Finanse i oszczędzanie
jak zablokować telemarketerów, nowe zasady telemarketingu Europa, ochrona przed telemarketingiem, prawo konsumenckie telefony, sprzeciw wobec firm telefonicznych, telemarketing przepisy 2025, zakaz telefonów sprzedażowych, zgoda na kontakt marketingowy
Anna Szumiło
55 minut temu
Masz dość telefonów z ofertami? W tych sytuacjach firmy wciąż mogą dzwonić
Od lipca 2025 roku telemarketing w wielu europejskich krajach przeszedł prawdziwą rewolucję – firmy nie mogą już dzwonić do losowo wybranych numerów bez wyraźnej zgody. Jednak jako dziennikarz śledzący temat muszę przyznać: prawo zawiera kilka istotnych furtek, o których mało kto wie. Okazuje się, że jeśli masz choćby aktywny abonament telefoniczny lub polisę ubezpieczeniową, firma może do ciebie zadzwonić – ale tylko w sprawie tej konkretnej usługi, nie proponowania czegoś zupełnie nowego.
Najważniejsze informacje:
- Od połowy 2025 roku telemarketing wymaga wyraźnej zgody klienta
- Firma może dzwonić do existing klienta w sprawie opcji dodatkowych do aktywnej umowy
- Konsument może zgłosić sprzeciw i zakazać dalszych telefonów handlowych
- Branże modernizacji energetycznej i usług dla seniorów mają praktyczny zakaz telemarketingu
- Prawo przewiduje sankcje za ignorowanie sprzeciwu konsumenta
- Przepisy wchodzą stopniowo, co może powodować okres przejściowy chaos
- Konsument powinien dokumentować niechciane połączenia dla ewentualnej skargi
Nowe przepisy miały wreszcie uciszyć natrętne połączenia z ofertami.
Mimo zaostrzenia prawa telefon nadal może zadzwonić w kilku jasno wskazanych przypadkach.
Od połowy 2025 roku system ochrony przed telemarketingiem w wielu krajach Europy przechodzi sporą rewolucję. Firmy tracą możliwość masowego wydzwaniania „w ciemno”, ale prawo zostawia im pewne furtki. Dla zwykłego klienta to dość mętne: kiedy połączenie jest nielegalne, a kiedy wciąż dozwolone?
Nowe zasady telemarketingu: zgoda klienta staje się punktem wyjścia
Kluczowa zmiana polega na tym, że telemarketing przestaje być domyślnie dozwolony. Firmy muszą mieć wyraźną zgodę, zanim w ogóle chwycą za słuchawkę, niezależnie od tego, czy dzwonią same, czy przez zewnętrzne call center.
Nowa logika jest prosta: brak zgody oznacza brak telefonu. Przedsiębiorca musi potrafić udowodnić, że klient rzeczywiście zgodził się na kontakt.
Taka zgoda nie może być „przemycona” w gąszczu regulaminu. Ma być:
- udzielona dobrowolnie, bez nacisku i ukrytych haczyków,
- konkretna – wskazująca, na jaki rodzaj połączeń się godzimy,
- udzielona w sposób świadomy, po jasnym wyjaśnieniu celu,
- w każdym momencie możliwa do cofnięcia.
Dla firm oznacza to rewolucję w modelu sprzedaży. Dla konsumenta – w teorii znacznie mniej przypadkowych telefonów „znikąd”. W praktyce prawo przewiduje wyjątek, o którym niewiele osób wie, a który tłumaczy, czemu wciąż odbieramy część połączeń.
Masz już umowę z firmą? To może być zaproszenie do dalszych rozmów
Nawet przy rygorystycznych przepisach przedsiębiorca może zadzwonić do obecnego klienta w związku z już obowiązującą umową. Chodzi o sytuacje, gdy masz aktywną polisę, abonament czy długoterminową usługę.
Prawo dopuszcza wtedy kontakt w sprawie:
- opcji dodatkowych, które rozszerzają dotychczasowy zakres usługi,
- modyfikacji i aktualizacji, które mają poprawić parametry lub jakość,
- dostosowania oferty do zmian w przepisach lub profilu klienta.
Jeśli łączy cię z firmą ważna umowa, telemarketer wciąż może zadzwonić, o ile rozmowa realnie dotyczy tego, co już masz, a nie zupełnie nowego produktu.
Przykłady z życia są dość typowe:
| Rodzaj firmy | Przykładowy dozwolony telefon |
|---|---|
| Dostawca energii | Propozycja przejścia na taryfę lepiej dopasowaną do twojego zużycia lub dodanie usługi monitoringu zużycia |
| Ubezpieczyciel | Oferta rozszerzenia polisy o assistance lub dodatkowe ryzyka, gdy masz już podstawowe ubezpieczenie |
| Operator telekomunikacyjny | Telefon z propozycją podniesienia prędkości internetu w ramach aktualnej umowy lub dobór pakietu TV do istniejącego abonamentu |
Krytyczny jest związek z trwającym kontraktem. Próba „podpięcia” pod tę zasadę całkowicie nowego produktu, który nie ma nic wspólnego z aktualną usługą, łatwo może już naruszać prawo.
Prawo do sprzeciwu: jedno „nie” zamyka drogę do kolejnych telefonów
To, że firma ma podstawę do kontaktu, nie oznacza pełnej swobody działania. Konsument zachowuje silne narzędzie – możliwość przerwania tej ścieżki jednym prostym sprzeciwem.
Jeżeli jasno powiesz, że nie chcesz dalszych telefonów handlowych, przedsiębiorca musi zakończyć rozmowę i nie ma prawa dzwonić ponownie w tym celu.
Dobrze w takiej sytuacji:
- wyraźnie powiedzieć konsultantowi, że nie zgadzasz się na dalsze połączenia z ofertami,
- poprosić o odnotowanie sprzeciwu w systemie,
- w razie kolejnych telefonów – zanotować datę, godzinę i nazwę firmy (ułatwi to skargę).
Jeśli przedsiębiorca ignoruje sprzeciw, naraża się na sankcje. W wielu krajach nadzór nad tym sprawują urzędy ochrony danych i instytucje konsumenckie, które mogą nałożyć poważne kary finansowe.
Branże, gdzie telemarketing dostał czerwone światło
Ustawodawcy szczególnie wyczulili się na sektory, w których nadużycia telefoniczne zdarzały się wyjątkowo często. Chodzi zwłaszcza o usługi związane z domem i osobami starszymi.
W obszarach takich jak modernizacja energetyczna mieszkań czy dostosowanie lokalu do potrzeb seniorów połączenia sprzedażowe są w praktyce zakazane.
Dlaczego akurat te usługi?
Chodzi o połączenie kilku czynników: dużych kwot, skomplikowanych ofert i podatności określonych grup na manipulację. Pośrednicy potrafili agresywnie dzwonić, straszyć zmianami prawa albo „utraconym dofinansowaniem”, by wymusić szybką decyzję.
Aktualne podejście można streścić tak:
- telefony z ofertą izolacji domu, wymiany pieca czy „dofinansowania” modernizacji nie powinny się już w ogóle pojawiać,
- kontakt jest możliwy wyłącznie wtedy, gdy istnieje już obowiązująca umowa z daną firmą,
- w razie naruszeń prawo przewiduje ostrzejsze sankcje, szczególnie przy wykorzystaniu naiwności lub słabego stanu klienta.
Dlaczego telemarketing nie zniknie z dnia na dzień
Mimo zaostrzenia przepisów nie ma co liczyć na pełną ciszę w słuchawce. Część regulacji wchodzi w życie stopniowo, dając firmom czas na przebudowę systemów, zbieranie zgód i szkolenie działów sprzedaży.
W tym okresie przejściowym możliwy jest swoisty „chaos prawny”: jedne przedsiębiorstwa już działają według nowych zasad, inne dopiero się dostosowują, a niektóre liczą na to, że konsumenci i tak nie będą dochodzić swoich praw.
Liczba niechcianych połączeń powinna stopniowo spadać, ale zupełne ich wyeliminowanie bez aktywności samych klientów pozostanie raczej iluzją.
Jak zwykły użytkownik może się realnie bronić
Przepisy dają narzędzia, lecz to od naszej reakcji często zależy, czy telemarketerzy odpuszczą. W praktyce sprawdza się kilka prostych zasad.
Trzy kroki przy każdym podejrzanym telefonie
Warto też korzystać z blokowania numerów w smartfonie, filtrów oferowanych przez operatorów oraz – tam, gdzie istnieją – rejestrów numerów, których nie wolno używać do celów marketingowych. To nie zastępuje prawa, ale znacząco ogranicza uciążliwości.
Co jeszcze warto mieć z tyłu głowy
Telemarketing długo balansował na granicy irytacji i legalności. Nowe przepisy zdecydowanie przesuwają tę granicę na korzyść konsumenta, lecz przedsiębiorcy szybko szukają alternatyw: agresywniejszego e-mailingu, masowych SMS-ów, reklam dopasowanych behawioralnie. Te działania również podlegają regulacjom ochrony danych i też wymagają określonych zgód.
Dla odbiorcy kluczowa staje się świadoma kontrola nad tym, komu i w jakim celu podaje numer telefonu, e‑mail czy pozwala śledzić swoją aktywność online. Im rzadziej machinalnie klikamy „akceptuję wszystko”, tym mniej przestrzeni zostawiamy działom sprzedaży na nachalny kontakt. Nowe prawo daje podstawy, ale realna zmiana rodzi się głównie z codziennych, drobnych decyzji użytkowników.
Najczęściej zadawane pytania
Czy firmy mogą do mnie dzwonić mimo zakazu telemarketingu?
Tak, jeśli mam aktywną umowę z firmą – mogą dzwonić w sprawie rozszerzenia lub modyfikacji tej konkretnej usługi.
Jak skutecznie zablokować telemarketerów?
Wystarczy wyraźnie powiedzieć konsultantowi, że nie wyrażasz zgody na dalsze połączenia i poprosić o odnotowanie sprzeciwu w systemie.
Czy mogę zgłosić skargę na nachalne telefony?
Tak, należy zanotować datę, godzinę i nazwę firmy, a następnie zgłosić sprawę do urzędu ochrony danych lub instytucji konsumenckiej.
W jakich branżach telemarketing jest całkowicie zakazany?
Szczególnie w usługach związanych z modernizacją energetyczną domów i ofertami dla seniorów – ze względu na wysokie kwoty i podatność tych grup na manipulację.
Co zrobić, gdy telefon dotyczy zupełnie nowego produktu, choć mam umowę?
To może być już naruszenie prawa – próba podpięcia nowego produktu pod istniejącą umowę jest nielegalna, jeśli produkt nie jest związany z aktualną usługą.
Wnioski
Nowe przepisy to krok w dobrą stronę, ale sama legislacja nie rozwiąże problemu nachalnych telefonów – kluczowa jest aktywna postawa konsumenta. Pamiętaj: zawsze możesz zadać pytanie „na jakiej podstawie pan dzwoni?” i jasno odpowiedzieć „nie wyrażam zgody”. Zapisuj daty i nazwy firm, bo te informacje mogą mieć znaczenie przy skardze. Im więcej osób będzie świadomie korzystać z przysługujących praw, tym mniej opłacalny stanie się telemarketing – i tym szybciej firms przestaną inwestować w model, który przynosi coraz więcej problemów niż zysków.
Podsumowanie
Artykuł wyjaśnia, jakie zmiany w przepisach o telemarketingu weszły w życie w połowie 2025 roku oraz w jakich sytuacjach firmy wciąż mogą legalnie dzwonić do klientów. Omówiono zasady wyrażania zgody na kontakt, wyjątki dla posiadaczy aktywnych umów oraz prawa konsumentów do sprzeciwu. Wskazano też branże, gdzie połączenia sprzedażowe są praktycznie zakazane.


