Czy codzienny multiwitamin może spowolnić starzenie? Głośne badanie pod lupą

Czy codzienny multiwitamin może spowolnić starzenie? Głośne badanie pod lupą
Oceń artykuł

roku życia.

Naukowcy mówią o spowolnieniu tzw. zegara epigenetycznego, media o „przełomie”, a w tle pojawiają się duże koncerny spożywcze i farmaceutyczne. Gdzie w tym wszystkim kończy się marketing, a zaczynają realne dane?

Czym w ogóle jest zegar epigenetyczny i dlaczego ma znaczenie

Choć w artykułach o zdrowiu pada wiele głośnych haseł, tu chodzi o bardzo konkretną rzecz: zmiany chemiczne w DNA. Z wiekiem w naszym materiale genetycznym narastają modyfikacje zwane metylacją. Nie zmieniają samej „treści” genów, ale regulują ich aktywność.

Naukowcy potrafią dziś mierzyć takie zmiany w określonych miejscach genomu i na tej podstawie wyliczają tzw. zegary epigenetyczne. To narzędzia statystyczne, które mają szacować biologiczny wiek organizmu i przewidywać ryzyko wcześniejszej śmierci lub chorób związanych ze starzeniem.

Zegar epigenetyczny nie jest jeszcze zatwierdzonym narzędziem klinicznym, ale uchodzi za całkiem niezły „termometr” ogólnego starzenia organizmu.

W badaniu COSMOS właśnie te zegary stały się głównym punktem odniesienia: nie liczba zmarszczek czy kondycja na bieżni, lecz tempo zmian epigenetycznych we krwi.

Badanie COSMOS – jak sprawdzano działanie multiwitamin

Projekt nosi nazwę COSMOS, bo pierwotnie badał wpływ kakao i multiwitamin na zdrowie sercowo-naczyniowe i inne wyniki zdrowotne. W tej konkretnej analizie skupiono się na procesach związanych ze starzeniem u seniorów.

Kto brał udział i co dokładnie przyjmował

Do badania włączono nieco mniej niż tysiąc osób po 70. roku życia, mniej więcej po równo kobiet i mężczyzn. Uczestników losowo przydzielono do czterech grup, które przez dwa lata codziennie przyjmowały:

  • multiwitaminę + 500 mg kakao (zawierającego około 50 mg epikatechiny – przeciwutleniacza),
  • kakao + placebo zamiast multiwitaminy,
  • multiwitaminę + placebo zamiast kakao,
  • podwójne placebo.

Takie rozłożenie pozwala oddzielić wpływ samej multiwitaminy, samego kakao i kombinacji obu składników. Uczestnicy nie wiedzieli, który wariant dostają, co ogranicza wpływ oczekiwań na wyniki.

Jak mierzone było „spowolnienie starzenia”

Naukowcy pobierali próbki krwi na początku badania, po 12 miesiącach i po 24 miesiącach. W każdej próbce oceniali pięć różnych sygnatur epigenetycznych – pięć typów zegarów epigenetycznych, czyli różnych algorytmów metylacji DNA.

Interesowało ich, czy tempo zmian w tych zegarach będzie inne u osób na multiwitamienie niż u tych na placebo. W dwóch z pięciu sygnatur, szczególnie mocno powiązanych z ryzykiem zgonu, różnice okazały się najbardziej widoczne.

Według analizy osoby przyjmujące multiwitaminę „zyskały” w dwa lata około czterech miesięcy biologicznego wieku w porównaniu z grupą placebo.

Brzmi jak drobiazg, bo tak faktycznie jest: w skali życia to niewielka różnica. Co ciekawe, efekt był wyraźniejszy u osób, które na starcie miały oznaki przyspieszonego starzenia w tych samych markerach.

Multiwitamina tak, kakao nie – ale efekt jest skromny

Analiza wskazała, że dodanie kakao nie wiązało się z istotnym spowolnieniem zegara epigenetycznego. W centrum uwagi został więc suplement multiwitaminowy, który wydaje się lekko modyfikować tempo zmian epigenetycznych.

Z punktu widzenia statystyki sygnał jest realny: różnice nie są przypadkowe. Z punktu widzenia codziennego życia seniora mówimy o efekcie małym, trudnym do odczucia „na co dzień”, ale ciekawym naukowo, bo wpisuje się w szerszą dyskusję o roli odżywiania w starzeniu.

Co porównywano Wynik na zegarze epigenetycznym
Multiwitamina vs placebo Niewielkie spowolnienie starzenia (ok. 4 miesiące w 2 lata)
Kakao vs placebo Brak wyraźnych korzyści
Osoby z przyspieszonym starzeniem na starcie Silniejszy efekt multiwitaminy

Co mówią sami badacze: ostrożnie z zachwytami

Choć nagłówki portali zdrowotnych łatwo się rozpędziły, autorzy pracy tonują nastroje. Podkreślają, że efekt jest „statystycznie istotny, ale ograniczony”, a ich wnioski nie oznaczają, że każdy senior powinien od razu sięgnąć po multiwitaminę z myślą o odmłodzeniu.

Badacze przyznają wprost, że potrzebne są kolejne prace, by sprawdzić, czy taki efekt epigenetyczny ma w ogóle przełożenie na zdrowie kliniczne – mniej zawałów, mniej nowotworów, większą sprawność.

Co ważne, naukowcy sami sugerują lepsze porównania. Jeden z autorów, specjalista medycyny prewencyjnej z Bostonu, zwraca uwagę, że przydałoby się zestawić multiwitaminę nie z placebo, ale z realną zmianą stylu życia, na przykład z dietą bogatszą w warzywa, pełne ziarna i nienasycone tłuszcze.

Na razie nie wiemy także, jak dobrać dawki i skład multiwitaminy pod konkretne profile zdrowotne. Zastosowano popularny suplement komercyjny, a nie mieszankę projektowaną „pod zegar epigenetyczny”. To dopiero początek takiego myślenia.

Słaby punkt badań: kto płaci, ten zyskuje wizerunek

Przy tak wrażliwym temacie jak suplementy zawsze warto spojrzeć na koniec publikacji, gdzie wymienia się źródła finansowania. W przypadku COSMOS lista sponsorów jest długa i zawiera zarówno instytucje publiczne, jak i duże firmy powiązane z suplementami i żywnością funkcjonalną.

Wśród fundatorów znajdują się między innymi amerykańskie instytucje rządowe, znany koncern spożywczy produkujący kakao oraz firma z rynku suplementów konsumenckich. Dodatkowo wsparcie zapewniały organizacje zajmujące się testami epigenetycznymi i stowarzyszenia branży suplementów.

Autorzy deklarują brak konfliktu interesów, ale fakt, że badanie opiera się na produktach dostarczonych przez sponsorów, naturalnie budzi czujność odbiorców.

Dla przeciętnego czytelnika nie musi to oznaczać, że wyniki są niewiarygodne. Raczej, że trzeba je interpretować szczególnie uważnie, bo każde korzystne doniesienie o multiwitaminach wspiera pośrednio rynek wart miliardy dolarów rocznie.

Dlaczego efekty są tak małe – i co z tego wynika dla seniorów

Starzenie nie zależy wyłącznie od poziomu witamin. W grę wchodzą dziesiątki czynników: geny, aktywność fizyczna, sen, stres, masa ciała, używki, jakość diety. Jedna tabletka dziennie, nawet przyjmowana latami, nie jest w stanie „wyczyścić” całego bagażu stylu życia.

Dlatego efekt na poziomie kilku miesięcy biologicznego wieku w ciągu dwóch lat właściwie nie powinien dziwić. To raczej potwierdzenie, że drobne korekty w podaży mikroelementów mogą coś zmienić, ale nie odwracają całego procesu.

  • Multiwitamina może uzupełnić niedobory, szczególnie u osób gorzej się odżywiających.
  • Nie zastąpi ruchu, snu ani zbilansowanego jadłospisu.
  • Największą korzyść mogą mieć osoby z wyraźnymi deficytami składników odżywczych.
  • Przy dobrej diecie zysk będzie zapewne symboliczny.

Co realnie może zrobić senior zainteresowany „wolniejszym starzeniem”

Jeżeli ktoś po siedemdziesiątce zastanawia się nad włączeniem multiwitaminy, ten typ badań daje mu pewien dodatkowy argument – głównie wtedy, gdy dieta jest uboga w świeże produkty. Zanim jednak pojawi się suplement, rozsądnie jest porozmawiać z lekarzem rodzinnym lub geriatrami i sprawdzić, czy nie ma przeciwwskazań, np. przy przyjmowaniu leków na serce lub krzepnięcie krwi.

Dobrą praktyką jest też rozpoczęcie od podstaw:

  • dołożenie jednej porcji warzyw do każdego głównego posiłku,
  • zastąpienie części czerwonego mięsa rybą lub roślinami strączkowymi,
  • krótki spacer po każdym większym posiłku,
  • regularne badania kontrolne, w tym oznaczenie poziomu witaminy D, B12, żelaza czy kwasu foliowego.

Tego typu zmiany wpływają nie tylko na zegar epigenetyczny, ale też na realne ryzyko zawału, udaru czy złamań – a to finalnie liczy się bardziej niż jakikolwiek pojedynczy marker w próbce krwi.

Kilka pojęć w prostych słowach i możliwe ryzyka nadgorliwości

Warto na koniec uporządkować dwa pojęcia. Multiwitamina to mieszanka wielu witamin (często z minerałami) w jednej tabletce, zwykle w dawkach zbliżonych do zalecanego dziennego spożycia. Zegar epigenetyczny to statystyczny model, który na podstawie zmian chemicznych w DNA próbuje oszacować, jak „stary” jest nasz organizm biologicznie.

Zbyt entuzjastyczne podejście do suplementów może prowadzić do dwóch problemów. Po pierwsze, niektóre składniki, np. witamina A czy żelazo, w nadmiarze stają się toksyczne, zwłaszcza u osób z chorobami wątroby czy nerek. Po drugie, tabletka bywa wygodnym alibi, żeby nie zajmować się dietą ani ruchem: „biorę witaminy, więc dbam o siebie”. To złudne poczucie bezpieczeństwa może paradoksalnie pogarszać ogólną kondycję.

Badanie COSMOS dodaje ciekawy element do układanki dotyczącej starzenia i żywienia, ale nie stawia kropki nad i. Na razie najrozsądniejszy wniosek brzmi: multiwitamina może być przydatnym dodatkiem u wybranych seniorów, lecz fundamentem pozostają codzienne nawyki, a nie kolorowe pudełko z napisem „anti-age”.

Uwielbiam pisać. Piszę o codziennych sprawach, które naprawdę interesują ludzi: od psychologii i relacji, przez dom, ogród i kuchnię, aż po ciekawostki ze świata. Lubię treści, które są lekkie w odbiorze, ale jednocześnie dają coś konkretnego.

Prawdopodobnie można pominąć