Chiński Zeekr 7 GT wjeżdża do Europy: elektryczne kombi, które mierzy w BMW
Nowy gracz z Chin szykuje się do ostrego ataku na segment premium.
Zeekr 7 GT ma połączyć zasięg, osiągi i dużą praktyczność.
Marka należąca do koncernu Geely wchodzi do Europy Zachodniej z przytupem, a jej najgłośniejszą zapowiedzią jest Zeekr 7 GT – szybkie, elektryczne kombi typu shooting brake z bagażnikiem jak w rodzinnym vanie i ceną niższą od wielu konkurentów z Niemiec. Model ma trafić na nasz kontynent w 2026 roku i wyraźnie celuje w klientów BMW, Audi czy Mercedes‑Benz.
Zeekr – nowa marka, która coraz śmielej rozpycha się w Europie
Zeekr powstał w 2021 roku jako elektryczna marka premium w ramach grupy Geely, do której należą też m.in. Volvo i Polestar. Do tej pory sprzedawał głównie w Chinach, ale stopniowo rozszerza działalność. Samochody Zeekr jeżdżą już w Skandynawii, w Holandii, Szwajcarii i kilku krajach Europy Środkowo‑Wschodniej, gdzie w 2025 roku zarejestrowano około 5 tys. aut.
Teraz producent przyspiesza ofensywę. W planach jest wejście do Niemiec, Belgii i Francji, a wraz z tym poszerzenie gamy modeli. W zachodnioeuropejskich salonach mają się pojawić cztery elektryki, w tym X (kompaktowy SUV), 7X (rodzinny SUV segmentu D), 001 (duży SUV coupé) oraz najmocniejszy punkt programu, czyli 7 GT – sportowe kombi segmentu D.
Zeekr 7 GT ma pełnić rolę wizytówki marki w Europie: to najnowsza, najbardziej zaawansowana technicznie konstrukcja w całej gamie producenta.
Sportowa sylwetka i praktyczne wnętrze w jednym nadwoziu
Zeekr 7 GT został zaprojektowany jako tzw. shooting brake, czyli dynamicznie narysowane kombi z mocno pochyloną tylną szybą. Proporcje są niskie, szerokie i nastawione na efekt „wow” na ulicy. Przód jest agresywny, z wąskimi światłami i mocno wyrzeźbionym zderzakiem, a linia boczna podkreśla długie, muskularne nadwozie.
Mimo sportowego wyglądu konstruktorzy nie zapomnieli o funkcjonalności. Rozstaw osi wynosi 2,92 m, co przekłada się na dużo miejsca na nogi w drugim rzędzie. To wartości bliższe dużym limuzynom niż klasycznym kompaktom.
Najmocniejszym argumentem praktycznym jest bagażnik. Standardowo mieści 647 litrów, a po złożeniu tylnej kanapy pojemność rośnie aż do 1737 litrów. To poziom, który pozwala realnie konkurować z dużymi kombi klasy wyższej oraz SUV‑ami rodzinnymi.
Wnętrze w stylu premium, bez gadżetów dla samego efektu
Kabina 7 GT ma łączyć minimalizm z wysoką jakością. Producent mocno podkreśla dobór materiałów i precyzję spasowania. Zamiast agresywnych form dominują proste linie, duże powierzchnie i czytelny układ. Centrum sterowania stanowi 15‑calowy ekran OLED o wysokiej rozdzielczości.
- obsługa Apple CarPlay i Android Auto;
- adaptacyjny tempomat i zaawansowane systemy wspomagania kierowcy;
- panoramiczny szklany dach;
- dwustrefowa klimatyzacja automatyczna;
- elektrycznie sterowana klapa bagażnika;
- podgrzewane fotele z przodu i z tyłu oraz podgrzewana kierownica;
- system audio z 10 głośnikami.
Taki pakiet ma być dostępny w standardowej wersji, co stawia Zeekra w korzystnej pozycji na tle wielu rywali, którzy część tych elementów każą sobie dopłacać w drogich pakietach.
Moc jak w sportowym aucie, zasięg jak w limuzynie
Zeekr 7 GT od początku powstawał jako samochód wyłącznie elektryczny. Producent przewiduje dwie wersje mocy: 422 KM oraz 646 KM. Mocniejsza konfiguracja to już terytorium pełnokrwistego auta sportowego, które ma zapewnić bardzo szybkie przyspieszenie i wysoką elastyczność przy wyprzedzaniu.
Za zasilanie odpowiadają baterie o pojemności 75 lub 100 kWh, umieszczone w podłodze. Wariant ze 100 kWh ma według danych producenta przejechać do 655 km na jednym ładowaniu. To wynik lepszy niż w BMW i5 Touring (deklarowane 602 km) i wyraźnie powyżej około 500 km, jakie deklarują niektórzy rywale z Chin.
Zasięg do 655 km stawia Zeekra 7 GT w czołówce elektrycznych kombi, nawet na tle niemieckich marek premium.
Błyskawiczne ładowanie i funkcja zasilania innych urządzeń
Zeekr wyraźnie stawia na komfort codziennego użytkowania. Na pokładzie znalazł się pokładowy ładowarkowy moduł AC o mocy 22 kW w standardzie. To oznacza, że przy szybszych domowych lub firmowych ładowarkach auto będzie w stanie naładować się zauważalnie szybciej niż konkurenci z 11 kW.
Elektryczne kombi obsługuje także ładowanie dwukierunkowe V2L, czyli możliwość zasilania z samochodu innych urządzeń – od elektroniki kempingowej po sprzęt budowlany. Dla części firm i fanów caravaningu może to być argument finansowy i praktyczny.
Najgłośniej komentowany parametr dotyczy jednak ładowania na szybkich stacjach DC. Według Zeekr 7 GT obsługuje moc do 480 kW, co pozwala na zwiększenie poziomu baterii z 10 do 80 procent w około 13 minut, o ile kierowca znajdzie stację o takiej mocy i odpowiedniej infrastrukturze chłodzenia.
Cena celuje prosto w BMW, Audi i Mercedes‑Benz
W Belgii cena wyjściowa Zeekra 7 GT ma wynosić 49 990 euro. Jak na auto tej wielkości, z takim wyposażeniem i osiągami, to agresywna propozycja. Dla porównania, elektryczne kombi niemieckich marek premium nierzadko startują wyżej – a przy podobnym wyposażeniu i mocy potrafią kosztować znacznie więcej.
| Model | Moc | Pojemność baterii | Deklarowany zasięg (km) | Bagażnik (l) | Szybkie ładowanie 10–80% | Cena bazowa |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Zeekr 7 GT | 422 / 646 KM | 75 / 100 kWh | do 655 | 647 – 1737 | ok. 13 min (do 480 kW) | 49 990 € (rynek belgijski) |
| BMW i5 Touring | brak danych w zestawieniu | brak danych | 602 | brak danych | brak danych | brak danych |
| Denza Z9 GT | brak danych | brak danych | ok. 500 | brak danych | brak danych | brak danych |
Na tle takiej konkurencji Zeekr wyraźnie gra kartą korzystnego stosunku ceny do zasięgu, mocy i praktyczności. To ten sam schemat, który wcześniej dobrze zadziałał przy ekspansji Tesli, tylko w wydaniu chińskiego producenta skupionego od razu na elektrykach.
Co Zeekr 7 GT może oznaczać dla polskiego kierowcy?
Na razie producent skupia się na największych rynkach Europy Zachodniej. Dla Polski wejście Zeekra to raczej kwestia czasu i budowy odpowiedniej sieci sprzedaży oraz serwisu. Chińskie marki motoryzacyjne już dziś widać na naszych ulicach coraz częściej, więc pojawienie się kolejnej, celującej w segment premium, wydaje się naturalnym krokiem.
Dla polskiego klienta flotowego i prywatnego Zeekr 7 GT może być ciekawą alternatywą dla dieslowskich kombi klasy średniej. Wysoki zasięg i bardzo szybkie ładowanie zmniejszają lęk przed długimi trasami, a ogromny bagażnik i spory rozstaw osi sprzyjają rodzinnym wyjazdom czy zastosowaniom biznesowym.
Jeśli deklaracje dotyczące jakości, serwisu i utrzymania wartości się potwierdzą, 7 GT może stać się jednym z najgroźniejszych rywali dla elektrycznych modeli BMW, Audi i Mercedes‑Benz.
Na co warto zwrócić uwagę przed ewentualnym zakupem?
Przy samochodach od nowych marek sporo zależy od tego, jak w praktyce zadziała sieć serwisowa i jak będzie wyglądała dostępność części. Klienci premium oczekują szybkich napraw, aut zastępczych i sprawnej obsługi posprzedażnej. To punkt, na którym buduje się zaufanie lub je traci.
Drugą kwestią jest infrastruktura ładowania. Choć Zeekr reklamuje się imponującą mocą 480 kW, w praktyce w większości miejsc kierowcy zobaczą ładowarki 150–300 kW, a często znacznie słabsze. Mimo tego nawet na realnie dostępnych mocach auto z dużą baterią i ładowarką AC 22 kW pozostaje atrakcyjne na tle rywali.
Warto też pamiętać o wartości rezydualnej. Nowe marki premium z Chin dopiero budują swoją pozycję na rynku wtórnym. To może oznaczać szybszą utratę wartości na początku, ale zarazem stanowi szansę dla tych, którzy szukają dobrze wyposażonego elektryka jako auta używanego w kolejnych latach.
Zeekr 7 GT wpisuje się w szerszy trend: elektryczne kombi przestają być niszą, a stają się realną alternatywą dla SUV‑ów. Niższe nadwozie pomaga w zasięgu, a ogromny bagażnik i przestrzeń wewnątrz wcale nie ustępują modnym „terenówkom”. Dla polskich rodzin i firm to kierunek, który z każdym rokiem będzie coraz bardziej opłacalny, zwłaszcza jeśli ceny takich modeli utrzymają się na poziomie zbliżonym do francuskich i belgijskich cenników.


