Nie sadź więcej pomidorów bez tego obornika. Daje plon jak na sterydach

Nie sadź więcej pomidorów bez tego obornika. Daje plon jak na sterydach
Oceń artykuł

Wielu działkowców podlewa, ściółkuje, dorzuca kompost, a pomidory wciąż marne i chorowite.

Winny bywa nie sam krzak, lecz zbyt uboga ziemia.

Ciekawą alternatywą dla sklepowych nawozów stał się u nas mało znany obornik bizoni. To wciąż egzotyka, ale tam, gdzie się pojawia, ogrodnicy widzą jedną rzecz: wyraźnie mocniejsze krzaki i pełniejsze grona owoców, bez sięgania po syntetykę z marketu.

Czemu obornik z bizona tak służy pomidorom

Pomidory to wyjątkowe „żarłoki”. Gdy w glebie brakuje azotu, fosforu i potasu, roślina co prawda rośnie, ale owoców jest mało, są drobne i często pękają. Standardowy kompost domowy bywa zbyt lekki, a typowy nawóz sztuczny działa szybko, ale krótko i łatwo nim coś przesadzić.

Obornik bizoni działa inaczej. Zawiera komplet podstawowych pierwiastków NPK, a do tego sporo wapnia, siarki i magnezu. Wszystko w formie organicznej, która uwalnia się powoli. Roślina dostaje więc stały „bufet” zamiast jednorazowego dopingu.

Obornik bizoni łączy zalety mocnego nawozu z powolnym, bezpiecznym działaniem kompostu. To gęste źródło NPK i minerałów dla pomidorów.

Bizon żywi się głównie trawami. Jego odchody w naturze tworzą małe wyspy życia dla mikroorganizmów i owadów glebowych. Po skompostowaniu ten materiał zamienia się w bogaty humus, który:

  • podnosi zawartość próchnicy w ziemi,

Uwielbiam pisać. Piszę o codziennych sprawach, które naprawdę interesują ludzi: od psychologii i relacji, przez dom, ogród i kuchnię, aż po ciekawostki ze świata. Lubię treści, które są lekkie w odbiorze, ale jednocześnie dają coś konkretnego.

Prawdopodobnie można pominąć