4 rzeczy, których nie powinno się prać w pralce bębnowej. Niszczą sprzęt i ubrania

4 rzeczy, których nie powinno się prać w pralce bębnowej. Niszczą sprzęt i ubrania
Oceń artykuł

Szybki program, pranie „z rozpędu”, a potem szok: pralka skacze, hałasuje, a ulubione rzeczy wychodzą z bębna nie do poznania.

W wielu domach to automat wykonuje brudną robotę, a my tylko wrzucamy kolejne porcje odzieży. Problem pojawia się w chwili, gdy do bębna lądują tekstylia, które w ogóle nie powinny trafić tam na zwykły program. Niektóre z nich niszczą się w ekspresowym tempie, inne potrafią rozregulować pracę całej pralki. A wystarczy kilka prostych nawyków, aby oszczędzić i ubrania, i sprzęt.

Dlaczego pralka „cierpi”, gdy wszystko pierzemy tak samo

Bęben pralki nie jest pancerną skrzynią, w której można bezkarnie kręcić wszystkim naraz. Podczas prania i wirowania obraca się z dużą prędkością, zwalnia, przyspiesza, zmienia kierunek, a każdy twardszy czy cięższy element zamienia się w mały młotek uderzający o ścianki.

Serię kłopotów zwykle wywołuje kilka powtarzających się sytuacji: źle ułożona zawartość, pojedyncza ciężka rzecz, która wybija rytm obrotów, albo materiał, który zatrzymuje w sobie dużą ilość wody. Wtedy bęben traci równowagę, pralka zaczyna wibrować, „tańczyć” po łazience, a elektronika stara się rozpaczliwie dokończyć wirowanie. Ucierają też same tkaniny – rozciągają się, mechacą, przecierają.

Trzy sygnały ostrzegawcze: głośne stukanie, wirowanie, które się zatrzymuje lub włącza kilka razy z rzędu, oraz ubrania wyjęte w dziwnym kształcie.

Bardzo często winowajcą nie jest awaria pralki, lecz konkretne rzeczy wrzucane bez zastanowienia do bębna. Wśród najbardziej problematycznych znajdują się cztery typy tekstyliów, które albo uszkadzają sprzęt, albo same zużywają się nieodwracalnie.

Biustonosze: mała rzecz, wielkie szkody

Dla wygody wiele osób wrzuca bieliznę razem z pozostałym praniem. Biustonosze, zwłaszcza usztywniane, reagują na to wyjątkowo źle. Metalowe fiszbiny wyginają się przy każdym obrocie, haczyki zaczepiają o inne ubrania, a twardsze elementy obijają się o bęben.

Skutki widać bardzo szybko: miseczki tracą kształt, fiszbiny wychodzą z tuneli lub pękają, a materiał rozciąga się i traci elastyczność. Do tego dochodzi jeszcze jeden kłopot – ostre końcówki potrafią porysować wnętrze bębna, a w skrajnym przypadku dostać się między bęben a zbiornik.

Jak prać biustonosze, żeby nie żałować

  • zawsze zapinaj haftki, żeby nie zaczepiały o inne tkaniny
  • używaj specjalnego woreczka lub twardego etui do prania bielizny
  • ustaw delikatny program z niskimi obrotami wirowania
  • suszenie tylko na płasko albo rozwieszone w sposób, który nie naciąga miseczek

Suszarka bębnowa dla biustonoszy to bardzo ryzykowny pomysł. Wysoka temperatura i intensywne obroty gwałtownie skracają ich żywotność – ramiączka się rozciągają, a pianka w miseczkach szybko traci sprężystość.

Buty w pralce: wygoda, która zemści się na sprzęcie

Wrzucone do pralki buty sportowe wydają się genialnym skrótem. Kilkadziesiąt minut i para wygląda jak nowa. Rzeczywistość bywa mniej różowa. Twarde podeszwy i wzmocnienia w cholewce przy każdym obrocie uderzają o metalowe ścianki. Pralka hałasuje, skacze, a łożyska i zawieszenie dostają porządnie w kość.

Same buty też tego nie lubią. Kleje rozmiękają od gorącej wody, elementy mogą się odkleić, a pianki amortyzujące tracą kształt. Skóra ekologiczna potrafi po takim „spa” popękać, a siateczki zgnieść się na stałe.

Bezpieczniejsze pranie obuwia

Jeśli już decydujesz się prać buty w pralce, zrób to możliwie łagodnie:

  • włóż je do grubego worka lub specjalnej torby do prania obuwia
  • dorzuć do bębna kilka ręczników, żeby zamortyzować uderzenia
  • ustaw niską temperaturę i umiarkowane obroty wirowania
  • wyjmij wkładki i sznurówki – wypierz je osobno ręcznie lub w małym woreczku

W wielu przypadkach lepszym wyjściem jest klasyczne czyszczenie: szczotka, łagodny detergent, wilgotna ściereczka i suszenie z dala od kaloryfera. Pralka przyda się jedynie do odświeżenia sznurówek i wkładek.

Wełna: zwykły program i sweter do wyrzucenia

Wełna rządzi się swoimi prawami. Wysoka temperatura połączona z intensywnym mieszaniem powoduje filcowanie i gwałtowne kurczenie włókien. Sweter, który jeszcze wczoraj leżał idealnie, po „normalnym” programie potrafi wyjść o dwa rozmiary mniejszy, twardy i szorstki.

Klasyczne programy bawełniane czy codzienne, nawet w niższej temperaturze, często mają za mocną mechanikę – zbyt dużo obrotów, za długie wirowanie. To wystarczy, by splot zmienił się w jednolitą filcową masę, z której nie da się już nic uratować.

Bezpieczne pranie wełny krok po kroku

Wełniane swetry, kardigany czy szaliki potrzebują szczególnego traktowania:

  • wybierz program „wełna” lub „delikatne”, najlepiej w niskiej temperaturze albo w wodzie zimnej
  • używaj specjalnego płynu do wełny zamiast zwykłego proszku
  • ogranicz wirowanie – niskie obroty, krótki czas
  • nie wykręcaj ręcznie; nadmiar wody odciśnij w ręczniku
  • suszenie zawsze na płasko, na ręczniku, z dala od grzejnika

Wieszanie mokrego swetra na wieszaku to prosty sposób na trwałe wydłużone ramiona i rozciągnięty dekolt. Woda waży więcej, niż się wydaje, a wełna poddaje się jej bez oporu.

Tekstylia nieprzemakalne: cichy wróg łożysk i bębna

Kurtki przeciwdeszczowe, parki, softshelle, śpiwory czy pokrowce outdoorowe mają jedną wspólną cechę – blokują wodę. W trakcie prania ona i tak w nie wsiąka, ale trudniej z nich wypływa. Cały element staje się ciężki, a jego masa przesuwa się podczas obrotów w jedną stronę.

Gdy pralka próbuje wejść na wysokie obroty, ten nagły ciężar zaczyna „ciągnąć” bęben. Program często przerywa wirowanie, próbuje ułożyć wsad na nowo, a po chwili sytuacja się powtarza. Pralka hałasuje, mocno wibruje, a obciążone łożyska przyspieszają zużycie całego mechanizmu.

Jak prać ubrania i akcesoria nieprzemakalne

Niewielka ilość rzeczy w bębnie, łagodniejsze obroty i brak płynu zmiękczającego – to podstawowe zasady przy odzieży nieprzemakalnej.

  • pierz pojedynczo lub w małej ilości, nie upychaj bębna do pełna
  • ustaw program z łagodnym, stopniowo zwiększanym wirowaniem
  • zrezygnuj z płynu do płukania – może osłabić warstwę hydrofobową
  • zastosuj dodatkowe płukanie, żeby dokładnie wypłukać detergent
  • regularnie odnawiaj impregnację, jeśli producent to zaleca

Wiele kurtek outdoorowych można po wyschnięciu dodatkowo „aktywować” ciepłem – na przykład krótkim cyklem w suszarce w niskiej temperaturze albo żelazkiem przez ściereczkę, zawsze według zaleceń z metki. Taki zabieg poprawia odpychanie wody bez konieczności częstszego prania.

Co jeszcze niszczy pralkę i ubrania szybciej, niż myślisz

Poza czterema opisanymi grupami rzeczy, na stan pralki wpływa też kilka zwyczajów. Za duża ilość detergentu powoduje nadmierne pienienie, które utrudnia płukanie. Zawsze wypełnianie bębna „pod korek” skraca życie zarówno odzieży, jak i mechaniki – tkaniny trą intensywnie o siebie, a silnik pracuje na granicy możliwości.

Błąd Skutek dla pralki Skutek dla ubrań
pranie zbyt ciężkich rzeczy naraz mocne wibracje, szybsze zużycie łożysk rozciągnięcia, zagniecenia nie do rozprasowania
ignorowanie hałasu podczas wirowania postępujące uszkodzenia, możliwość awarii bębna większa szansa na rozerwanie delikatnych materiałów
stawianie na szybkie programy przy każdym praniu częste nierównomierne obciążenie niedoprane rzeczy, szybsze mechacenie

Jak prosto sprawdzić, czy coś nadaje się do bębna

Dobrą praktyką jest krótki „test rozsądku” przed każdym praniem. Jeśli dana rzecz:

  • ma metalowe elementy, które mogą się przemieszczać lub wygiąć
  • jest bardzo sztywna albo ma twardą podeszwę, wzmocnienie czy wypełnienie
  • łatwo chłonie wodę i długo schnie
  • ma oznaczenie specjalnego materiału (membrana, wełna, jedwab, puch)

– to warto sprawdzić metkę i wybrać osobny, łagodny program albo pranie ręczne. Każda z tych cech zwiększa ryzyko, że bęben się rozhuśta lub tkanina zmieni się nieodwracalnie.

Drobne zmiany – jak używanie woreczków ochronnych, częstszy wybór programów delikatnych i kontrolowanie wagi wsadu – działają na korzyść zarówno prania, jak i samej pralki. Zamiast traktować automat jak wszystko-wytrzymującą maszynę, lepiej patrzeć na niego jak na sprzęt, który odpłaca dłuższą bezawaryjną pracą za odrobinę rozsądku przy każdym nastawionym cyklu.

Prawdopodobnie można pominąć