Drożejące paliwo wywraca rynek aut: hybrydy i elektryki wracają do gry

Drożejące paliwo wywraca rynek aut: hybrydy i elektryki wracają do gry
Oceń artykuł

Wzrost kosztów tankowania, napięcia na Bliskim Wschodzie i niepewność gospodarcza mieszają szyki producentom. Klienci tłumnie szukają informacji o oszczędniejszych napędach, ale z decyzją o zmianie samochodu wcale się nie spieszą.

Skok cen paliw i pytanie: czy to moment na zmianę auta?

Na wielu stacjach rachunek za pełny bak przebija pułap, który jeszcze niedawno wydawał się nie do pomyślenia. W USA cena podstawowej benzyny w kilka tygodni skoczyła o ponad jedną piątą, w Europie litr potrafi podrożeć o kilkadziesiąt eurocentów w bardzo krótkim czasie. Źródło problemu jest dobrze znane: napięcia wokół Zatoki Perskiej i ryzyko zakłóceń w dostawach ropy.

Dla kierowców, którzy dojeżdżają codziennie do pracy, to nie jest abstrakcyjna geopolityka, tylko realny ubytek w portfelu. Coraz częściej pada pytanie: może zamiast dalej przepłacać na stacji, lepiej przerzucić się na auto elektryczne albo przynajmniej hybrydowe?

Wysokie ceny paliw błyskawicznie nakręcają zainteresowanie tańszymi w eksploatacji samochodami, ale sama liczba sprzedanych elektryków i hybryd rośnie dużo wolniej niż statystyki wyszukiwań.

Gwałtowny wzrost klików, spokojniejszy wzrost rejestracji

Serwisy z ogłoszeniami samochodowymi i porównywarki notują jasny trend: gdy paliwo drożeje, użytkownicy masowo filtrują oferty po zużyciu benzyny i typie napędu. Wyszukiwania aut hybrydowych, hybryd plug-in i w pełni elektrycznych potrafią skoczyć w kilka dni o kilkadziesiąt procent.

Analitycy zwracają uwagę, że to dopiero pierwszy etap zmiany zachowań. Zaczyna się od scrollowania ofert i kalkulowania kosztów. Potem dochodzi do tego korekta codziennej rutyny – kierowcy:

  • łączą kilka spraw w jeden wyjazd,

Prawdopodobnie można pominąć