Fanatec ClubSport Wheel Rim GT3: pierwszy customowy „kierownik”, który zmienia podejście do simracingu
Jeden element sprzętu potrafi przewrócić do góry nogami całe podejście do wirtualnego ścigania.
Tak właśnie dzieje się z nową obręczą Fanatec ClubSport Wheel Rim GT3.
To nie jest kolejny gotowy „kierownik” wyjęty z pudełka, tylko jądro całego, modularnego zestawu. Trzeba go złożyć, dopasować i świadomie wybrać dodatki. W zamian zmienia się nie tylko ergonomia, ale też sposób myślenia o własnym stanowisku simracingowym.
Czym w ogóle jest ClubSport Wheel Rim GT3?
Rim GT3 od Fanateca to sama obręcz kierownicy – bez elektroniki, przycisków, łopatek zmiany biegów czy systemu szybkiego montażu. Dla osób przyzwyczajonych do gotowych, kompletnych kierownic brzmi to jak krok w tył. W praktyce to wejście w modularny ekosystem, w którym każdy element dobierasz pod siebie.
Przeczytaj również: Chińska fabryka widmo bez ludzi. Nowa era produkcji aut do 2030 roku
| Model | Fanatec ClubSport Wheel Rim GT3 |
| Średnica | 318 mm |
| Masa | ok. 700 g (z uchwytem) |
| Materiał | aluminium CNC + gumowe chwyty 50 Shore A |
| Kompatybilne huby | ClubSport Universal Hub V1/V2, Podium Hub |
| Quick Release | zależny od użytego huba, brak w zestawie |
| Moduły | Button Clusters, Podium Button Module Rally |
| Cena rim | ok. 100 euro |
| Universal Hub V2 + QR2 | ok. 315 euro |
Fanatec sprzedaje tu nie „kolejną kierownicę”, ale element układanki, który ma sens dopiero w połączeniu z hubem, QR2 i modułami przycisków.
Customowe obręcze – zabawka dla maniaków, czy realna różnica?
Dla wielu graczy obręcze bez elektroniki wyglądają jak gadżet dla najbardziej zakręconych simracerów. Zwykła kierownica „plug and play” kusi prostotą: przykręcasz, podpinasz kabel, odpalasz Assetto Corsa Competizione czy inną grę i jedziesz.
Rim to zupełnie inne podejście. Dostajesz kształt, średnicę i materiał, a cała reszta – przyciski, łopatki, wyświetlacze – zależy od dobranego huba i modułów. Na papierze wygląda to jak niepotrzebna komplikacja. W praktyce nagle okazuje się, że:
Przeczytaj również: Sprzedali jedyną taką Lamborghini Diablo na świecie. Musieli ją odkupić
- ergonomia nie jest „jakaś”, tylko dokładnie taka, jak ją ułożysz,
- setup możesz rozwijać latami, zmieniając same elementy, a nie całe kierownice,
- każda kolejna konfiguracja jest trochę „twoim projektem”, a nie gotowym produktem z pudełka.
Fanatec buduje ten pomysł od dawna: osobne bazy Direct Drive, huby, różne obręcze, moduły przycisków, system QR2. ClubSport Wheel Rim GT3 jest kolejną odsłoną, nastawioną na samochody klasy GT3 – płaska, zwarta, z wyraźnymi chwytami pod ręce.
Pierwszy raz z rimem Fanatec – montaż to etap, a nie przeszkoda
Kontakt z takim produktem zaczyna się inaczej niż z klasyczną kierownicą. W pudełku nie ma gotowego „koła”, tylko kilka kluczowych elementów: obręcz GT3, Universal Hub V2, metalowy QR2, komplet śrubek i charakterystyczny, wzmocniony uchwyt (bracket) pod moduły przycisków.
Przeczytaj również: Mocny e-MTB w promocji w Decathlonie. Zasięg do 140 km w tej cenie zaskakuje
Na filmach montaż wygląda banalnie. W realu wymaga skupienia, bo trzeba:
- przeorganizować ramiona huba tak, żeby pasowały do kształtu obręczy,
- ustawić łopatki zmiany biegów w wygodnym zasięgu palców,
- poprowadzić okablowanie wewnątrz tak, by nic nie zahaczało i nie wyglądało chaotycznie,
- dokładnie skręcić całość, żeby przy dużym momencie obrotowym nic się nie ruszało.
Mały zgrzyt? W zestawie znajdziesz sporo kluczy imbusowych, ale brak zwykłego klucza 8 mm, który przydaje się przy ramionach huba. Dla osoby z domowym zestawem narzędzi to detal, dla kogoś, kto pierwszy raz składa coś więcej niż biurko z Ikei – już mniej.
W pewnym momencie przestajesz „skręcać kierownicę”, a zaczynasz budować swój sprzęt. To typ satysfakcji, którego nie da żaden gotowy zestaw z półki.
Forma GT3 a odczucia w dłoniach i na torze
Inny ciężar, inne nastawienie za kółkiem
Po skręceniu całości z Universal Hub V2, wzięcie kierownicy do ręki mocno zaskakuje. Nie przez sam kształt, tylko przez wrażenie „gęstości”. Obręcz czuć jako solidny element mechaniczny: aluminium CNC, sztywna konstrukcja, brak jakichkolwiek luzów.
Rim z odpowiednio ułożonymi Button Clusters zaczyna wyglądać spójnie. Ramiona huba przestają rzucać się w oczy, a przyciski pojawiają się dokładnie tam, gdzie naturalnie lądują kciuki. Nie masz poczucia, że coś „dokleiłeś” do kierownicy – całość przypomina rozwiązania z realnych aut GT.
Assetto Corsa Competizione – zmiana stylu jazdy
Na bazie Fanatec Podium DD (25 Nm) różnica wychodzi na jaw już po kilku okrążeniach w Assetto Corsa Competizione. Nie dostajesz nagle supermocy, ale styl prowadzenia auta lekko się przesuwa:
- ruchy stają się bardziej płynne, mniej nerwowe,
- małe korekty kąta skrętu wykonujesz subtelniej,
- czujesz większą stabilność przy szybkim przenoszeniu masy.
Ogromną rolę gra tu średnica 318 mm i charakter chwytów. Ręce układają się w naturalnej pozycji dla GT3, co samo w sobie zachęca do spokojniejszej pracy nadgarstkami. To nie jest rewolucja od pierwszej minuty, raczej stopniowa zmiana, którą zauważasz po kilku dłuższych sesjach.
Forma i masa obręczy same z siebie nie dodadzą sekund na okrążeniu, ale potrafią wymusić bardziej świadome, płynniejsze sterowanie autem.
Rim to tylko element układanki: hub, QR2 i moduły
Łatwo zachwycić się samą obręczą, ale prawda jest taka, że bez reszty zestawu ClubSport Wheel Rim GT3 byłby tylko ładnym, aluminiowym pierścieniem. Cała magia wynika z połączenia kilku klocków.
| Baza | Fanatec Podium DD (25 Nm) |
| Hub | ClubSport Universal Hub V2 |
| Quick Release | QR2 metalowy |
| Główna gra testowa | Assetto Corsa Competizione |
Universal Hub V2 dostarcza całą elektronikę, łopatki, złącza i moduły przycisków. Bracket z zestawu z rimem porządkuje ich rozmieszczenie, wzmacnia konstrukcję i sprawia, że kierownica wygląda jak spójne narzędzie, a nie przypadkowy zlepek części.
System QR2 dorzuca swoje trzy grosze: po zamontowaniu całość nie ma praktycznie żadnego wyczuwalnego luzu, nawet przy wysokim momencie bazy DD. Dla kierowcy oznacza to jedno – kiedy w zakręcie czujesz lekkie uślizgi tylnej osi, możesz w pełni zaufać temu, co podaje kierownica, bez wrażenia, że coś „pływa” w mocowaniu.
Czy warto wejść w customowe rimy Fanateca?
Po kilku godzinach składania, przekładania i jeżdżenia pytanie nie brzmi już „czy ten rim jest lepszy niż gotowa kierownica?”, tylko „czy taki sposób budowania stanowiska ma sens dla mnie?”.
- Dla kogo to ma sens? Dla graczy, którzy spędzają dużo czasu w simracingu, lubią majsterkowanie i chcą rozwijać swój zestaw etapami, zamiast co jakiś czas wymieniać wszystko.
- Kto się rozczaruje? Osoba, która chce po prostu podpiąć jedną kierownicę i przez dwa lata o niczym nie myśleć – tu czeka odrobina pracy i decyzji.
Fanatec ClubSport Wheel Rim GT3 sam w sobie nie uczyni z nikogo szybszego kierowcy. Za to potrafi zmienić relację z całym sprzętem: z użytkownika gotowego produktu stajesz się kimś, kto świadomie projektuje swój kokpit. A to już zupełnie inne podejście do simracingu.
Mocne i słabe strony takiego wyboru
- Świetna jakość wykonania i sztywność obręczy z aluminium CNC.
- Ergonomia typowa dla aut GT3, wygodne chwyty, sensowna średnica.
- Modularność – można zmieniać huby, moduły i same obręcze w jednym ekosystemie.
- Satysfakcja z montażu i personalizacji rozmieszczenia przycisków.
- Cena samego rimu jest rozsądna, ale pełny zestaw z hubem i QR2 to już poważniejszy wydatek.
- Wymagany podstawowy zestaw narzędzi, w tym brakujący klucz 8 mm do niektórych śrub.
Co warto wiedzieć, zanim kupisz swój pierwszy rim?
Jeżeli do tej pory korzystałeś z gotowych kierownic, wejście w modularny ekosystem może być lekkim szokiem. Warto przygotować się na kilka kwestii:
- Czas: pierwsze złożenie zestawu zajmie dłużej, niż myślisz. Lepiej zaplanować spokojny wieczór, niż robić to „na szybko” przed ligowym wyścigiem.
- Eksperymenty: po tygodniu jazdy możesz dojść do wniosku, że łopatki powinny być bliżej, a przycisk pit-stopu pod innym kciukiem. Przełożenie tego wymaga odkręcania i ponownego ustawiania.
- Budżet: sam rim jest atrakcyjny cenowo, lecz dopiero z hubem, QR2 i modułami robi się z niego pełne narzędzie. To inwestycja, która ma sens, jeśli spędzasz naprawdę dużo czasu na torze.
Z drugiej strony zyskujesz konfigurację, którą ciężko odtworzyć jednym gotowym produktem. Jeśli kiedyś zmienisz klasę aut – na przykład z GT3 na rajdy – możesz zostawić bazę, QR2 i hub, a wymienić jedynie obręcz oraz moduł przycisków. To rozłożenie kosztów na lata, a nie jednorazowy wydatek na „ostatnią” kierownicę.
Dla rosnącej grupy polskich simracerów właśnie taka elastyczność zaczyna być najciekawsza. Kierownica przestaje być zamkniętym produktem, a staje się platformą, którą kształtujesz po swojemu – dokładnie tak, jak konfigurujesz auto w garażu przed wyścigiem.


