Włoski trik na lasagne po bolońsku: ten ser zamiast beszamelu zmienia wszystko

Włoski trik na lasagne po bolońsku: ten ser zamiast beszamelu zmienia wszystko
Oceń artykuł

Włoscy kucharze coraz częściej robią coś zupełnie innego.

Zamiast klasycznego beszamelu sięgają po składnik, który zwykle widzimy w deserach. Efekt? Lasagne bardziej kremowe, serowe i z wyjątkowo apetyczną, przypieczoną górą, której trudno się oprzeć.

Zapomnij na chwilę o beszamelu. Włosi mają inny pomysł

W wielu polskich domach lasagne po bolońsku robi się według jednego schematu: makaron, mięsny sos pomidorowy i gruba warstwa białego sosu. Dla części Włochów taki zestaw to już przeżytek. Zwłaszcza na południu Italii coraz więcej kucharzy rezygnuje z beszamelu na rzecz kremowego sera używanego zwykle do tiramisu.

Ten deserowy ser po połączeniu z mozzarellą i parmezanem tworzy gęstą, aksamitną masę, która zastępuje beszamel i daje bardziej serowy, wyrazisty efekt.

Różnica na talerzu jest wyraźna. Beszamel bywa mączny i ciężki, szczególnie jeśli ktoś doda go za dużo. Masa na bazie serów sprawia, że lasagne stają się kremowe, ale jednocześnie bardziej zwarte i intensywne w smaku. Góra pięknie się zapieka, a każda porcja trzyma kształt po nałożeniu na talerz.

Dlaczego kremowy ser sprawdza się lepiej niż beszamel

Włoscy kucharze podkreślają, że mięsny sos boloński to już sam w sobie bogate danie. Gdy dołożymy do niego mączny sos, całość łatwo staje się ciężka. Kremowy ser ma delikatny, mleczny smak, który wzmacnia mięso i pomidory zamiast je przykrywać.

Po zmieszaniu z mozzarellą i parmezanem powstaje gęsta, serowa „śmietanka”. Dobrze trzyma się między warstwami makaronu, nie spływa, a przy zapiekaniu tworzy grubą, przypieczoną kołderkę na wierzchu. To raczej propozycja dla osób, które lubią treściwe obiady, a nie liczą każdej kalorii.

Kto szuka lekkości, może część kremowego sera zastąpić lżejszą śmietanką lub sięgnąć po wersję roślinną na bazie napoju owsianego czy sojowego.

Jakie składniki są potrzebne do lasagne bez beszamelu

Podstawa pozostaje klasyczna: płaty makaronu do lasagne, mięsny sos i ser na wierzch. Zmienia się jedynie to, co zwykle byłoby białym sosem.

Składnik Ilość (na ok. 4 porcje) Rola w daniu
Makaron do lasagne (suche płaty) ok. 250–300 g warstwy dania
Mięso wołowe mielone 600 g baza sosu bolońskiego
Pomidory z puszki 2 puszki sos pomidorowy
Marchew 1 sztuka słodycz i aromat
Szalotka 1 sztuka delikatna cebulowa baza
Czosnek 1 ząbek wyrazisty aromat
Łodyga selera naciowego niewielka ilość w kostkę głębia smaku
Liście laurowe 2 sztuki ziołowy aromat
Białe wino pół szklanki kwasowość i balans
Oliwa kilka łyżek smażenie i smak
Kremowy ser do zastąpienia beszamelu 1 opakowanie podstawa sosu serowego
Mozzarella ok. 375 g ciągnący, kremowy ser
Parmezan starty, do smaku ostra, serowa kropka nad i

Warzywa – marchew, szalotkę, seler i czosnek – warto drobno pokroić. To one budują tło smakowe dla mięsa. Liść laurowy i białe wino dodają charakteru i lekkości sosowi. Całość wymaga czasu: mięsny sos powinien spokojnie pyrkać minimum godzinę, by się zredukował i nabrał gęstości.

Jak przygotować sos boloński krok po kroku

Najpierw rozgrzej oliwę na głębokiej patelni lub w rondlu. Wrzuć pokrojone w drobną kostkę warzywa: marchew, seler, szalotkę i czosnek. Smaż na średnim ogniu, aż zmiękną i lekko się zrumienią. Taki początek daje głębszy smak niż wrzucenie wszystkiego na szybko.

Następnie dodaj mięso. Rozdrabniaj je łopatką, żeby nie powstały duże grudki. Gdy przestanie być surowe, wlej białe wino. Poczekaj, aż większość płynu odparuje – wtedy aromaty się skoncentrują.

Na końcu dołóż pomidory z puszki, liście laurowe, sól i pieprz. Zmniejsz ogień i gotuj pod lekkim przykryciem co najmniej przez godzinę. Sos ma zgęstnieć, ale nie wyschnąć. Jeśli robi się zbyt gęsty, można dodać odrobinę wody lub bulionu.

Serowa masa zamiast beszamelu – jak ją zrobić

Gdy sos już pyrka, czas na główną gwiazdę tej wersji lasagne – masę serową. W misce wymieszaj kremowy ser z porwaną na kawałki mozzarellą i sporą garścią startego parmezanu. Dopraw solą i pieprzem.

Po wymieszaniu powstaje gęsta, jednolita masa, którą łatwo nakładać łyżką między warstwy makaronu. W piekarniku zamieni się w kremowy, ciągnący się ser.

Jeśli masa wydaje się zbyt sztywna, możesz dodać łyżkę lub dwie mleka albo śmietanki. Nie rób jej zbyt płynnej – powinna trzymać się na łyżce, inaczej spłynie na dno naczynia.

Układanie lasagne – najprostszy schemat

Nagrzej piekarnik do 200–225 stopni. Przygotuj naczynie żaroodporne i delikatnie je natłuść. Dalej postępuj według schematu:

  • cienka warstwa mięsnego sosu na dnie naczynia,
  • kilka łyżek serowej masy, rozsmarowanej mniej więcej równomiernie,
  • warstwa suchych płatów makaronu, lekko dociśniętych,
  • powtarzanie: sos – masa serowa – makaron, aż do wykorzystania składników.

Na samą górę połóż ostatnią warstwę makaronu, polej ją sosem mięsnym, żeby płaty nie wyschły, i obficie obsyp startym serem. Możesz dodać też kilka cienkich plasterków mozzarelli dla efektu „ciągnącej” góry.

Całość przykryj folią aluminiową, aby wierzch się nie spalił. Piecz przez około 45 minut. Po tym czasie zdejmij folię na kilka minut, by ser ładnie się przyrumienił. Po wyjęciu z piekarnika odczekaj przynajmniej 10 minut przed krojeniem. Dzięki temu warstwy się „złapią” i porcja na talerzu będzie wyglądać dużo lepiej.

Dla kogo jest ta wersja lasagne, a kto powinien uważać

Lasagne z kremowym serem zamiast beszamelu to strzał w dziesiątkę dla fanów intensywnie serowych dań. Sprawdzi się na weekendowy obiad, rodzinne spotkanie czy jako danie na dwa dni – odgrzana następnego dnia smakuje równie dobrze, a czasem nawet lepiej.

Warto pamiętać, że to propozycja dość kaloryczna, z dużą ilością tłuszczu mlecznego. Osoby z nietolerancją laktozy czy problemami trawiennymi mogą źle ją znieść. W takiej sytuacji lepiej postawić na wersję z częściowym dodatkiem lżejszych produktów, na przykład mieszankę kremowego sera z jogurtem greckim lub roślinnymi zamiennikami.

Jak jeszcze można się bawić tym przepisem

Taki sposób przygotowania lasagne otwiera wiele możliwości. Część mięsa da się zastąpić drobno posiekanymi pieczarkami lub bakłażanem, żeby danie było bardziej warzywne. Serową masę można wzbogacić szpinakiem, pieprzem cayenne albo suszonymi ziołami.

Ciekawym pomysłem jest też przetestowanie różnych serów. Parmezan daje ostrość, ale równie dobrze można dodać odrobinę sera z niebieską pleśnią dla wyraźniejszego charakteru. Ważne, by nie przesadzić – zbyt intensywne sery łatwo przykryją smak sosu bolońskiego, a to on pozostaje sercem całego dania.

Prawdopodobnie można pominąć