Xbox trafił w dziesiątkę na PS5, ale Starfield tonie w glitchach
Kosmiczne RPG Bethesdy wreszcie przekroczyło granicę konsol Sony. Starfield, który przez ponad dwa lata był ekskluzywnym tytułem Xbox i PC, zadebiutował na PlayStation 5 7 kwietnia i od razu wywołał ogromne emocje. Debiut okazał się sukcesem finansowym, ale techniczna strona release’u to prawdziwa katastrofa – gracze masowo zgłaszają crash’e, zawieszki i uszkodzone zapisy, a do sklepu PlayStation trafiają dziesiątki próśb o zwrot pieniędzy.
Najważniejsze informacje:
- Starfield sprzedał 140 tysięcy kopii na PS5 w pierwszym tygodniu (7,7 mln dolarów przychodu)
- Łączny przychód ze Steama przekroczył 200 milionów dolarów
- W szczytowym okresie gra miała ponad 15 milionów graczy
- Około 16% recenzji na PlayStation Store to oceny jedno- i dwugwiazdkowe
- Aktualizacja Free Lanes to największa aktualizacja od premiery gry
- Dodatek Terran Armada to nowe rozszerzenie militarne
- Digital Foundry określiła liczbę błędów jako zdecydowanie zbyt dużą
- Bethesda pracuje nad łatką naprawczą dla PS5
Hit Bethesdy w końcu ląduje na konsoli Sony, rozpala emocje graczy, a jednocześnie wywołuje lawinę skarg i próśb o zwroty.
Po ponad dwóch latach dostępności tylko na Xbox i PC, Starfield wreszcie pojawił się na PlayStation 5 i od razu wywołał zamieszanie. Z jednej strony to symboliczny przełom w wojnie konsol, z drugiej – bolesny przykład tego, jak głośny tytuł może utknąć w problemach technicznych na starcie.
Starfield wchodzi na PS5 i od razu sprzedaje się solidnie
Premiera Starfielda na PS5 odbyła się 7 kwietnia, po długim okresie ścisłej dostępności na sprzęcie Microsoftu i PC. Według danych Alinea Analytics, gra w tydzień znalazła 140 tysięcy nabywców na konsoli Sony, generując około 7,7 mln dolarów przychodu. Jak na tytuł, który jeszcze niedawno był jednym z filarów katalogu Xbox, to bardzo konkretny wynik.
Nie jest to jednak poziom, jakiego wielu oczekiwało po ogromnym RPG z otwartą galaktyką. Mimo sporego szumu przy pierwszym debiucie, Starfield wciąż zmaga się z łatką produkcji, która nie dorosła do własnych ambicji. Część graczy widzi w nim po prostu „Skyrima w kosmosie”, i to w wersji z widocznymi brakami technicznymi.
Starfield na PS5 sprzedał się szybko i mocno zaznaczył obecność Xboxowej marki na konsoli rywala, lecz nie zdołał rozkręcić nowej mody wśród graczy.
Od megahitu do zadyszki – jak zmieniła się pozycja Starfielda
Przy pierwszym wejściu na rynek we wrześniu 2023 roku Starfield bił rekordy. Bethesda chwaliła się ponad 15 milionami graczy, a na samym Steamie przed edycją na PS5 sprzedano około 3,7 mln kopii. Wtedy wydawało się, że to nowy długodystansowy fenomen na miarę Skyrima.
Po dwóch i pół roku sytuacja wygląda znacznie skromniej. W marcu 2026 roku liczba jednoczesnych graczy na Steamie wahała się między 3 a 5 tysięcy. To wciąż żywa społeczność, lecz daleka od skali, jakiej oczekuje się od tytułu, który miał stanowić fundament dla całej generacji sprzętu Xbox.
Bethesda zapowiadała, że będzie wspierać grę równie długo jak Skyrima. W teorii to plan na lata aktualizacji i dodatków. W praktyce coraz częściej pojawia się pytanie, czy warto aż tak rozciągać wsparcie projektu, który powoli traci parę, mimo kolejnych łatek i rozszerzeń fabularnych.
Wydanie na PS5 w pakiecie z dużą aktualizacją
Wersja na PlayStation 5 nie była zwykłym przeniesieniem gry. Zadebiutowała razem z dużą łatką Free Lanes, określaną jako największa aktualizacja od premiery. Gracze wreszcie dostali możliwość ręcznego lotu między planetami, o którą prosili od pierwszego dnia. Do tego dołączył nowy płatny dodatek Terran Armada, nastawiony na rozwinięcie motywów militarno-kosmicznych.
Ten pakiet odświeżył też zainteresowanie użytkowników Steama. Łącznie sprzedano tam dodatkowe 55 tysięcy kopii, co przełożyło się na około 2,3 mln dolarów nowych przychodów. Łączny wynik finansowy na platformie Valve przekroczył w ten sposób 200 mln dolarów.
- 140 tys. sprzedanych kopii na PS5 w tydzień;
- 7,7 mln dolarów przychodu na konsoli Sony;
- ponad 200 mln dolarów przychodu na Steamie łącznie;
- 15 mln graczy w szczytowym okresie po premierze na Xbox i PC.
Port na PlayStation 5 zalany błędami
Największym problemem nowej edycji okazała się jakość techniczna. Wersja na PS5, mimo długiego czasu prac, okazała się naszpikowana bugami. Gracze raportują liczne wywalanie do menu konsoli, zawieszanie się ekranu ładowania, a nawet uszkodzone zapisy gry. Kłopoty dotyczą zarówno podstawowego modelu PS5, jak i mocniejszej wersji Pro.
Oceny w sklepie PlayStation wyraźnie to odzwierciedlają. Około 16 procent recenzji mieści się w przedziale jednej–dwóch gwiazdek. Część użytkowników opisuje sytuacje, w których gra kończy działanie co kilka minut, mimo ponownej instalacji i prób naprawy plików. Do obsługi PlayStation Store trafia coraz więcej próśb o zwrot pieniędzy.
Specjaliści z Digital Foundry określili liczbę błędów w wydaniu na PS5 jako „zdecydowanie zbyt dużą” i uznali aktualny stan gry za nieakceptowalny dla produkcji tej skali.
Reakcja Bethesdy: szybka łatka, mało konkretów
Studio Bethesda Game Studios przyznało na platformie X, że zna problem z zawieszaniem się gry na PS5. Twórcy twierdzą, że zidentyfikowali niewielką liczbę głównych przyczyn awarii i pracują nad łatką, która ma trafić do graczy w najbliższych dniach. Nie podano jednak, czy naprawa obejmie też uszkodzone zapisy, ani czy poprawi ogólną stabilność gry.
To wpisuje się w dobrze znany schemat. Produkcje Bethesdy regularnie startują w dość surowej formie i wymagają szeregu łatek po premierze. Skyrim, Fallout 76 i pierwsza wersja Starfielda na Xbox i PC również zaczynały z pokaźnym bagażem bugów. Dwa lata dodatkowych prac nad portem na PS5 nie wystarczyły, by całkowicie wyjść z tego cienia.
Dlaczego mimo błędów Starfield na PS5 i tak ma znaczenie
Wydanie Starfielda na konsoli Sony ma wymiar szerszy niż sama sprzedaż. To kolejny przykład tego, jak kurczy się granica między „obozami” Xbox i PlayStation. Posiadacze PS5 dostają tytuł, który jeszcze niedawno reklamowano jako duży argument za kupnem sprzętu Microsoftu. To sygnał, że strategia firmy z Redmond coraz mocniej stawia na multiplatformowość i budowę ekosystemu usług, a nie tylko przewagę katalogu na własnej konsoli.
Dla Sony to z kolei lekcja, że nawet głośny tytuł od konkurenta nie gwarantuje szału, jeśli trafia na rynek późno i w przeciętnym stanie technicznym. Gracze, przyzwyczajeni do wysokiej jakości ekskluzywnych produkcji PlayStation, znacznie ostrzej reagują na niestabilne porty z zewnątrz.
| Aspekt | Xbox/PC (premiera 2023) | PS5 (premiera 2026) |
|---|---|---|
| Status | Duży tytuł w katalogu własnym | Głośne przeniesienie z obozu rywala |
| Stan techniczny na starcie | Liczne bugi, ale rosnąca baza graczy | Bardzo dużo błędów, liczne zwroty |
| Odbiór społeczności | Mieszane opinie, silna ciekawość | Entuzjazm przy premierze, później frustracja |
Co dalej z Starfieldem i wsparciem długoterminowym
Bethesda nie wycofuje się z planów rozwijania gry przez lata. Kolejne aktualizacje i rozszerzenia fabularne już znajdują się w planach, a wersja na PS5 ma w założeniu stać się równorzędną platformą obok Xbox i PC. Warunek jest prosty: najpierw trzeba ustabilizować podstawowe działanie tytułu na konsoli Sony.
Długie wsparcie ma sens wtedy, gdy gra potrafi regularnie przyciągać graczy. Jeśli większość nowych użytkowników PS5 zrazi się przez awarie w pierwszych godzinach zabawy, szansa na budowę zaangażowanej społeczności znika. Dla producenta to z kolei realne ryzyko utraty przychodów z przyszłych dodatków i mikropłatności.
Czego mogą spodziewać się gracze PS5 w najbliższym czasie
Najbliższe tygodnie będą testem zaufania. Jeśli obiecana łatka wyraźnie poprawi stabilność i wyczyści najbardziej drastyczne błędy, wielu graczy da Starfieldowi drugą szansę. W takim scenariuszu tytuł może stać się ciekawą propozycją dla osób, które lubią powoli zwiedzać ogromne mapy i bawić się w budowanie statków czy baz.
Jeśli naprawy okażą się powierzchowne, frustracja użytkowników PS5 wzrośnie, a gra szybko trafi na listę głośnych, lecz niewykorzystanych szans. Tym bardziej że konkurencja w segmencie dużych RPG i gier akcji rośnie, a kalendarz premier na kolejne miesiące wygląda gęsto.
Cała sytuacja stanowi też ostrzeżenie dla innych wydawców szykujących duże porty na PS5 i PS5 Pro. Gracze nie traktują tych konsol jak poligonu doświadczalnego. Skoro płacą za znane marki pełną cenę, oczekują jakości porównywalnej z najlepszymi tytułami z katalogu Sony. Każda poważna wpadka techniczna uderza nie tylko w jedną grę, ale w zaufanie do kolejnych produkcji danego studia.
Dla osób, które dopiero myślą o zakupie Starfielda na PS5, rozsądną strategią może być chwilowe wstrzymanie się i obserwowanie, co przyniosą następne łatki. Historia gier Bethesdy pokazuje, że z czasem ich projekty potrafią zyskać drugie życie dzięki aktualizacjom i scenie moderskiej. Na konsoli Sony ten scenariusz zależy jednak przede wszystkim od tego, czy twórcy wreszcie opanują podstawową stabilność gry.
Najczęściej zadawane pytania
Ile kopii Starfield sprzedał na PS5 w pierwszym tygodniu?
Według danych Alinea Analytics, gra sprzedała około 140 tysięcy kopii w pierwszym tygodniu na PS5, generując przychód rzędu 7,7 miliona dolarów.
Jakie problemy techniczne ma Starfield na PlayStation 5?
Gracze raportują liczne wywalania do menu konsoli, zawieszanie się ekranów ładowania, a nawet uszkodzone zapisy gry. Problemy dotyczą zarówno standardowego PS5, jak i wersji Pro.
Czy Bethesda naprawi błędy w Starfield na PS5?
Studio przyznało, że zidentyfikowało główne przyczyny awarii i zapowiedziało łatkę w najbliższych dniach. Nie sprecyzowano jednak, czy obejmie ona uszkodzone zapisy.
Czy warto kupić Starfield na PS5?
Eksperci sugerują wstrzymanie się z zakupem i obserwowanie kolejnych łatek. Historia gier Bethesdy pokazuje, że z czasem tytuły zyskują drugie życie, ale na razie stan techniczny jest nieakceptowalny.
Wnioski
Historia Starfielda na PS5 to ważna lekcja dla całej branży gier wideo – nawet najgłośniejszy tytuł nie sprzeda się dobrze, jeśli trafia do graczy w niestabilnym stanie technicznym. Dla posiadaczy PS5 najrozsądniejszym podejściem będzie wstrzymanie się z zakupem i obserwowanie, czy Bethesda faktycznie wywiąże się z obietnicy szybkiej naprawy. Jeśli łatka okaże się skuteczna, Starfield może stać się wartościową propozycją dla miłośników rozległych światów i budowania statków kosmicznych. W przeciwnym razie gra je stać się jednym z najgłośniejszych niewykorzystanych potencjałów tej generacji konsol.
Podsumowanie
Starfield Bethesdy w końcu trafił na PlayStation 5, osiągając 140 tysięcy sprzedanych kopii i 7,7 miliona dolarów przychodu w pierwszym tygodniu. Mimo udanego debiutu sprzedażowego, gra zmaga się z masową falą błędów technicznych, zawieszek i uszkodzonych zapisów, co skutkuje licznymi prośbami o zwroty i negatywnymi recenzjami.


