Genialny trik z małymi słoiczkami: porządek w przyprawach i drobiazgach bez zajmowania miejsca
Mała kuchnia, biurko wiecznie zawalone drobiazgami, znikające gumki recepturki i śrubki – brzmi znajomo?
Ten prosty patent naprawdę to ogarnia.
Zamiast kupować kolejne organizerowe gadżety, da się wykorzystać coś, co większość osób i tak wyrzuca: małe szklane słoiczki po dżemie czy pastach. W połączeniu z kawałkiem drewna zamieniają się w obrotowy system przechowywania przypraw oraz wszystkich miniaturowych przedmiotów, które zwykle robią bałagan w szufladach.
Wykorzystaj miejsce, o którym zwykle nikt nie myśli
W małej kuchni liczy się każdy centymetr blatu i każda półka. A jest jedna przestrzeń, która prawie zawsze się marnuje: spód wiszących szafek albo dolna strona półek. To właśnie tam można zamontować rząd zawieszonych słoiczków, tworzących coś w rodzaju małej, obrotowej „karuzeli” na przyprawy i drobiazgi.
Ten system polega na tym, że słoiczki wiszą do dołu wieczkami przykręconymi do drewnianego bloku, który może się obracać między dwoma drewnianymi wspornikami.
Całość działa jak prosty mechanizm na osi: blok z przykręconymi wieczkami obraca się, a słoiczki można wygodnie odkręcać dłonią od dołu. Z zewnątrz wygląda to jak kompaktowy, sprytnie schowany organizer, który w końcu porządkuje przyprawy, śrubki, koraliki czy biurowe drobiazgi.
Dlaczego to rozwiązanie tak dobrze się sprawdza
Pomysł nie jest skomplikowany, ale rozwiązuje kilka codziennych problemów naraz. Szuflady z przyprawami przestają się klinować, bo saszetki pękają i rozsypują zawartość. Małe akcesoria nie znikają na dnie pojemników. Każdy słoik ma stałe miejsce, a zawartość widać od razu.
- przestrzeń pod szafką, zwykle niewykorzystana, zaczyna pracować na naszą korzyść,
- szklane słoiczki można zdobyć praktycznie za darmo – z odzysku,
- cała konstrukcja jest kompaktowa, a jednocześnie mieści sporo drobiazgów,
- obrót bloku pozwala szybko „przeskanować” zawartość, bez przekopywania szuflad.
Źródłowy projekt sugeruje używanie liczby słoiczków będącej wielokrotnością czterech: na przykład 12, 16 albo 20 sztuk. Wynika to z wygody rozmieszczenia oraz długości bloku drewnianego. Dzięki temu rząd słoiczków wygląda równo, a konstrukcja trzyma proporcje.
Jak działa ten obrotowy system słoiczków
Cały mechanizm da się opisać w kilku elementach: prostokątny blok drewna, dwa boczne wsporniki, oś obrotu zrobiona z mocnych śrub oraz małe słoiki z metalowymi zakrętkami.
Wieczka przykręca się od spodu do drewnianego bloku, sam blok osadza między dwoma wspornikami na śrubach pełniących funkcję osi, a całość montuje pod szafką lub półką.
Kluczowe są tu proporcje. Szerokość bloku musi być nieco większa niż średnica wieczek, aby dobrze je podtrzymywać, ale jednocześnie pozwolić dłoni swobodnie chwycić słoiczek i odkręcić go bez stukania w sąsiednie. Wysokość bocznych wsporników natomiast powinna przewyższać wysokość słoiczków, żeby przy obrocie nie uderzały o blat czy spód mebla.
| Element | Na co zwrócić uwagę |
|---|---|
| Blok drewniany | Odrobinę szerszy niż zakrętki, długość dobrana do liczby słoiczków |
| Wsporniki boczne | Wyższe niż słoiczki, umożliwiają swobodny obrót bloku |
| Śruby – oś obrotu | Mocno osadzone w bloku, z lekkim luzem w otworach wsporników |
| Słoiczki z wieczkami | Takiej samej średnicy, z metalową zakrętką do wkręcenia |
Materiały i narzędzia: co trzeba przygotować
Do wykonania takiego organizera nie potrzeba profesjonalnego warsztatu stolarskiego. Wystarczą podstawowe narzędzia i kilka elementów, które bez problemu znajdziemy w markecie budowlanym lub w garażu.
Lista potrzebnych rzeczy
- prostokątny kawałek drewna na główny blok,
- dwa drewniane wsporniki, dłuższe niż wysokość słoiczków,
- kilka małych szklanych słoiczków z metalowymi zakrętkami,
- wkręty do drewna, śruby z nakrętkami pełniące rolę osi,
- papier ścierny, farba lub bejca do drewna,
- wiertarka lub wkrętarka, śrubokręt, ołówek i miarka.
Dobór drewna nie musi być bardzo wyszukany – sprawdzi się sosna, sklejka czy kawałek deski z odzysku. Warto natomiast wygładzić całość papierem ściernym i zabezpieczyć farbą lub bejcą, aby konstrukcja znosiła wilgoć kuchenną albo kurz w garażu.
Krok po kroku: jak zbudować obrotowy organizer z małych słoików
Przygotowanie drewna
Najpierw warto zająć się obróbką drewna. Blok oraz wsporniki trzeba dokładnie przeszlifować, żeby nie haczyły o dłonie i nie strzępiły się przy wierceniu. Po przeszlifowaniu można nałożyć farbę lub bejcę i zostawić elementy do całkowitego wyschnięcia. To przedłuży trwałość i sprawi, że organizer będzie wyglądał bardziej „meblowo”, a mniej jak tymczasowa konstrukcja.
Mocowanie wieczek i wyznaczanie miejsc
Gdy drewno wyschnie, pora zaplanować rozmieszczenie słoiczków na bloku. Najłatwiej ułożyć zakrętki na desce i obrysować ich położenie ołówkiem, zachowując równe odstępy. Trzeba pilnować wolnej przestrzeni między nimi – tak, by palce z łatwością chwyciły każdy słoik.
W środku każdego obrysu wierci się niewielki otwór pod wkręt, a następnie przykręca zakrętkę na stałe do drewna. Warto użyć więcej niż jednego wkręta przy większych wieczkach, żeby nie obracały się podczas odkręcania słoika.
Oś obrotu i montaż pod szafką
Następny krok to przygotowanie osi. Wsporniki boczne otrzymują po jednym otworze na wysokości środka bloku. W samym bloku również wierci się otwory, przez które przejdą śruby. Różnica jest taka, że otwory w bloku powinny „trzymać” śrubę ciasno, a otwory w wspornikach mieć lekki luz, by całość mogła się obracać.
Śruba mocno siedzi w bloku, za to w wspornikach ma delikatny zapas miejsca – to on pozwala blokowi wykonywać obrót.
Gotowy moduł – blok ze słoiczkami osadzony między dwoma wspornikami – można przykręcić do spodu szafki kuchennej, półki, dna wiszącej szafki w biurze albo wprost do ściany. Dobrze jest przed ostatecznym montażem „przymierzyć” konstrukcję na sucho, żeby sprawdzić, czy nic nie haczy i czy słoiczki nie dotykają blatu przy obracaniu.
Do czego użyć takie zawieszone słoiczki
Przyprawy w kuchni zawsze pod ręką
Najbardziej oczywiste zastosowanie to przyprawy. Każdy słoiczek może dostać swoją etykietę z nazwą, a obrócenie bloku pozwala jednym ruchem znaleźć pieprz, kurkumę czy mieszankę do grilla. Zawartość widać przez szkło, więc nie trzeba wyciągać wszystkiego jak z szuflady pełnej luźnych torebek.
Kącik kreatywny: koraliki, guziki, brokat
Osoby szyjące, robiące biżuterię czy kartki ręcznie docenią taki system jeszcze bardziej. Słoiczki można napełnić guzikami, koralikami, cekinami, małymi tasiemkami czy ozdobnymi klipsami. Rząd kolorowych słoików nad stołem roboczym wygląda estetycznie i jednocześnie pomaga utrzymać porządek.
Domowe biuro i warsztat
W strefie biurowej organizer świetnie sprawdzi się na spinacze, gumki, pinezki, pendrive’y, drobne baterie czy zapasowe końcówki do długopisów. W garażu lub przydomowym warsztacie przyjmie śrubki, nakrętki, kołki rozporowe i inne elementy mocujące. Można posegregować je rozmiarem lub zastosowaniem i od razu widzieć, czego zaczyna brakować.
Na co uważać przy planowaniu takiego rozwiązania
Przy projektowaniu własnej wersji warto wziąć pod uwagę ciężar. Szkło plus przyprawy czy metalowe elementy potrafią trochę ważyć, więc zarówno śruby, jak i mocowanie do mebla muszą być naprawdę solidne. Dobrze sprawdzają się wkręty do drewna o większej długości oraz kołki rozporowe, jeśli organizer ląduje na ścianie.
Znaczenie ma także wygoda używania. Jeśli szafki wiszą bardzo nisko nad blatem, lepiej użyć niższych słoiczków, żeby ręka swobodnie się mieściła. W kuchni, gdzie unosi się para i tłuszcz, warto raz na jakiś czas przetrzeć konstrukcję i zakrętki, by nie zbierały zanieczyszczeń.
Takie rozwiązanie można modyfikować pod własne potrzeby. Jedni zrobią pojedynczy rząd z kilkunastu słoików nad blatem kuchennym, inni zamontują kilka krótszych modułów w różnych częściach mieszkania: nad biurkiem dziecka, w szafce nad pralką na klamerki i kapsułki do prania, w garażu na części do roweru. Z czasem da się też wymienić same słoiki na większe lub mniejsze, zachowując tę samą drewnianą bazę.


