Śliska terasa po zimie? Ten kuchenny trik czyści ją lepiej niż ocet

Śliska terasa po zimie? Ten kuchenny trik czyści ją lepiej niż ocet
4.5/5 - (38 votes)

Zimą każda przydomowa terasa zamienia się w śliski, zielonkawy plac boju.

Wiosną nagle widać, jak bardzo wszystko zarosło.

Płyty matowieją, fugi ciemnieją, a przy pierwszym kroku w mokrych butach łatwo o upadek. Wiele osób odruchowo sięga wtedy po ocet albo myjkę ciśnieniową, licząc na szybki efekt. Coraz więcej specjalistów od nawierzchni ostrzega jednak, że takie podejście skraca życie tarasu, a wcale nie jest potrzebne.

Co tak naprawdę dzieje się z tarasem w czasie zimy

Przez kilka chłodnych miesięcy płyty są stale narażone na wilgoć, deszcz i brak słońca. To idealne warunki dla glonów, mchu i osadów z kurzu czy spalin. Najszybciej widać to w zacienionych zakątkach, przy ścianach domu, pod donicami i meblami ogrodowymi.

Powstaje cienki, zielonkawy film, który działa jak smar. Nawierzchnia wygląda brudno, ale przede wszystkim robi się niebezpiecznie śliska. Eksperci od kostki brukowej i płyt tarasowych podkreślają, że w większości domów wystarczy porządne czyszczenie raz w roku, najlepiej na przełomie lutego i marca, zanim zaczniemy wystawiać leżaki.

Delikatne, ale regularne czyszczenie utrzymuje taras w dobrej formie, bez uszkadzania płyt i fug agresywną chemią.

Dlaczego ocet i myjka ciśnieniowa robią więcej szkody niż pożytku

Ocet wydaje się genialnym, tanim „domowym sposobem”. Jest kwaśny, więc szybko rozpuszcza naloty. Podobnie działają koncentraty opisane jako „mocne środki do tarasów”. Problem w tym, że taka mieszanka nie rozróżnia, czy ma usunąć brud, czy naruszyć powierzchnię płyty.

Przy częstym stosowaniu:

  • kwaśne preparaty nadgryzają wierzchnią warstwę betonu, kamienia czy gresu,

Opublikuj komentarz

Prawdopodobnie można pominąć