Rakieta Artemis II już na wyrzutni. NASA szykuje lot ludzi w stronę Księżyca

Rakieta Artemis II już na wyrzutni. NASA szykuje lot ludzi w stronę Księżyca
Oceń artykuł

Gigantyczna rakieta NASA stanęła na historycznej wyrzutni 39B na Florydzie, rozpoczynając najbardziej napięty etap przygotowań do księżycowej misji.

Od tej chwili każdy dzień w Kennedy Space Center ma znaczenie. Inżynierowie sprawdzają każdy przewód, każdy zawór i każdy system bezpieczeństwa, bo najbliższy start ma wynieść w stronę Księżyca pierwszą od ponad pół wieku załogę w ramach programu Artemis.

Trzystumetrowy kolos w ślimaczym tempie na wyrzutnię

Artemis II, czyli zestaw rakiety Space Launch System (SLS) i statku Orion, dotarł 20 marca 2026 roku na wyrzutnię 39B w Kennedy Space Center. Całość ma wysokość około 98 metrów, czyli mniej więcej tyle, co trzydziestopiętrowy wieżowiec. Taki ładunek nie jedzie zwykłą ciężarówką.

Do transportu NASA użyła specjalnego pojazdu o nazwie crawler-transporter 2. To potężna, gąsienicowa platforma, zaprojektowana jeszcze w czasach programu Apollo i zmodernizowana do pracy z najnowszą generacją rakiet.

  • dystans: około 6,5 kilometra
  • czas przejazdu: 11 godzin
  • średnia prędkość: około 1,3 km/h

Tempo przejazdu przypominało powolny spacer, ale właśnie o to chodziło. Każde gwałtowniejsze szarpnięcie mogłoby naruszyć delikatne systemy rakiety i statku Orion. W drodze towarzyszyły im zespoły techniczne, które na bieżąco monitorowały stabilność konstrukcji i warunki na trasie.

Rakieta na wyrzutni 39B oznacza wejście w ostatnią prostą przed startem – od tej chwili trwają intensywne testy, tankowania próbne i ostateczne przeglądy wszystkich systemów.

Dotarcie na platformę startową kończy wielomiesięczny etap montażu i prób w hangarze VAB (Vehicle Assembly Building). Teraz cała infrastruktura wyrzutni zaczyna „pracować” razem z rakietą – to już nie ćwiczenia na sucho.

Artemis II: pierwszy załogowy lot programu

Artemis II ma być pierwszą misją, w której ludzie polecą na pokładzie nowego systemu SLS + Orion. To jeszcze nie lądowanie na Księżycu, ale kluczowy krok przed kolejnymi etapami programu.

Na pokładzie znajdzie się czteroosobowa załoga:

  • Reid Wiseman – dowódca misji, astronauta NASA, weteran lotu na Międzynarodową Stację Kosmiczną,
  • Victor Glover – pilot, pierwszy czarnoskóry astronauta, który weźmie udział w misji księżycowej,
  • Christina Koch – specjalistka misji, rekordzistka NASA pod względem najdłuższego pojedynczego lotu w kosmosie wśród kobiet,
  • Jeremy Hansen – specjalista misji z Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej (CSA), pierwszy Kanadyjczyk wyznaczony do lotu w stronę Księżyca.

Załoga ma spędzić około 10 dni w kosmosie. Profil misji przewiduje lot wokół Księżyca po wysokiej orbicie i powrót na Ziemię. Chodzi o sprawdzenie wszystkich kluczowych elementów: napędu, systemów podtrzymywania życia, komunikacji, procedur awaryjnych oraz komfortu i obciążenia dla astronautów przy locie daleko poza orbitę okołoziemską.

Artemis II ma odpowiedzieć na pytanie, czy cały system – od wyrzutni, przez rakietę i kapsułę, po procedury operacyjne – jest gotowy na misje z lądowaniem na Księżycu.

To właśnie wnioski z tego lotu zadecydują o tempie i kształcie kolejnych startów w ramach programu.

Co dokładnie testuje ta misja

Choć Artemis II z perspektywy widza może wyglądać „tylko” jak okrążenie Księżyca, dla inżynierów to rozbudowane laboratorium w ruchu.

Kluczowe cele techniczne

  • weryfikacja działania rakiety SLS przy starcie z pełnym, czteroosobowym składem na pokładzie Oriona,
  • sprawdzenie systemów nawigacji i łączności w odległości kilkuset tysięcy kilometrów od Ziemi,
  • testy systemów podtrzymywania życia działających nieprzerwanie przez wiele dni,
  • ocena wpływu długotrwałego lotu w głębszej przestrzeni na organizm i psychikę załogi,
  • weryfikacja procedur wejścia w atmosferę i wodowania przy powrocie z trajektorii księżycowej.

Każdy etap lotu ma swój zestaw eksperymentów i pomiarów. Nawet zwykłe czynności, takie jak sen, jedzenie czy ćwiczenia fizyczne, są skrupulatnie analizowane, ponieważ warunki poza ziemskim pasem ochronnym magnetosfery są zdecydowanie bardziej wymagające niż na niskiej orbicie.

Program Artemis: nie tylko Księżyc, ale i Mars

Artemis II to część większego planu. Program Artemis zakłada powrót ludzi na powierzchnię Księżyca, zbudowanie tam stałej infrastruktury oraz wykorzystanie zdobytego doświadczenia jako trampoliny do lotów na Marsa.

Ambicje na lata 30. XXI wieku

Według założeń NASA kolejne misje mają stopniowo wydłużać pobyt ludzi w okolicach Księżyca. Powstać ma też mała stacja orbitalna Gateway, działająca jako punkt przesiadkowy i magazyn. Takie „ćwiczenia” w relatywnie bliskiej odległości od Ziemi pozwolą przygotować scenariusze lotów w stronę Czerwonej Planety.

Doświadczenia z Artemis II i następnych misji będą fundamentem technologii potrzebnych do wielomiesięcznych wypraw w głąb przestrzeni, z Marsa jako następnym krokiem.

Program ma również wymiar polityczny i społeczny. NASA mocno podkreśla udział międzynarodowych partnerów oraz dążenie do większej różnorodności w składach załóg. Właśnie dlatego w tej misji weźmie udział zarówno kobieta, jak i przedstawiciel Kanady.

Ostatnie dni przed startem: nerwy i checklisty

Przeniesienie rakiety na wyrzutnię zmienia rytm pracy w całym centrum kosmicznym. Zaczynają się najbardziej obciążające tygodnie dla zespołów technicznych, kontrolerów lotu i samej załogi.

Co dzieje się teraz na wyrzutni 39B

  • przeprowadzane są testy integracyjne między rakietą a infrastrukturą wyrzutni,
  • trwają próby komunikacji z centrum kontroli misji i siecią anten na całym globie,
  • planowane jest „mokre” odliczanie, czyli pełna symulacja startu z tankowaniem kriogenicznego paliwa,
  • zespoły bezpieczeństwa sprawdzają procedury na wypadek przerwania odliczania lub awarii tuż przed startem.

Załoga w tym samym czasie przechodzi intensywne treningi symulacyjne. Piloci i specjaliści misji ćwiczą różne scenariusze – od drobnych usterek po poważne problemy, które wymagałyby przerwania misji i szybkiego powrotu na Ziemię.

Dlaczego Artemis II interesuje zwykłych ludzi

Dla wielu osób to po prostu „kolejna misja NASA”. W tle dzieje się jednak coś, co może realnie przełożyć się na codzienne życie. Technologie tworzone na potrzeby Artermis – od nowych materiałów, przez rozwiązania energetyczne, po systemy komunikacji – bardzo często schodzą z czasem „na ziemię”.

Przykłady z poprzednich programów kosmicznych są namacalne: lepsze czujniki w samochodach, dokładniejsza nawigacja satelitarna, miniaturyzacja elektroniki, zaawansowane systemy filtracji wody. Program Artemis może przynieść podobną falę innowacji, z których skorzystają zwykli użytkownicy technologii, firmy i całe gospodarki.

Drugim aspektem jest kwestia prestiżu i inspiracji. Lot ludzi w stronę Księżyca to wydarzenie, które przyciąga przed ekrany młodych widzów i często decyduje o ich wyborach edukacyjnych. Zainteresowanie inżynierią, fizyką, informatyką czy medycyną kosmiczną często zaczyna się właśnie od takich misji.

Dla Polski, która ma rosnący sektor kosmiczny i firmy współpracujące z Europejską Agencją Kosmiczną, sukces Artemis II to sygnał, w jakim kierunku będzie szła globalna branża. Im więcej lotów poza orbitę okołoziemską, tym więcej zleceń na precyzyjne instrumenty, oprogramowanie, systemy analizujące dane czy elementy konstrukcyjne. To obszar, w który coraz mocniej wchodzi także polska nauka i biznes.

Uwielbiam pisać. Piszę o codziennych sprawach, które naprawdę interesują ludzi: od psychologii i relacji, przez dom, ogród i kuchnię, aż po ciekawostki ze świata. Lubię treści, które są lekkie w odbiorze, ale jednocześnie dają coś konkretnego.

Prawdopodobnie można pominąć