Przesadzanie monstery: kiedy zmienić doniczkę, żeby roślina nie cierpiała

Przesadzanie monstery: kiedy zmienić doniczkę, żeby roślina nie cierpiała
Oceń artykuł

Monstera potrafi rosnąć jak szalona, ale w pewnym momencie jej korzenie dosłownie wychodzą z doniczki.

Właśnie wtedy zaczynają się problemy.

Odpowiednio dobrany moment na przesadzenie monstery decyduje o tym, czy dalej będzie wypuszczać wielkie, dziurawe liście, czy zacznie marnieć. Warto więc umieć odczytać sygnały, które roślina wysyła, oraz dopasować termin do pory roku i wieku kwiatu.

Po czym poznać, że monstera prosi o większą doniczkę

Monstera dość wyraźnie pokazuje, kiedy zaczyna jej brakować miejsca. Wystarczy kilka szybkich obserwacji, żeby podjąć decyzję o przesadzaniu.

Korzenie wychodzą dołem lub unoszą ziemię

Najbardziej oczywisty znak to korzenie widoczne w otworach drenażowych na spodzie doniczki. Jasne lub beżowe korzenie zaczynają się przeciskać na zewnątrz i oplatać dno pojemnika.

Jeśli z otworów w dnie doniczki widać gęstą siatkę korzeni, monstera praktycznie „wyszła” z dotychczasowego domu i potrzebuje większej przestrzeni.

Często widać też, że podłoże unosi się ponad rantem doniczki. To korzenie wypychają ziemię ku górze, przez co cała roślina staje się mniej stabilna i łatwiej się przechyla.

Woda przelatuje przez doniczkę jak przez sito

Gdy korzenie zajmą prawie całą objętość pojemnika, w środku zostaje bardzo mało podłoża. Podczas podlewania woda zamiast wsiąkać, błyskawicznie wypływa do podstawki. Między kolejnymi podlewaniami ziemia wysycha coraz szybciej, choć warunki w mieszkaniu się nie zmieniły.

To sygnał, że roślina „zjadła” już praktycznie całą ziemię i wykorzystała jej zasoby. Bez nowych pokładów podłoża i składników odżywczych rozwój zaczyna się hamować.

Liście drobnieją, żółkną i rosną wolniej

Monstera w dobrej formie produkuje coraz większe liście z wyraźnymi wcięciami i dziurami. Gdy coś jej nie pasuje, widać to po ulistnieniu:

  • nowe liście są mniejsze niż poprzednie,

Uwielbiam pisać. Piszę o codziennych sprawach, które naprawdę interesują ludzi: od psychologii i relacji, przez dom, ogród i kuchnię, aż po ciekawostki ze świata. Lubię treści, które są lekkie w odbiorze, ale jednocześnie dają coś konkretnego.

Prawdopodobnie można pominąć