Czy kieliszek czerwonego wina naprawdę chroni serce? Naukowcy studzą zapał

Czy kieliszek czerwonego wina naprawdę chroni serce? Naukowcy studzą zapał
Oceń artykuł

Przez lata powtarzano, że lampka czerwonego wina „robi dobrze na serce”.

Nowe dane medyczne mocno podważają tę wygodną opowieść.

Mit o „zdrowym” winie wyrósł na gruncie statystyk i kulturowych przyzwyczajeń, a później podchwycił go marketing. Teraz coraz dokładniejsze badania pokazują, że korzystny wpływ alkoholu na układ krążenia był mocno przeceniony, a ryzyka – zlekceważone.

Skąd się wziął mit o winie dobrym dla serca

Statystyczna ciekawostka, która urosła do rangi prawdy objawionej

Historia zaczęła się od obserwacji, że w krajach z dużym spożyciem czerwonego wina i tłustej kuchni liczba zawałów była niższa niż w niektórych społeczeństwach anglosaskich. Do powszechnej świadomości przebiła się prosta narracja: „jedzą ser i wędliny, ale piją czerwone wino, więc serce mają mocne”.

Ta interpretacja idealnie wpisała się w potrzeby. Pozwalała spokojnie sięgać po alkohol, dorabiając do niego medyczną legendę. Nagle zwykły trunek zyskał status „prozdrowotnej dawki”, a kieliszek do obiadu zaczął przypominać suplement diety.

Styl życia ważniejszy niż zawartość kieliszka

Wczesne analizy za bardzo skupiły się na jednym elemencie – winie – i zignorowały resztę układanki. A ta jest znacznie bardziej złożona. Względnie dobra kondycja sercowa mieszkańców rejonów „winnych” wynikała raczej z całego modelu funkcjonowania:

  • regularnych, spokojnych posiłków przy stole
  • sporego udziału warzyw, owoców i roślin strączkowych
  • częstego użycia oliwy zamiast tłuszczów trans
  • większej ilości ruchu na co dzień
  • mniejszej roli jedzenia typu fast food

Wino było tylko jednym z elementów tła, a nie cudownym lekiem. Z czasem zaczęto mylić współwystępowanie z przyczyną. To tak, jakby uznać, że długowieczność ludzi z gór bierze się

Prawdopodobnie można pominąć