi ekscytująco, ale przyszły właściciel będzie patrzył również na kwestie przyziemne. Chodzi m.in. o sieć serwisową, gwarancję, dostęp do części i aktualizacji oprogramowania. Xiaomi ma doświadczenie w elektronice i regularnych aktualizacjach, ale w motoryzacji skala ryzyka jest wyższa – od jakości montażu po trwałość baterii po kilku latach intensywnej eksploatacji.

Trzeba też pamiętać o różnicach między normami zasięgu. Chiński cykl CLTC jest bardziej optymistyczny niż europejski WLTP i realna autonomia przy autostradowych prędkościach będzie niższa. Kierowca, który przesiada się z diesla lub hybrydy, powinien brać pod uwagę dłuższe postoje na ładowanie i konieczność planowania długich tras.

Ciekawym elementem tej układanki może być także integracja samochodu z ekosystemem elektroniki Xiaomi. Dla fanów tej marki wizja auta, które naturalnie dogaduje się z telefonem, zegarkiem czy domowym smart systemem, może być mocnym magnesem. Z drugiej strony pojawia się pytanie o prywatność danych, zakres zbieranych informacji i ich ochronę – to temat, który europejscy regulatorzy obserwują bardzo uważnie.

Jeśli Xiaomi zdoła pogodzić emocje z toru, realny zasięg na co dzień, atrakcyjną cenę i europejskie standardy jakości, SU7 może stać się jednym z najgłośniejszych debiutów elektrycznych aut tej dekady. Pierwsza rejestracja w Niemczech sugeruje, że przygotowania są już w zaawansowanej fazie, a wyścig o portfele kierowców w segmencie szybkich elektryków dopiero się rozkręca.

Najczęściej zadawane pytania

Ile koni mechanicznych ma Xiaomi SU7 Ultra?

Xiaomi SU7 Ultra oferuje około 1548 koni mechanicznych mocy maksymalnej.

Jaki jest czas przyspieszenia SU7 Ultra do 100 km/h?

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi zaledwie 1,98 sekundy.

Ile kosztuje Xiaomi SU7 Ultra?

Cena bazowej wersji SU7 Standard ma wynosić około 35 tysięcy euro. Wersja Ultra będzie droższa.

Kiedy Xiaomi wejdzie na rynek europejski?

Xiaomi planuje wejście na rynek europejski z pełną ofertą SU7 i YU7 w 2027 roku.

Jaki zasięg ma Xiaomi SU7 Ultra według normy WLTP?

Szacowany zasięg w normie WLTP to nieco ponad 500 km w sprzyjających warunkach.

Wnioski

Dla europejskich kierowców Xiaomi SU7 Ultra to nie tylko ciekawostka ze Wschodu, ale potencjalnie realna alternatywa w segmencie szybkich elektryków. Przy cenie startowej około 35 tysięcy euro za bazową wersję SU7, a osiągach Ultra bijących Porsche za wielokrotność tej kwoty, rynek może czekać poważne przetasowanie. Zanim jednak składujesz kolejność w salonie, sprawdź realny zasięg w WLTP, dostępność serwisu w Polsce i warunki gwarancji. Xiaomi obiecuje wejście na europejski rynek w 2027 roku, więc masz czas na podjęcie przemyślanej decyzji – ale konkurencja już teraz obserwuje uważnie każdy ruch chińskiego producenta.

Podsumowanie

Xiaomi SU7 Ultra, ekstremalna elektryczna limuzyna z Chin, właśnie dostała homologację w Europie i ustanowiła rekord na torze Nürburgring z czasem 7:04,957. Ponad 1500-konny potwór przyspiesza do 100 km/h w 1,98 sekundy i osiąga 350 km/h. Producent planuje wejście na rynek europejski w 2027 roku z ceną od około 35 tysięcy euro.

Prawdopodobnie można pominąć