Ciekawostki
geografia, geologia, klimat, pangea ultima, płyty tektoniczne, przyszłość Ziemi, zmiany klimatyczne
Monika Szyszko
1 tydzień temu
Tak może wyglądać Ziemia za 250 mln lat. Europa i Afryka zleją się w jeden ląd
Za 250 milionów lat Ziemia może wyglądać tak obco, że dzisiejsze mapy staną się kompletnie bezużyteczne.
Najważniejsze informacje:
- Za 250 milionów lat wszystkie masy lądowe Ziemi zderzą się, tworząc nowy superkontynent Pangea Ultima.
- Ocean Atlantycki zniknie, a dzisiejsze kontynenty połączą się w jeden ląd otoczony rozległym oceanem.
- Powstanie superkontynentu będzie związane z intensywną aktywnością wulkaniczną, co spowoduje drastyczne ocieplenie klimatu.
- Większość powierzchni Pangea Ultima będzie skrajnie gorąca i sucha, z temperaturami przekraczającymi 40 stopni Celsjusza.
- Terytoria dzisiejszej Francji, Portugalii i Wielkiej Brytanii mogą stać się znośnymi enklawami klimatycznymi ze względu na przesunięcie ku północy.
- Słońce będzie świecić o około 2,5 procent jaśniej niż obecnie, dodatkowo podnosząc temperaturę planety.
Naukowcy prognozują, że kontynenty znów połączą się w jeden gigantyczny ląd. Zniknie Atlantyk, Morze Śródziemne zostanie zmiażdżone przez zderzające się płyty, a obecne stolice faktycznie „przeprowadzą się” na inne szerokości geograficzne. W tym nowym układzie szczególne miejsce ma zająć terytorium dzisiejszej Francji.
Nowy superkontynent: Ziemia z jednym oceanem i jednym lądem
W powszechnym myśleniu obecny układ kontynentów wydaje się stały. Tymczasem w skali geologicznej to tylko chwilowy kadr. Płyty tektoniczne przesuwają się nieustannie, napędzane potężnymi procesami w płaszczu Ziemi. Kilka centymetrów rocznie nie brzmi imponująco, ale po milionach lat oznacza to całkowitą przebudowę planety.
Około 200 milionów lat temu istniał już jeden wielki ląd – Pangea. Później zaczął się rozpadać na mniejsze fragmenty, z których powstały znane dziś kontynenty. Symulacje geologów sugerują, że historia zatoczy koło: za około 250 milionów lat wszystkie masy lądowe ponownie się zderzą, tworząc nowy superkontynent, określany roboczo jako „Pangea Ultima”.
Przeczytaj również: Za 250 mln lat kontynenty się zderzą. Europa i Afryka stworzą nowy ląd
Płyty kontynentalne nadal się zbliżają. Jeśli nic nie zakłóci ich ruchu, obecny układ map jest jedynie etapem przejściowym przed powstaniem jednego, ogromnego lądu otoczonego rozległym oceanem.
Atlantyk znika, Indie stają się „morzem wewnętrznym”
Jednym z najbardziej uderzających elementów tych prognoz jest los Atlantyku. Ocean, który dziś oddziela Europę od Ameryk, ma zostać dosłownie „wciągnięty” przez zbliżające się do siebie płyty. Obie Ameryki mają powoli przemieszczać się w kierunku Europy i Afryki, aż wreszcie zetkną się z nimi w jednym wielkim zderzeniu kontynentów.
Inaczej potoczy się historia obszaru, który dziś nosi nazwę Ocean Indyjski. Według modeli naukowych przekształci się w rozległe morze śródlądowe, otoczone ze wszystkich stron lądami. Wyspy, półwyspy i obecne linie brzegowe przestaną przypominać to, co znamy z map szkolnych.
Przeczytaj również: Eksperci są zgodni: co 36 milionów lat Ziemia doświadcza mało znanego zjawiska, które może zakłócić nasz klimat, nie zdając sobie z tego sprawy
Zmiany nie będą dotyczyć tylko granic lądów. Przebudowana zostanie cała geografia geopolityczna: wyspy połączą się z kontynentami, dotychczas odległe kraje staną się sąsiadami. Dzisiejsze dystanse liczone w tysiącach kilometrów mogą skurczyć się do zera.
Europa przyszłości: Francja bliżej bieguna i Afryki
Wśród tej globalnej układanki interesująco wypada położenie dzisiejszej Francji. Z prognoz wynika, że kraj przesunie się na północ, zdecydowanie bliżej obecnego obszaru okołobiegunowego. Jednocześnie zniknie Morze Śródziemne, ściśnięte przez zderzające się płyty europejską i afrykańską.
Przeczytaj również: Ziemia zwalnia przez topniejące lody. Co to znaczy dla naszego czasu?
Skutek? Terytorium Francji zbliży się nie tylko do sąsiadów, których kojarzymy dziś z map – jak Hiszpania, Portugalia czy Włochy – ale także do Afryki Północnej. Obecne wybrzeża Maroka, Algierii czy Tunezji mogą znaleźć się w bezpośrednim sąsiedztwie nowych granic europejskiego lądu.
Dzisiejsze wybrzeża nad Atlantykiem mogą w odległej przyszłości graniczyć z terenami, które współcześnie kojarzymy z Afryką Północną, a nie z oceanem.
Nowe sąsiedztwa, nowe linie podziału
Zmiana położenia lądów oznacza zupełnie nową siatkę sąsiedztw. Przykładowo:
- Kuba może połączyć się lądem z obecnym terytorium Stanów Zjednoczonych,
- Korea znajdzie się „wciśnięta” między obszary dzisiejszych Chin i Japonii,
- Grenlandia przylgnie do Kanady, tworząc jeden powiększony blok północnoamerykański.
W takim układzie dawne morza znikną, a dzisiejsze wyspy przekształcą się w górzyste regiony wewnątrz kontynentu. To, co dziś nazywamy brzegiem, stanie się częścią lądowego środka nowego superkontynentu.
Ekstremalne upały, erupcje i masowe wymieranie
Geolodzy nie ograniczają się do rysowania nowej mapy. Starają się też przewidzieć warunki życia na Pangei przyszłości. Obraz, który się wyłania, jest dla większości gatunków mało sprzyjający.
Według analiz opublikowanych w prestiżowym czasopiśmie naukowym, zderzenie kontynentów i powstanie jednego bloku lądowego będzie związane z ogromną aktywnością wulkaniczną. Seria potężnych erupcji uwolni do atmosfery gigantyczne ilości dwutlenku węgla. To z kolei uruchomi bardzo silne ocieplenie.
Na zdecydowanej większości obszaru superkontynentu prognozowane są temperatury przekraczające 40 stopni Celsjusza i skrajna susza, która uniemożliwi normalne funkcjonowanie ekosystemów lądowych.
Dodatkowo Słońce ma świecić o około 2,5 procent jaśniej niż dziś. W skali codziennego dnia różnica wydaje się niewielka, ale dla długotrwałego klimatu planeta stanie się cieplejsza i bardziej sucha. Według badaczy wiele gatunków ssaków nie zdoła przystosować się do tak ekstremalnych warunków i zniknie.
Strefy względnego komfortu na dalekiej północy
Nie wszystkie regiony Pangei będą jednak równie wrogie. Najwięcej szans na znośny klimat mają obszary wysunięte daleko na północ, w pobliżu dzisiejszego koła podbiegunowego. Tam temperatury mają być niższe, a dostęp do wody bardziej stabilny.
Symulacje wskazują, że terytorium obecnej Francji może znaleźć się właśnie w tej strefie. Wraz z nią w pasie relatywnie łagodnych warunków mają leżeć m.in. tereny dzisiejszej Wielkiej Brytanii, Portugalii oraz części Afryki Północnej.
| Region dzisiejszy | Przewidywana rola na Pangei |
|---|---|
| Francja | strefa umiarkowanych temperatur, potencjalny „azyl klimatyczny” |
| Portugalia i Wyspy Brytyjskie | podobnie korzystne warunki jak we Francji, dostęp do wody |
| Środkowa część superkontynentu | skrajne upały, rozległe pustynie, bardzo trudne warunki do życia |
| Większość terenów równikowych | przegrzanie, wysoka śmiertelność gatunków, ryzyko masowego wymierania |
Francja jako przyszły „bezpieczniejszy kąt” na przegrzanej planecie
Dzisiejsze terytorium Francji może mieć w takiej przyszłości wyjątkowe znaczenie. Przy przesunięciu ku północy i w sąsiedztwie przyszłych zasobów wody kontynentalnej region ten jawi się w modelach jako jedno z nielicznych miejsc, gdzie klimat będzie względnie znośny dla kręgowców lądowych.
W praktyce oznacza to większe szanse na utrzymanie roślinności, źródeł wody pitnej i bardziej stabilnych ekosystemów. Wśród rozpalonych do czerwoności obszarów Pangei takie „kieszenie” łagodniejszego klimatu mogą stać się kluczowe dla przetrwania wielu gatunków, które przystosują się do nowych realiów.
Tereny o klimacie umiarkowanym, jakie mają szansę rozwinąć się w rejonie dzisiejszej Francji, mogą w bardzo odległej przyszłości pełnić rolę ostatnich dużych enklaw nadających się do stałego zamieszkania.
Co mówią te prognozy o naszej teraźniejszości
Choć mowa o perspektywie 250 milionów lat, te scenariusze wiele mówią też o czasie obecnym. Modele superkontynentu podkreślają, jak czuły na zmiany jest system klimatyczny i jak silnie wpływa na niego stężenie gazów cieplarnianych. Dzisiejsze przyspieszone ocieplenie zachodzi w ułamku tego czasu, na który geolodzy liczą ruchy płyt.
Różnica polega na tempie. W przeszłości i w odległej przyszłości planeta zmienia się powoli, dając ewolucji pewien margines na dostosowanie organizmów. Współczesne zmiany zachodzą błyskawicznie w skali geologicznej, co dla wielu gatunków, w tym ludzi, może okazać się znacznie trudniejszym wyzwaniem niż życie na superkontynencie odległej przyszłości.
Wiedza o Pangei przyszłości ma więc jeszcze jedno znaczenie: uświadamia, że Ziemia nie jest stałą sceną, a raczej dynamicznym układem. Kontynenty zmieniają miejsce, klimat przechodzi skrajne fazy, a gatunki albo nadążają za tym rytmem, albo znikają. Nasze obecne decyzje dotyczące emisji i wykorzystania zasobów wpisują się w tę długą historię, nawet jeśli działamy w skali zaledwie kilku pokoleń.
Podsumowanie
Naukowcy prognozują, że za około 250 milionów lat kontynenty połączą się w jeden gigantyczny superkontynent nazwany Pangea Ultima. Zmiana ta drastycznie przebuduje geografię planety i doprowadzi do ekstremalnych warunków klimatycznych, w których przetrwanie większości gatunków ssaków będzie zagrożone.



Opublikuj komentarz