Trik z solą Epsom za kilka złotych. Ogrodnicy ratują nią zniszczone trawniki przed latem
Ogrodnicy z mediów społecznościowych polecają zaskakująco tani sposób na szybkie odświeżenie murawy.
Zamiast drogiego, „cudownego” nawozu, w grę wchodzi prosty produkt z działu kosmetycznego – sól Epsom do kąpieli, którą można kupić za równowartość około jednego euro. Wbrew pozorom stoi za tym dość konkretna wiedza ogrodnicza, a nie tylko viralowy trend.
Dlaczego tani produkt do kąpieli interesuje ogrodników
Sól Epsom to nic egzotycznego. To siarczan magnezu, związek mineralny o wzorze chemicznym MgSO4·7H2O. W sklepach występuje w dwóch odsłonach: jako dodatek do kąpieli relaksacyjnych oraz jako klasyczny nawóz ogrodniczy. Chemicznie to ten sam składnik – różni się wyłącznie przeznaczeniem i czasem dodatkami zapachowymi.
W trawniku magnez odgrywa kluczową rolę, bo jest centralnym składnikiem chlorofilu. Bez niego trawa nie potrafi w pełni wykorzystać światła i produkować energii, co szybko widać gołym okiem: źdźbła bledną, rosną wolniej, a cała darń wygląda na „zmęczoną”.
Magnez pomaga też korzeniom wykorzystać azot i fosfor już obecne w glebie. Doświadczeni ogrodnicy stosują siarczan magnezu nie tylko na trawnik, lecz także pod krzewy, warzywa i rośliny kwitnące, by:
- wzmocnić system korzeniowy,


