Samotność nie zawsze szkodzi. Psycholodzy wyjaśniają, kiedy wręcz pomaga

Samotność nie zawsze szkodzi. Psycholodzy wyjaśniają, kiedy wręcz pomaga
Oceń artykuł

Samotność zwykle kojarzy się z cierpieniem, ale psycholodzy coraz częściej mówią o niej także jak o cichym sprzymierzeńcu zdrowia psychicznego.

W czasach, gdy normą stały się zatłoczone komunikatory, ciągłe powiadomienia i presja bycia „w kontakcie”, chwile spędzane w pojedynkę budzą lęk. Tymczasem badania pokazują, że odpowiednio przeżywana samotność może uspokajać, porządkować emocje i wzmacniać odporność psychiczną.

Samotność a izolacja społeczna – dwa zupełnie różne stany

W języku potocznym oba pojęcia mieszają się ze sobą, co tylko napędza strach przed byciem samemu. Tymczasem psychologowie jasno rozróżniają dwa zjawiska.

Samotność wybierana Izolacja społeczna
chwila wytchnienia, decyzja: „potrzebuję czasu dla siebie” brak bliskich kontaktów, poczucie opuszczenia
daje energię, porządkuje myśli, obniża napięcie zwiększa ryzyko depresji, lęku, bezsenności
wiąże się z poczuciem wpływu i sprawczości wiąże się z bezradnością i przekonaniem „nikomu na mnie nie zależy”

Badania przywoływane w raporcie europejskich instytutów zdrowia pokazują, że osoby, które regularnie dają sobie czas na bycie same ze sobą, deklarują wyższe zadowolenie z życia i większą stabilność emocjonalną. Kluczowe jest słowo: „wybór”.

Korzyści psychiczne przynosi nie samo bycie samemu, lecz poczucie, że to ja decyduję, kiedy chcę pobyć w ciszy, a kiedy szukam kontaktu.

Kiedy samotność może wpływać pozytywnie na zdrowie psychiczne

Cisza jako „reset” dla mózgu

Gdy odrywamy się od rozmów, maili i presji reagowania na wszystko natychmiast, mózg przełącza się w tzw. stan spoczynkowy. To moment, kiedy:

  • łatwiej ułożyć w głowie skomplikowane emocje,

Prawdopodobnie można pominąć