Temperatura Ziemi rośnie dwa razy szybciej. Naukowcy ostrzegają przed granicą 1,5°C
Od dekady planeta nagrzewa się w tempie, którego klimatolodzy wcześniej nie notowali, a skutki widać już w codziennej pogodzie.
Nowe analizy pokazują, że tempo ocieplenia niemal się podwoiło i może błyskawicznie doprowadzić do przekroczenia progu 1,5°C uzgodnionego w porozumieniu paryskim. To nie jest odległy scenariusz dla przyszłych pokoleń, lecz coś, co według badań może nastąpić jeszcze w tej dekadzie.
Planeta przyspiesza: ocieplenie dwa razy szybsze niż wcześniej
Zespół kierowany przez klimatyka Stefana Rahmstorfa z Uniwersytetu w Poczdamie przeanalizował pięć głównych globalnych baz danych temperatury. Wynik zaskoczył nawet badaczy: od 2014 roku średnia temperatura Ziemi rośnie o około 0,36°C na dekadę . Wcześniej wzrost wynosił około 0,18°C w ciągu dziesięciu lat.
Oznacza to, że w zaledwie kilka lat tempo ocieplenia zostało podbite niemal o sto procent. Przy takiej dynamice przekroczenie progu 1,5°C powyżej poziomu sprzed rewolucji przemysłowej może nastąpić już około 2028 roku, czyli wyraźnie wcześniej, niż zakładały liczne wcześniejsze prognozy modeli klimatycznych.
Przeczytaj również: Astronomowie zaskoczeni tajemniczym sygnałem radiowym co 36 minut
Każde dodatkowe 0,1°C oznacza silniejsze fale upałów, gwałtowniejsze burze, większe ryzyko pożarów oraz presję na ekosystemy, które już dziś balansują na granicy wytrzymałości.
Badacze posłużyli się m.in. danymi European Centre for Medium-Range Weather Forecasts , które pozwalają śledzić temperatury w ujęciu dwudziestoletniej średniej. Z tych zestawień wynika, że próg 1,5°C możemy naruszyć właściwie „na dniach”, patrząc w skali historycznej.
Skąd taki skok? Nie tylko El Niño i „zwykła” emisja CO₂
W ostatnich latach często mówiło się o silnym zjawisku El Niño
Przeczytaj również: Naukowcy „wskrzeszają” płytę CD: tysiąc razy więcej danych na krążku


