Pokolenie Z dziś nie stać na mieszkanie, a jutro przejmie majątek świata
Nie stać ich na wynajem kawalerki, pracują na śmieciówkach, a banki mówią: to oni zgarną największy majątek w historii.
Najważniejsze informacje:
- Pokolenie Z zgromadziło już 9 bilionów dolarów majątku, a do 2040 roku kwota ta może wzrosnąć do 74 bilionów dolarów.
- Do 2045 roku starsze pokolenia przekażą młodszym w ramach dziedziczenia nawet 84 biliony dolarów.
- Wysokie ceny nieruchomości zmuszają młodych do rezygnacji z oszczędzania na mieszkanie na rzecz 'małych przyjemności’ i inwestowania w dobrostan.
- Gen Z wprowadza nową kulturę pracy, priorytetyzując elastyczność, pracę zdalną oraz poczucie sensu nad hierarchię służbową.
- W Polsce transfer majątku będzie opierał się głównie na nieruchomościach z 'wielkiej płyty’ oraz oszczędnościach z lokat.
Brzmi jak paradoks: młodzi dorośli z pokolenia Z ledwo spinają koniec z końcem, odkładają wizję własnego mieszkania „na kiedyś”, a jednocześnie według analiz jednej z największych instytucji finansowych na świecie mają stać się najbogatszą generacją w dziejach. Kluczem ma być gigantyczny transfer majątku od starszych roczników – coś, z czym Polska też będzie musiała się zmierzyć.
Ciężki start: pokolenie Z między niskimi pensjami a drogimi metrami
Dzisiejsi dwudziesto- i wczesnotrzydziestolatkowie wchodzą na rynek pracy w trudnym momencie. Ceny mieszkań oderwały się od zarobków, wynajem w dużych miastach pochłania znaczną część pensji, a wielu młodych – choć ma dyplomy i kwalifikacje – trafia na niestabilne umowy.
Według danych cytowanych przez Bank of America, aby w wielu krajach „po prostu przeżyć”, potrzeba już równowartości 146% płacy minimalnej. To dobrze pokazuje, dlaczego tak duża grupa młodych odczuwa presję finansową i odkłada decyzje o wyprowadzce z domu rodzinnego, założeniu rodziny czy zakupie własnego M.
Pokolenie Z uchodzi za pokolenie prekariatu – a jednocześnie w ciągu zaledwie dwóch lat zgromadziło globalnie około 9 bilionów dolarów majątku.
Według prognoz, do 2030 roku ta kwota może wzrosnąć czterokrotnie – do 36 bilionów dolarów, a w okolicach 2040 roku osiągnąć astronomiczne 74 biliony dolarów. To są liczby, które zmieniają układ sił w gospodarce.
Gen Z: najbardziej liczna i potencjalnie najbogatsza grupa w historii
Demografowie szacują, że w nadchodzącej dekadzie młodzi urodzeni mniej więcej po 1995 roku staną się około 30% całej populacji świata. Będą więc nie tylko bardzo widoczni w przestrzeni publicznej, ale też wyjątkowo liczni jako pracownicy i konsumenci.
To połączenie – skala demograficzna i dużo wyższe wykształcenie niż u wielu wcześniejszych roczników – sprawia, że ekonomiści patrzą na nich jak na przyszły „silnik” globalnej gospodarki. Mimo obecnej niepewności, dane z banków pokazują, że wartość aktywów posiadanych przez tę grupę już dziś rośnie o kilka procent rocznie.
W samym tylko lutym odnotowano wzrost majątku pokolenia Z o około 8% rok do roku – i analitycy zakładają utrzymanie tego trendu przez kolejne lata.
Część tego przyrostu to oczywiście efekt tego, że młodzi wchodzą na rynek pracy, zaczynają zarabiać i inwestować. Ale prawdziwy przełom ma dopiero nadejść – i nie będzie wynikał z ich pensji, tylko z dziedziczenia.
Gigantyczny „Wielki Transfer Majątku”
Ekonomiści coraz częściej używają pojęcia, które w skrócie można nazwać „Wielkim Transferem Majątku”. Chodzi o nadchodzącą falę dziedziczenia oszczędności, nieruchomości i firm zgromadzonych przez pokolenie powojenne i kolejne roczniki.
Do około 2045 roku starsze generacje – od powojennego wyżu demograficznego po dzisiejszych pięćdziesięciolatków – przekażą młodszym nawet 84 biliony dolarów w różnej postaci.
Najpierw skorzystają z tego osoby z pokolenia X i Milenialsi, ale według szacunków aż około 38% przedstawicieli pokolenia Z również otrzyma znaczącą część tego kapitału. To niekoniecznie oznacza przelewy pełne zer – często będzie to mieszkanie po dziadkach, udziały w rodzinnej firmie, ziemia czy oszczędności odkładane latami.
Dla instytucji finansowych to nie tylko ciekawostka, lecz prawdziwe trzęsienie ziemi. Oznacza bowiem, że realna kontrola nad oszczędnościami, nieruchomościami i inwestycjami stopniowo przejdzie w ręce ludzi wychowanych w epoce internetu, social mediów i aplikacji finansowych.
Jak młodzi zmieniają sposób wydawania pieniędzy
Choć wielu dwudziestolatków mówi dziś, że nie widzi szans na własne mieszkanie w najbliższych latach, ich wydatki zaczęły iść w innym kierunku. Zamiast „klasycznego” oszczędzania na wkład własny, sporo osób wybiera tak zwane małe przyjemności.
- wakacje kilka razy w roku, często w formule tanich lotów i krótkich city-breaków,
- wydatki na zdrowie psychiczne: terapia, coaching, suplementy, medytacja,
- zakupy online: od elektroniki po modę z szybką dostawą,
- rozrywka cyfrowa: gry, streaming, abonamenty, subskrypcje,
- usługi ułatwiające życie: dostawy jedzenia, carsharing, aplikacje do wszystkiego.
Tradycyjna skarbonka na książeczce oszczędnościowej przestała być marzeniem. Zamiast tego liczy się jakość codziennego życia. Skoro własne cztery kąty są poza zasięgiem, młodzi próbują rekompensować to inwestowaniem w siebie, relacje i doświadczenia.
Pokolenie Z nie zawsze odkłada na emeryturę, ale chętnie inwestuje w komfort dnia codziennego, zdrowie psychiczne i czas wolny.
Dla firm oznacza to ogromną zmianę. Produkty i usługi, które dawały poczucie „małego luksusu” – kawa na wynos, aplikacja z muzyką bez reklam, szybka dostawa kosmetyków – stały się towarami pierwszej potrzeby. A gdy w ręce tych samych osób trafią miliardy z dziedziczonych kont, ich wpływ na rynki będzie jeszcze większy.
Rynek pracy pod presją nowego pokolenia
Bank of America wskazuje też na jeden ważny aspekt: pokolenie Z wchodzi do firm z zupełnie innym nastawieniem do pracy niż ich rodzice. Wiele osób odrzuca zajęcia postrzegane jako pozbawione sensu, słabo płatne albo oparte wyłącznie na hierarchii i ścisłym grafiku biurowym.
Dla pracodawców oznacza to rosnącą presję na większą elastyczność, pracę zdalną lub hybrydową oraz łączenie wynagrodzenia finansowego z jasnym poczuciem celu. Tam, gdzie firmy tego nie zapewniają, rotacja pracowników młodego pokolenia jest wysoka.
| Oczekiwania pokolenia Z | Tradycyjny model pracy |
|---|---|
| Elastyczne godziny i możliwość pracy zdalnej | Stałe godziny w biurze |
| Poczucie sensu i wpływu | Realizacja poleceń w ścisłej hierarchii |
| Rozwój, szkolenia, szybki awans | Stopniowa, wieloletnia ścieżka kariery |
| Otwartość na zmiany i nowe technologie | Przywiązanie do sprawdzonych rozwiązań |
Jeśli dodać do tego rosnące zasoby finansowe młodych, łatwo zobaczyć, że w ciągu kilkunastu lat zmieni się nie tylko to, co kupujemy, ale też to, jak pracujemy i jakie firmy w ogóle przetrwają.
Co to oznacza dla Polski
Choć analizowane dane mają zasięg globalny, w Polsce widać podobne sygnały. Mieszkania są rekordowo drogie względem pensji, wielu młodych dorosłych wciąż mieszka z rodzicami, a temat dziedziczenia nieruchomości wraca w rozmowach coraz częściej.
W polskich realiach „Wielki Transfer Majątku” będzie miał głównie postać mieszkań z wielkiej płyty, domów pod miastem oraz oszczędności trzymanych przez lata na lokatach. Dla rynku może to oznaczać dużą falę sprzedaży części nieruchomości przez młodych, którzy wybiorą życie w innym mieście lub kraju, albo wymienią odziedziczony lokal na gotówkę i bardziej elastyczny styl życia.
Jak młodzi mogą przygotować się na epokę dziedziczenia
Prognozy brzmią obiecująco, ale wyższe przepływy majątku nie rozwiążą same z siebie codziennych problemów finansowych. Młodzi, którzy spodziewają się dziedziczenia, coraz częściej interesują się tematami takimi jak:
- podstawy inwestowania – choćby w proste fundusze,
- zarządzanie ryzykiem i dywersyfikacja oszczędności,
- planowanie podatkowe związane z darowiznami i spadkami,
- umiejętność rozmowy z rodziną o majątku i testamentach.
Bez elementarnej wiedzy finansowej nawet duży spadek może się szybko „rozpłynąć” w konsumpcji. Z kolei rozsądne podejście – podział między inwestycje, bezpieczeństwo i bieżące wydatki – może realnie zmienić pozycję młodych w gospodarce.
Na końcu pozostaje jeszcze kwestia nierówności. Nie wszyscy w pokoleniu Z coś odziedziczą. Część rodzin nie ma praktycznie żadnego majątku, więc dla tych osób jedyną drogą do stabilności pozostaną praca, przedsiębiorczość i wsparcie systemowe, takie jak polityka mieszkaniowa czy edukacja finansowa. To właśnie od tego, jak państwa i instytucje zareagują na „Wielki Transfer Majątku”, zależy, czy pokolenie Z będzie nie tylko rekordowo bogate w statystykach, ale też realnie bardziej bezpieczne finansowo na co dzień.
Podsumowanie
Mimo obecnych trudności finansowych i wysokich cen mieszkań, Pokolenie Z ma stać się najbogatszą generacją w historii dzięki nadchodzącemu „Wielkiemu Transferowi Majątku”. Młodzi dorośli zmieniają nawyki konsumenckie i oczekiwania wobec rynku pracy, stawiając na jakość życia i elastyczność zamiast tradycyjnego oszczędzania.


