Zapomnij o Sequoia National Park. Ten kalifornijski las ma gigantyczne drzewa i ciszę bez tłumów
W Kalifornii wciąż da się znaleźć miejsce z ogromnymi sekwojami, gdzie nie trzeba przeciskać się przez tłumy turystów.
Nie chodzi o słynny Sequoia National Park ani o Kings Canyon. W górach południowej Sierra Nevada leży mniej znany Mountain Home Demonstration State Forest – dziki, cichy las z olbrzymimi drzewami, który coraz częściej wskazywany jest jako spokojniejsza alternatywa dla kultowych parków narodowych.
Leśny gigant w cieniu słynnych parków
Kalifornia ma około 33 miliony akrów lasów, ale to właśnie okolice sekwoi przyciągają co roku najwięcej przyjezdnych. Sequoia National Park i sąsiedni Kings Canyon odwiedzają ponad 2 miliony osób rocznie. Mountain Home Demonstration State Forest (w skrócie MHDSF) pozostaje przy nich niemal anonimowy.
Ten stanowy las ma około 5 tysięcy akrów i leży na wysokości od mniej więcej 1 460 do 2 300 metrów w południowej części pasma Sierra Nevada. Powstał w 1946 roku jako jeden z 14 lasów zarządzanych przez CAL FIRE, czyli stanową służbę leśną i przeciwpożarową Kalifornii.
Przeczytaj również: Brazylijskie mokradła ukryte za Amazonią: cichy gigant magazynuje węgiel
Na terenie MHDSF rośnie ponad 4,5 tysiąca bardzo starych i ogromnych drzew – w tym sekwoi olbrzymich – z których część może mieć nawet 2 tysiące lat. Najwyższe osiągają około 73 metry wysokości, a ich pnie przy ziemi potrafią mieć do 8 metrów średnicy.
Kalifornijski Mountain Home Demonstration State Forest daje dostęp do imponujących sekwoi i redwoodów bez kolejek do parkingu i zgiełku znanego z wielkich parków narodowych.
Las po ogromnym pożarze: odbudowa i nowe życie
W 2020 roku przez ten fragment Sierra Nevady przetoczył się rozległy pożar Castle Fire. Ogień spustoszył około 40% powierzchni lasu Mountain Home. Spłonęły setki drzew, wiele padło po latach stresu suszą i chorobami.
Przeczytaj również: Naukowcy „wskrzeszają” płytę CD: tysiąc razy więcej danych na krążku
Po pożarze uruchomiono duży program odnowy drzewostanu. W ramach współpracy różnych instytucji powstała Giant Sequoia Lands Coalition, która koordynuje działania w lasach z sekwojami. Dzięki temu w kolejnych latach posadzono ponad 200 tysięcy sadzonek drzew, z czego około 25 tysięcy to młode sekwoje olbrzymie.
Efekt jest dziś wyraźnie widoczny. W miejscach, gdzie widać jeszcze ślady ognia, między sczerniałymi pniami rosną gęste kępy młodych drzew. Las nie jest „pocztówkowo idealny”, ale właśnie to przyciąga część odwiedzających – mogą zobaczyć, jak wygląda naturalna regeneracja ekosystemu po żywiole, który w Kalifornii staje się coraz częstszy.
Przeczytaj również: Blue Origin chce chronić Ziemię przed asteroidami. Nowa misja NEO Hunter
Dlaczego jest tu tak spokojnie?
Odległość i dojazd skutecznie odsiewają przypadkowych turystów. Do Mountain Home prowadzą wąskie, kręte, górskie drogi. Dla wielu kierowców z lękiem wysokości taki dojazd bywa stresujący, co naturalnie ogranicza liczbę aut na parkingach.
Stanowa służba leśna nie prowadzi szczegółowych statystyk odwiedzin, ale sami pracownicy przyznają, że to miejsce jest wyraźnie mniej zatłoczone niż Sequoia National Park. Dla osób szukających ciszy to zaleta: łatwo znaleźć ścieżkę, na której przez godzinę nie spotka się nikogo, i usłyszeć tylko wiatr w koronach oraz szum strumienia.
Drzewa z imionami i „pokój” w pniu
Największe gwiazdy Mountain Home
Podobnie jak w wielkich parkach narodowych, także tutaj najokazalsze sekwoje i redwoody mają swoje nazwy. Najsłynniejsze z nich to:
- Genesis Tree – największe drzewo w lesie, uznawane za 27. co do wielkości drzewo na świecie; przetrwało pożar z 2020 roku, choć straciło część masy.
- Summit Road, Euclid i Adam – kolejne giganty, należące do ścisłej czołówki największych drzew globu.
- Hercules Tree – wyjątkowe drzewo z „pokojem” wewnątrz pnia.
Hercules Tree jest jednym z najbardziej osobliwych punktów w lesie. W końcu XIX wieku miejscowy ranczer Jesse Hoskins wyrzeźbił w pniu przestrzeń o średnicy około 3,5 metra i wysokości 2,7 metra. Dodał schodki i drzwi, tworząc coś na kształt drewnianego pokoiku. Przez pewien czas prowadził w nim sklepik z pamiątkami dla przyjezdnych. Dziś wielu turystów robi sobie zdjęcie wewnątrz pnia, choć część przyrodników podnosi kwestię, jak tego typu ingerencje wpływają na długowieczność drzew.
Ślady dawnych mieszkańców i czasów gorączki drewna
Wizyta w Mountain Home nie kończy się na gigantycznych drzewach. Warta uwagi jest m.in. okolica punktu widokowego Sunset Point, gdzie znajduje się stanowisko archeologiczne datowane na około 8 tysięcy lat. To miejsce związane z rdzennymi mieszkańcami tych terenów.
Tuż obok parkingu i miejsca piknikowego można zobaczyć charakterystyczne zagłębienia w skale, nazywane Indian Bathtubs. To formy w podłożu skalnym, które według badaczy służyły dawnym społecznościom do różnych codziennych czynności, m.in. przygotowywania pożywienia i przechowywania wody.
Niedaleko zachowały się także pozostałości Enterprise Mill – tartaku działającego na przełomie XIX i XX wieku (od 1897 do 1901 roku). To pamiątka czasów, gdy wycinano ogromne ilości drzew, często bez refleksji nad ich wiekiem i unikalnością. Dziś na terenie lasu kładzie się nacisk na zrównoważoną gospodarkę leśną i ochronę najstarszych okazów.
Balch Park: muzeum, największy kemping i jeziora
W granicach kompleksu leśnego znajduje się 160-akrowy Balch Park – popularny punkt wypadowy na weekend. Działa tu niewielkie muzeum, w którym można poznać historię tego rejonu i pierwszych mieszkańców okolicy. Ekspozycje pokazują zarówno życie rdzennych społeczności, jak i czasy masowej wycinki.
Balch Park ma też największy kemping w okolicy – łącznie 71 stanowisk, na których można rozbić namiot albo zaparkować kampera. Kemping funkcjonuje standardowo od maja do października, w zależności od warunków śniegowych. Obok biwakowania dostępne jest wędkowanie, wspinaczka na okolicznych skałach oraz obserwacja ptaków.
| Aktywność | Gdzie najlepiej | Sezon |
|---|---|---|
| Zwiedzanie starych sekwoi | Genesis Tree, Hercules Tree, okolice Summit Road | od wiosny do jesieni |
| Piesze wędrówki | Forestry Information Loop, Adam and Eve Tree Loop, Hidden Falls Trail | od późnej wiosny do jesieni |
| Biwakowanie | Balch Park i pozostałe kempingi w MHDSF | głównie maj–październik |
| Wędkowanie | Hedrick Pond, Wishon Fork of the Tule River | lato |
Szlaki: od rodzinnej pętli po wodospady i dzikie kąpieliska
Najlepszym sposobem, by poznać las, jest ruszenie na szlak. Informacje o trasach, mapy i broszury można dostać w biurze Forest Headquarters przy wjeździe od Bear Creek Road. Tam też pracownicy doradzą, jak przejechać przez najciekawsze punkty samochodem, jeśli ktoś ma tylko kilka godzin.
Najpopularniejsze trasy to m.in.:
- Forestry Information Loop – około 1,6 km łagodnej pętli, dobra dla rodzin z dziećmi i mniej doświadczonych piechurów; po drodze ustawiono tablice z opisem gatunków drzew i historii lasu.
- Adam and Eve Tree Loop – około 3,2 km marszu o średniej trudności, start z okolic Summit Road lub z kempingu Shake; trasa prowadzi obok słynnych sekwoi nazwanych Adam i Eve oraz pozostałości po dawnych wycinkach.
- Hidden Falls Trail – mniej więcej 3,5 km tam i z powrotem; szlak w skali trudności umiarkowany, kończy się przy grupie wodospadów i naturalnych basenów w nurcie Tule River, gdzie latem wiele osób się kąpie.
Dla osób, które chcą zanocować bliżej natury, dostępnych jest osiem pieszych, prymitywnych pól namiotowych z suchymi toaletami. Nie ma tam rozbudowanej infrastruktury, ale w zamian dostaje się gwiaździste niebo, ciszę i odgłosy lasu bez sąsiadów za cienką ścianą kampera.
Wędkowanie, kempingi i miasteczka w pobliżu
Latem Mountain Home staje się dobrym celem dla wędkarzy. W pobliskim Hedrick Pond i w odnodze rzeki Tule o nazwie Wishon Fork można łowić pstrągi. W wielu miejscach stoją stoliki piknikowe oraz paleniska, więc łatwo połączyć łowienie z rodzinnym wypadem.
Na terenie lasu działa siedem kempingów stanowych oraz kilka miejsc do biwakowania, do których trzeba dojść pieszo. Część stanowisk ma udogodnienia dla kamperów, część jest przeznaczona tylko dla namiotów. Zazwyczaj znajdziemy tam ognisko, ławki i toalety typu „vault toilet”.
W drodze do lasu warto zarezerwować chwilę na odwiedzenie okolicznych miast. Położona w dolinie Visalia oferuje sklepy, knajpy i galerie, dzięki czemu można połączyć górski wyjazd z miejskimi atrakcjami. Tulare słynie z ładnych widoków na okoliczne góry i jest dobrym punktem noclegowym dla tych, którzy chcą jeździć w góry na krótsze wycieczki. Mountain Home leży około 160 kilometrów na południowy wschód od Fresno.
Praktyczne spojrzenie: dla kogo jest Mountain Home?
Ten fragment Kalifornii najbardziej docenią osoby, które lubią naturę mniej „opakowaną” niż w wielkich parkach narodowych: z mniejszą liczbą tabliczek, sklepów z pamiątkami i kolejkami do shuttle busów. Dojazd wymaga pewnego obycia z górskimi drogami, a infrastruktura jest prostsza, więc lepiej zabrać ze sobą zapas wody, przekąski i ciepłe ubrania, bo wysokość sprawia, że wieczory są chłodne nawet latem.
Warto też pamiętać, że to teren mocno narażony na pożary. W sezonie letnim często obowiązują ograniczenia dotyczące rozpalania ognisk i używania kuchenek turystycznych. Przed wyjazdem dobrze jest sprawdzić aktualne komunikaty CAL FIRE oraz status otwarcia lasu, bo przy wysokim zagrożeniu pożarowym władze potrafią czasowo zamykać część szlaków.
Dla polskich turystów planujących dłuższą podróż po Kalifornii Mountain Home może być ciekawym uzupełnieniem trasy: zamiast spędzać kolejną dobę w korkach w Yosemite albo pod bramą Sequoia National Park, można przejechać nieco dalej i zobaczyć równie imponujące drzewa w miejscu, gdzie łatwiej poczuć prawdziwy spokój górskiego lasu.


