Fanatec ClubSport Wheel Rim GT3: pierwszy customowy „kierownik”, który zmienia podejście do simracingu

Fanatec ClubSport Wheel Rim GT3: pierwszy customowy „kierownik”, który zmienia podejście do simracingu
Oceń artykuł

Jeden element sprzętu potrafi przewrócić do góry nogami całe podejście do wirtualnego ścigania.

Tak właśnie dzieje się z nową obręczą Fanatec ClubSport Wheel Rim GT3.

To nie jest kolejny gotowy „kierownik” wyjęty z pudełka, tylko jądro całego, modularnego zestawu. Trzeba go złożyć, dopasować i świadomie wybrać dodatki. W zamian zmienia się nie tylko ergonomia, ale też sposób myślenia o własnym stanowisku simracingowym.

Czym w ogóle jest ClubSport Wheel Rim GT3?

Rim GT3 od Fanateca to sama obręcz kierownicy – bez elektroniki, przycisków, łopatek zmiany biegów czy systemu szybkiego montażu. Dla osób przyzwyczajonych do gotowych, kompletnych kierownic brzmi to jak krok w tył. W praktyce to wejście w modularny ekosystem, w którym każdy element dobierasz pod siebie.

Model Fanatec ClubSport Wheel Rim GT3
Średnica 318 mm
Masa ok. 700 g (z uchwytem)
Materiał aluminium CNC + gumowe chwyty 50 Shore A
Kompatybilne huby ClubSport Universal Hub V1/V2, Podium Hub
Quick Release zależny od użytego huba, brak w zestawie
Moduły Button Clusters, Podium Button Module Rally
Cena rim ok. 100 euro
Universal Hub V2 + QR2 ok. 315 euro

Fanatec sprzedaje tu nie „kolejną kierownicę”, ale element układanki, który ma sens dopiero w połączeniu z hubem, QR2 i modułami przycisków.

Customowe obręcze – zabawka dla maniaków, czy realna różnica?

Dla wielu graczy obręcze bez elektroniki wyglądają jak gadżet dla najbardziej zakręconych simracerów. Zwykła kierownica „plug and play” kusi prostotą: przykręcasz, podpinasz kabel, odpalasz Assetto Corsa Competizione czy inną grę i jedziesz.

Rim to zupełnie inne podejście. Dostajesz kształt, średnicę i materiał, a cała reszta – przyciski, łopatki, wyświetlacze – zależy od dobranego huba i modułów. Na papierze wygląda to jak niepotrzebna komplikacja. W praktyce nagle okazuje się, że:

  • ergonomia nie jest „jakaś”, tylko dokładnie taka, jak ją ułożysz,
  • setup możesz rozwijać latami, zmieniając same elementy, a nie całe kierownice,
  • każda kolejna konfiguracja jest trochę „twoim projektem”, a nie gotowym produktem z pudełka.

Fanatec buduje ten pomysł od dawna: osobne bazy Direct Drive, huby, różne obręcze, moduły przycisków, system QR2. ClubSport Wheel Rim GT3 jest kolejną odsłoną, nastawioną na samochody klasy GT3 – płaska, zwarta, z wyraźnymi chwytami pod ręce.

Pierwszy raz z rimem Fanatec – montaż to etap, a nie przeszkoda

Kontakt z takim produktem zaczyna się inaczej niż z klasyczną kierownicą. W pudełku nie ma gotowego „koła”, tylko kilka kluczowych elementów: obręcz GT3, Universal Hub V2, metalowy QR2, komplet śrubek i charakterystyczny, wzmocniony uchwyt (bracket) pod moduły przycisków.

Na filmach montaż wygląda banalnie. W realu wymaga skupienia, bo trzeba:

  • przeorganizować ramiona huba tak, żeby pasowały do kształtu obręczy,
  • ustawić łopatki zmiany biegów w wygodnym zasięgu palców,
  • poprowadzić okablowanie wewnątrz tak, by nic nie zahaczało i nie wyglądało chaotycznie,
  • dokładnie skręcić całość, żeby przy dużym momencie obrotowym nic się nie ruszało.

Mały zgrzyt? W zestawie znajdziesz sporo kluczy imbusowych, ale brak zwykłego klucza 8 mm, który przydaje się przy ramionach huba. Dla osoby z domowym zestawem narzędzi to detal, dla kogoś, kto pierwszy raz składa coś więcej niż biurko z Ikei – już mniej.

W pewnym momencie przestajesz „skręcać kierownicę”, a zaczynasz budować swój sprzęt. To typ satysfakcji, którego nie da żaden gotowy zestaw z półki.

Forma GT3 a odczucia w dłoniach i na torze

Inny ciężar, inne nastawienie za kółkiem

Po skręceniu całości z Universal Hub V2, wzięcie kierownicy do ręki mocno zaskakuje. Nie przez sam kształt, tylko przez wrażenie „gęstości”. Obręcz czuć jako solidny element mechaniczny: aluminium CNC, sztywna konstrukcja, brak jakichkolwiek luzów.

Rim z odpowiednio ułożonymi Button Clusters zaczyna wyglądać spójnie. Ramiona huba przestają rzucać się w oczy, a przyciski pojawiają się dokładnie tam, gdzie naturalnie lądują kciuki. Nie masz poczucia, że coś „dokleiłeś” do kierownicy – całość przypomina rozwiązania z realnych aut GT.

Assetto Corsa Competizione – zmiana stylu jazdy

Na bazie Fanatec Podium DD (25 Nm) różnica wychodzi na jaw już po kilku okrążeniach w Assetto Corsa Competizione. Nie dostajesz nagle supermocy, ale styl prowadzenia auta lekko się przesuwa:

  • ruchy stają się bardziej płynne, mniej nerwowe,
  • małe korekty kąta skrętu wykonujesz subtelniej,
  • czujesz większą stabilność przy szybkim przenoszeniu masy.

Ogromną rolę gra tu średnica 318 mm i charakter chwytów. Ręce układają się w naturalnej pozycji dla GT3, co samo w sobie zachęca do spokojniejszej pracy nadgarstkami. To nie jest rewolucja od pierwszej minuty, raczej stopniowa zmiana, którą zauważasz po kilku dłuższych sesjach.

Forma i masa obręczy same z siebie nie dodadzą sekund na okrążeniu, ale potrafią wymusić bardziej świadome, płynniejsze sterowanie autem.

Rim to tylko element układanki: hub, QR2 i moduły

Łatwo zachwycić się samą obręczą, ale prawda jest taka, że bez reszty zestawu ClubSport Wheel Rim GT3 byłby tylko ładnym, aluminiowym pierścieniem. Cała magia wynika z połączenia kilku klocków.

Baza Fanatec Podium DD (25 Nm)
Hub ClubSport Universal Hub V2
Quick Release QR2 metalowy
Główna gra testowa Assetto Corsa Competizione

Universal Hub V2 dostarcza całą elektronikę, łopatki, złącza i moduły przycisków. Bracket z zestawu z rimem porządkuje ich rozmieszczenie, wzmacnia konstrukcję i sprawia, że kierownica wygląda jak spójne narzędzie, a nie przypadkowy zlepek części.

System QR2 dorzuca swoje trzy grosze: po zamontowaniu całość nie ma praktycznie żadnego wyczuwalnego luzu, nawet przy wysokim momencie bazy DD. Dla kierowcy oznacza to jedno – kiedy w zakręcie czujesz lekkie uślizgi tylnej osi, możesz w pełni zaufać temu, co podaje kierownica, bez wrażenia, że coś „pływa” w mocowaniu.

Czy warto wejść w customowe rimy Fanateca?

Po kilku godzinach składania, przekładania i jeżdżenia pytanie nie brzmi już „czy ten rim jest lepszy niż gotowa kierownica?”, tylko „czy taki sposób budowania stanowiska ma sens dla mnie?”.

  • Dla kogo to ma sens? Dla graczy, którzy spędzają dużo czasu w simracingu, lubią majsterkowanie i chcą rozwijać swój zestaw etapami, zamiast co jakiś czas wymieniać wszystko.
  • Kto się rozczaruje? Osoba, która chce po prostu podpiąć jedną kierownicę i przez dwa lata o niczym nie myśleć – tu czeka odrobina pracy i decyzji.

Fanatec ClubSport Wheel Rim GT3 sam w sobie nie uczyni z nikogo szybszego kierowcy. Za to potrafi zmienić relację z całym sprzętem: z użytkownika gotowego produktu stajesz się kimś, kto świadomie projektuje swój kokpit. A to już zupełnie inne podejście do simracingu.

Mocne i słabe strony takiego wyboru

  • Świetna jakość wykonania i sztywność obręczy z aluminium CNC.
  • Ergonomia typowa dla aut GT3, wygodne chwyty, sensowna średnica.
  • Modularność – można zmieniać huby, moduły i same obręcze w jednym ekosystemie.
  • Satysfakcja z montażu i personalizacji rozmieszczenia przycisków.
  • Cena samego rimu jest rozsądna, ale pełny zestaw z hubem i QR2 to już poważniejszy wydatek.
  • Wymagany podstawowy zestaw narzędzi, w tym brakujący klucz 8 mm do niektórych śrub.

Co warto wiedzieć, zanim kupisz swój pierwszy rim?

Jeżeli do tej pory korzystałeś z gotowych kierownic, wejście w modularny ekosystem może być lekkim szokiem. Warto przygotować się na kilka kwestii:

  • Czas: pierwsze złożenie zestawu zajmie dłużej, niż myślisz. Lepiej zaplanować spokojny wieczór, niż robić to „na szybko” przed ligowym wyścigiem.
  • Eksperymenty: po tygodniu jazdy możesz dojść do wniosku, że łopatki powinny być bliżej, a przycisk pit-stopu pod innym kciukiem. Przełożenie tego wymaga odkręcania i ponownego ustawiania.
  • Budżet: sam rim jest atrakcyjny cenowo, lecz dopiero z hubem, QR2 i modułami robi się z niego pełne narzędzie. To inwestycja, która ma sens, jeśli spędzasz naprawdę dużo czasu na torze.

Z drugiej strony zyskujesz konfigurację, którą ciężko odtworzyć jednym gotowym produktem. Jeśli kiedyś zmienisz klasę aut – na przykład z GT3 na rajdy – możesz zostawić bazę, QR2 i hub, a wymienić jedynie obręcz oraz moduł przycisków. To rozłożenie kosztów na lata, a nie jednorazowy wydatek na „ostatnią” kierownicę.

Dla rosnącej grupy polskich simracerów właśnie taka elastyczność zaczyna być najciekawsza. Kierownica przestaje być zamkniętym produktem, a staje się platformą, którą kształtujesz po swojemu – dokładnie tak, jak konfigurujesz auto w garażu przed wyścigiem.

Prawdopodobnie można pominąć