Psycholożka: człowiek potrzebuje tylko 3 rzeczy, żeby czuć się szczęśliwym
Nie chodzi tylko o większą pensję, egzotyczne wakacje czy idealny związek. Terapeutka zajmująca się relacjami proponuje zaskakująco prostą odpowiedź: zamiast gonić za tysiącem celów, wystarczy zadbać o trzy kluczowe obszary, które w praktyce decydują o poziomie szczęścia.
Dlaczego ciągle „czegoś brakuje”, chociaż obiektywnie jest nieźle?
Wiele osób ma w miarę stabilną pracę, dach nad głową i bliskich obok, a mimo to czują dziwny niedosyt. Z zewnątrz wygląda to na dobre, uporządkowane życie, w środku – wieczne napięcie i poczucie, że inni „radzą sobie lepiej”.
Terapeutka i coach relacji Tasha Seiter zwróciła uwagę, że zamiast oceniać swoje życie przez pryzmat sukcesu zawodowego czy statusu, warto sprawdzić, czy spełnione są trzy psychologiczne potrzeby. Według niej dopiero wtedy mózg przestaje funkcjonować w trybie ciągłego alarmu, a człowiek ma przestrzeń na prawdziwą radość.
Nie wystarczy mieć „wszystko ogarnięte na papierze”. Szczęście zaczyna się tam, gdzie ciało przestaje czuć zagrożenie, serce ma z kim bić, a głowa wie, po co wstaje rano z łóżka.
Trzy filary szczęścia według terapeutki
Specjalistka opisuje trzy potrzeby, które pojawiają się w badaniach psychologicznych i w jej gabinecie niemal za każdym razem:
- poczucie bezpieczeństwa,


