Emerytura dla mam: od 1 września nowy przelicznik podbije świadczenia

Emerytura dla mam: od 1 września nowy przelicznik podbije świadczenia
Oceń artykuł

Od września system przynosi im wyraźny bonus.

Najważniejsze informacje:

  • Wprowadzenie nowego sposobu obliczania średniego wynagrodzenia dla matek, skracającego liczbę uwzględnianych 'najlepszych lat’ kariery.
  • Możliwość uzyskania do ośmiu dodatkowych okresów składkowych za każde dziecko w systemie pracowniczym.
  • Przyznanie 10-procentowej podwyżki świadczenia dla rodziców posiadających co najmniej troje dzieci.
  • Wprowadzenie specjalnych zasad naliczania okresów składkowych dla matek opiekujących się dziećmi z niepełnosprawnością.
  • Premia w wysokości 1,25% świadczenia za każdy dodatkowy okres przepracowany po osiągnięciu pełnego stażu emerytalnego przez matkę.

Przerywana kariera, etat na pół gwizdka, długie urlopy wychowawcze – to codzienność wielu matek. W emeryturze widać to zazwyczaj bardzo boleśnie. Francuski ustawodawca próbuje to złagodzić: wchodzi w życie nowy sposób obliczania świadczeń dla mam, który ma realnie podnieść ich przyszłe wypłaty.

Dlaczego macierzyństwo tak mocno odbija się na emeryturze

Dla wielu kobiet pierwsze pytanie brzmi: ile lat pracy emerytalnej „liczy się” za urodzenie i wychowanie dzieci oraz przerwy zawodowe. To nie jest detal – od liczby zaliczonych okresów i od wysokości zarobków zależy zarówno moment, w którym można odejść z rynku pracy, jak i końcowa kwota na koncie emeryta.

W omawianym systemie przewidziano specjalne uprawnienia rodzinne dla matek, które mają zrekompensować przerwy w karierze i niższe pensje. Obejmują one m.in. dodatkowe okresy składkowe za dzieci, procentowe podwyżki świadczenia oraz bardziej korzystny sposób liczenia średniego wynagrodzenia.

Nowe zasady od 1 września polegają na tym, że dla mam obniża się liczbę „najlepszych lat”, z których liczy się średnią pensję, co zwykle daje wyższe świadczenie.

Dodatkowe okresy za dzieci: jak działają i co realnie dają

Podstawą całego systemu są dodatkowe okresy z tytułu urodzenia i wychowania dzieci. W systemie pracowniczym można – po spełnieniu warunków – zyskać do ośmiu takich okresów za jedno dziecko:

  • 4 okresy za samą ciążę, poród lub adopcję,
  • 4 okresy za wychowanie dziecka.

Te okresy nie są przypisane do konkretnych lat kalendarzowych. Po prostu wydłużają łączny staż emerytalny, od którego zależy, czy kobieta ma już prawo do pełnej emerytury bez obcięć.

W przypadku pracownic sektora publicznego limit bywa niższy – zwykle maksymalnie cztery okresy łącznie na dziecko. Mimo to nawet tam dzieci mogą znacząco przyspieszyć osiągnięcie pełnego uprawnienia.

Jak dzieci skracają drogę do pełnej emerytury

Najprościej widać to na liczbach. Jeżeli do pełnej emerytury trzeba wykazać przykładowo 172 okresy, a kobieta wychowała dwoje dzieci, łącznie może zyskać aż 16 dodatkowych okresów. W praktyce musi więc „wypracować” jedynie 156 okresów w karierze zawodowej. To skraca konieczny staż i ogranicza ryzyko obniżki świadczenia na końcu kariery.

Od 1 września dochodzi jeszcze jedna korzyść: część tych okresów za dzieci będzie można włączyć do wymogu stażu przy wcześniejszym odejściu z pracy z tytułu długiej kariery. Dla matek z długim stażem to furtka do wyjścia z rynku pracy kilka kwartałów szybciej.

Okresy za potomstwo liczą się również przy tzw. emeryturze częściowej, dostępnej już w wieku około 60 lat pod warunkiem zebrania odpowiednio długiego stażu. Dzięki nim łatwiej wypełnić wymagany próg, a przejście na tryb półemerytalny staje się realną opcją.

Procentowe podwyżki dla matek: 10 proc. więcej po trzecim dziecku

Drugą grupą rozwiązań są dodatki wyrażone w procentach, doliczane już do samej kwoty emerytury. Najbardziej odczuwalny jest wzrost świadczenia o 10 procent, przyznawany rodzicom co najmniej trójki dzieci.

Ta podwyżka dotyczy zarówno podstawowej emerytury, jak i większości świadczeń uzupełniających. Przysługuje obu rodzicom, przyznawana jest automatycznie i obowiązuje do końca życia.

Kwota emerytury przed podwyżką Podwyżka 10% Nowa miesięczna kwota Zysk w skali roku
1 800 € 180 € 1 980 € ok. 2 160 €

Dla wielu rodzin to nie jest symboliczne kilka euro, ale stały, wyczuwalny zastrzyk pieniędzy, który rośnie razem z waloryzacją świadczeń.

Dodatkowe wsparcie przy dziecku z niepełnosprawnością

Specjalne zasady obowiązują, gdy dziecko ma wysoki stopień niepełnosprawności i wymaga stałej opieki. Po spełnieniu kryteriów – m.in. odpowiednio wysokiego procentu niezdolności i przyznania określonego świadczenia rodzinnego – matka może zyskać dodatkowe okresy:

  • 1 okres na samym początku, przy przyznaniu prawa do świadczenia,
  • kolejny 1 okres za każde 30 miesięcy opieki,
  • łącznie nie więcej niż 8 takich dodatkowych okresów.

Te okresy doliczają się do już przyznanych za urodzenie i wychowanie, co dla opiekunek dzieci z poważnymi problemami zdrowotnymi może przełożyć się na wcześniejszy i wyższy dochód na starość.

Wyższa premia za dalszą pracę przy pełnym stażu

Dla matek urodzonych w połowie lat sześćdziesiątych i później przewidziano jeszcze jeden mechanizm. Jeżeli kobieta osiąga wymagany staż do pełnej emerytury rok przed ustawowym wiekiem, a ma choć jeden okres przyznany z tytułu dzieci, każda kolejna przepracowana ponad to jednostka podnosi świadczenie o 1,25 procent. Łącznie premia może sięgnąć 5 procent.

To zachęta do pozostania na rynku pracy trochę dłużej, ale już na dużo bardziej komfortowych warunkach, bo każdy dodatkowy okres daje odczuwalny zysk w wypłacie.

Przełom od 1 września: mniej „najlepszych lat”, wyższa średnia

W tym systemie kwotę emerytury oblicza się na bazie średniego rocznego wynagrodzenia z wybranej liczby najlepszych lat kariery. Do tej pory liczono 25 takich lat, co dla wielu matek było niekorzystne, bo uwzględniało okresy pracy za niską pensję lub na część etatu.

Od 1 września sytuacja się zmienia na korzyść kobiet, które zostały matkami:

  • dla mam jednego dziecka średnia będzie liczona z 24 najlepszych lat,
  • dla mam dwojga lub większej liczby dzieci – z 23 najlepszych lat.

Im mniej lat bierze się pod uwagę przy obliczaniu średniej, tym łatwiej „wyrzucić” z kalkulacji okresy z bardzo niską pensją czy wymuszonym etatem na pół.

Dzięki temu roczny wskaźnik wynagrodzenia rośnie, a razem z nim rośnie również sama emerytura. Nawet różnica jednego czy dwóch lat może przełożyć się na kilkadziesiąt euro miesięcznie więcej – zależnie od tego, jak mocno macierzyństwo obniżyło zarobki w najbardziej wymagających latach.

Urlop wychowawczy i status w domu: jak nie stracić uprawnień

Kobiety, które korzystały z dłuższych przerw na opiekę nad dzieckiem, powinny przyjrzeć się, jak liczą się te okresy. W systemie przewidziano możliwość zaliczania nawet trzech lat przerwy na dziecko jako okresów ubezpieczeniowych. Jeżeli dziecko jest poważnie chore lub ma istotną niepełnosprawność, przerwa może zostać wydłużona do czterech lat.

Takie okresy nie łączą się jednak z innymi dodatkami za macierzyństwo i wychowanie. Instytucja emerytalna porównuje różne opcje i z urzędu wybiera wariant, który daje kobiecie najkorzystniejszy wynik – czy to większy staż, czy wyższą średnią płacę.

Z kolei osoby, które na pewnym etapie zrezygnowały z pracy zarobkowej i zostały w domu z dziećmi, mogą mieć zaliczone do czterech okresów w roku obliczonych na bazie minimalnego wynagrodzenia. Takie okresy liczą się zarówno do łącznej długości stażu, jak i do wyliczenia średniej pensji, co chroni przed zniknięciem z systemu składek na kilka lat.

Co powinna zrobić mama, która myśli o swojej przyszłej emeryturze

Najrozsądniej jest zacząć od zebrania pełnej historii zatrudnienia i opieki nad dziećmi. W praktyce oznacza to przejrzenie świadectw pracy, decyzji o przyznaniu świadczeń rodzinnych, okresów urlopu wychowawczego oraz dokumentów dotyczących ewentualnej niepełnosprawności dziecka. Każdy brakujący okres może oznaczać mniej pieniędzy co miesiąc.

Kolejny krok to sprawdzenie, ile okresów już zostało zapisanych w indywidualnym koncie emerytalnym i czy rzeczywiście pojawiają się tam wszystkie uprawnienia związane z macierzyństwem. Wiele matek dopiero przy weryfikacji przed przejściem na emeryturę zdaje sobie sprawę, że brakuje im kilku okresów za wychowanie, albo że nie naliczono specjalnej podwyżki za większą liczbę dzieci.

Warto też oszacować wpływ nowych zasad liczenia średniego wynagrodzenia. Jeżeli w karierze wystąpiły pojedyncze lata z bardzo niską pensją – np. okres pracy wyłącznie na pół etatu po powrocie z urlopu macierzyńskiego – ich wyrzucenie z kalkulacji może znacząco poprawić wynik. W razie potrzeby można poprosić instytucję emerytalną o symulację kilku wariantów, uwzględniających różne daty zakończenia pracy.

Z perspektywy matek najciekawszy bywa dylemat, czy lepiej odejść z rynku pracy najszybciej, jak to możliwe, korzystając z dodatkowych okresów za dzieci, czy zostać jeszcze kilka okresów i skorzystać z podwyżek procentowych za dłuższą aktywność. To już decyzja indywidualna, zależna od zdrowia, sytuacji domowej i możliwości zawodowych, ale dopiero znajomość dokładnych zasad pozwala ją podjąć świadomie.

Podsumowanie

Od 1 września wchodzą w życie nowe zasady obliczania emerytur dla kobiet wychowujących dzieci, które mają zniwelować negatywne skutki przerw w karierze zawodowej. Zmiany obejmują m.in. korzystniejszy sposób liczenia średniego wynagrodzenia oraz dodatkowe okresy składkowe zaliczane do stażu emerytalnego.

Katarzyna jest absolwentką dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, z ponad 10-letnim doświadczeniem w branży sportowej. Pracowała dla czołowych redakcji takich jak Przegląd Sportowy i TVP Sport, specjalizując się w relacjach z piłki nożnej oraz lekkoatletyki. Jej analizy łączą głęboką wiedzę merytoryczną z pasją do sportu, co czynią ją cenioną ekspertką w środowisku dziennikarskim.

Opublikuj komentarz

Prawdopodobnie można pominąć