Alexandra Lamy w dżinsach jak z lat 70. – idealny fason na wiosnę
Znana aktorka wraca do absolutnej klasyki z lat 70.
, pokazując dżinsy w kroju, który potrafi wysmuklić niemal każdą sylwetkę.
W czasie promocji nowego filmu francuska gwiazda postawiła na swobodny, miejski zestaw z dżinsu, który wygląda świeżo, lekko i zaskakująco współcześnie. To dokładnie ten typ spodni, który co kilka lat znów robi furorę – i tej wiosny zapowiada się na jeden z najmocniejszych trendów.
Alexandra Lamy stawia na flare – dżinsy, które wracają co sezon
Wraz z pierwszymi cieplejszymi dniami znika puch, wełniane płaszcze i ciężkie śniegowce. Wchodzą lekkie trencze, jaśniejsze kolory i dżins w każdej odsłonie. Alexandra Lamy, 54-letnia aktorka i reżyserka, świetnie wyczuła ten moment. Na pokazach swojego nowego filmu „Compostelle” pokazała się w modelu, który wielu osobom kojarzy się z ikonami stylu z lat 70. – dżinsach flare.
To spodnie dopasowane w biodrach i udach, które rozszerzają się mniej więcej od kolana, tworząc wyraźny, lecz miękki „dzwon”. Lamy wybrała jasnoniebieski odcień, typowy dla wiosennego denimu. Taki kolor sprawia, że całość wygląda lżej niż klasyczny granat i łatwo łączy się z pastelami, bielą czy beżami.
Dżinsy flare w jasnym odcieniu łączą klimat retro z nowoczesną, miejską elegancją – to wygodny fason, który nie przytłacza sylwetki.
Ten sam krój nosiły kiedyś chociażby Françoise Hardy czy inne gwiazdy sceny muzycznej. Dziś wraca jako praktyczna alternatywa dla rurek i mom jeans, a aktorka pokazuje, jak w prosty sposób przenieść go do codziennej garderoby.
Jak Alexandra Lamy stylizuje dżinsy flare na wiosnę
Największa siła tego zestawu tkwi w prostocie. Zamiast kombinować, aktorka postawiła na total denim look, czyli połączenie dżinsowych spodni i dżinsowej góry w zbliżonym odcieniu. Taka formuła wygląda zaskakująco spójnie i nowocześnie, jeśli dobrze dobrać proporcje.
U Alexandy Lamy główną rolę grają właśnie spodnie. Reszta stroju ma je podkreślać, a nie z nimi konkurować. Dlatego na górę trafiła klasyczna koszula z denimu utrzymana w tym samym tonie kolorystycznym. To jeden z tych elementów, które prawie każdy ma w szafie, ale rzadko wykorzystuje jako część kompletnego, dżinsowego zestawu.
Całość dopełniają detale: czarny pasek, który zaznacza talię i porządkuje linię sylwetki oraz ciemne okulary przeciwsłoneczne. Dodatki w jednolitym, stonowanym kolorze „uspokajają” look i sprawiają, że nawet pełna dżinsu stylizacja nie wygląda przesadnie.
Dlaczego flare tak dobrze wygląda na sylwetce
Wiele kobiet rezygnuje z rurek, bo te mocno opinają uda i kolana, bezlitośnie podkreślając każdy szczegół figury. Flare działa zupełnie inaczej. Talia i biodra są zaznaczone, ale nogawka zaczyna się rozszerzać poniżej najszerszego miejsca, dzięki czemu linia ud pozostaje bardziej subtelna.
- delikatnie wysmukla nogi, bo rozszerzenie na dole równoważy górną część nogi,
- sprawdza się zarówno przy szerszych biodrach, jak i wąskiej figurze,
- dobrze współgra z butami na obcasie i płaskimi,
- ukrywa masywniejsze łydki i kostki, jeśli ktoś chce je zatuszować.
Dla wielu osób ten fason działa jak filtr upiększający na żywo: proporcje ciała stają się spokojniejsze, nogi zyskują na wizualnej długości, a cała sylwetka wygląda swobodniej.
Flare – dżinsowa klasyka, która nie wychodzi z obiegu
Ten model spodni przeżywa swoje kolejne odrodzenie. Inspirowany latami 70., co kilka sezonów wraca do łask na wybiegach i w sieciówkach. Nie jest tak uzależniony od chwilowych zachcianek trendów jak niektóre ekstremalne fasony, dlatego warto potraktować go jak bazę, a nie chwilowy kaprys.
Dżinsy rozszerzane od kolana łatwo wystylizować na trzy różne sposoby: na co dzień, do pracy i na wieczór – bez wymiany całej garderoby.
Sama konstrukcja spodni sprawia, że dobrze grają z wieloma typami butów. Wiosną świetnie działają z czółenkami na niskim obcasie typu kitten heels, które wydłużają optycznie nogę, nie męcząc stóp. Przy dłuższej nogawce obcas pozostaje trochę schowany, co daje efekt „nieskończonych nóg” bez uczucia chodzenia na szczudłach.
Jak nosić flare tej wiosny – praktyczne przykłady
Dla osób, które chcą przełożyć styl Alexandy Lamy na swoją szafę, pomocna może być prosta ściągawka. Taki fason świetnie odnajdzie się zarówno w codziennych, jak i trochę bardziej eleganckich zestawach.
| Okazja | Góra | Buty | Dodatki |
|---|---|---|---|
| Spacer po mieście | T-shirt z krótkim rękawem lub tank top | Trampki lub sneakersy | Nerka lub mały plecak, okulary przeciwsłoneczne |
| Do pracy (casual) | Koszula z denimu lub biała koszula | Kitten heels lub mokasyny | Skórzany pasek, prosta torba na ramię |
| Wieczorne wyjście | Satynowy top lub marynarka | Sandałki na słupku | Mała torebka, delikatna biżuteria |
Klucz tkwi w długości nogawki. Dobrze, gdy delikatnie opiera się o but, ale nie wlecze się po ziemi. Przy butach na niższym obcasie można sięgnąć po trochę krótszy model, który pokaże fragment kostki – stylizacja od razu wygląda lżej.
Dżinsowy total look – jak go ograć, żeby nie przesadzić
W pełnym stroju z denimu łatwo przesunąć się w stronę kostiumu, a nie mody ulicznej. Alexandra Lamy omija tę pułapkę, łącząc bardzo prosty krój koszuli z klasycznymi spodniami. Brak nadmiaru zdobień, przetarć czy naszywek sprawia, że dżins wygląda bardziej luksusowo.
To dobry trop dla wszystkich, którzy chcą spróbować total denim looku. Warto ograniczyć liczbę elementów „krzyczących” i wybrać jeden wyróżnik: może to być ciekawy pasek, mocniejszy kolor butów albo charakterystyczna biżuteria. Reszta może zostać w bezpiecznej, stonowanej palecie.
Im prostszy fason i czystszy odcień denimu, tym łatwiej stworzyć stylizację, która wygląda swobodnie, ale nieprzypadkowo.
Ciekawym trikiem jest też zabawa fakturą. Do gładkich dżinsów można dobrać torbę z plecionki, zamszowe buty lub lnianą koszulę. Powierzchnie różnią się w dotyku, więc całość nabiera głębi, nawet jeśli kolory są bardzo spokojne.
Flare jako inwestycja w szafę, nie tylko sezonowy trend
Choć trend na lata 70. przewija się w kolekcjach już od dawna, rozszerzane dżinsy mają szansę zostać w garderobie na dłużej. Nadają się dla wielu typów sylwetek, dobrze komponują się z wiosennymi i jesiennymi rzeczami, a przy odpowiednim doborze kroju potrafią zastąpić zarówno klasyczne rurki, jak i spodnie w kant.
Dla osób, które rzadko kupują dżins, może to być bezpieczny pierwszy wybór: nie są tak opięte jak skinny, nie tak przeskalowane jak baggy, a w zestawieniu z prostą górą wyglądają po prostu jak dopracowane, codzienne spodnie. Alexandra Lamy pokazuje, że w tym fasonie można wyglądać elegancko nawet podczas oficjalnych spotkań związanych z promocją filmu, a jednocześnie nie traci się na luzie i wygodzie.
Opublikuj komentarz