Polka w kosmosie ujawnia swoją playlistę. Czego słucha w drodze na orbitę?

Polka w kosmosie ujawnia swoją playlistę. Czego słucha w drodze na orbitę?
Oceń artykuł

Muzyka w kosmosie to nie tylko tło, ale bardzo osobiste wsparcie.

Najważniejsze informacje:

  • Muzyka stanowi dla astronautów ważne narzędzie wsparcia psychicznego w ekstremalnych warunkach izolacji.
  • Playlista 'Dream Astro’ zawiera 43 utwory o zróżnicowanym charakterze, od popu i dance po muzykę epicką.
  • Sophie Adenot wybrała trzy utwory o szczególnym znaczeniu na drogę do miejsca startu: Pharrella Williamsa, Davida Guetty oraz Miracle of Sound.
  • Dobór utworów na playlistę jest starannie planowany, biorąc pod uwagę stan emocjonalny załogi i różnice kulturowe.
  • Psycholodzy wykorzystują dane o nawykach muzycznych astronautów do optymalizacji warunków pracy podczas długoterminowych misji kosmicznych.

Astronautka Sophie Adenot przygotowała specjalną playlistę na swój pierwszy lot na orbitę.

Listę utworów stworzyła razem z platformą Deezer, a powstał z tego bardzo ludzki portret kobiety, która spełnia dziecięce marzenie, jednocześnie potrzebując ukojenia, energii i odrobiny domowej normalności 400 kilometrów nad Ziemią.

Playlisty, które lecą razem z astronautami

Przed wylotem na Międzynarodową Stację Kosmiczną europejska astronautka dostała możliwość przygotowania własnej, oficjalnej playlisty. To nie jest zwykła lista „do biegania” czy „na poniedziałek”, lecz muzyczny bagaż, który towarzyszy jej przez wiele miesięcy misji.

Ze źródeł związanych z projektem wynika, że na liście znalazły się łącznie 43 utwory. To mieszanka bardzo popularnych hitów i mniej oczywistych nagrań. Wspólny mianownik jest jeden: mają dodać odwagi, uspokoić albo przywołać ziemskie wspomnienia podczas długiego pobytu w hermetycznym, metalowym module.

Playlistę nazwano Dream Astro. Ma towarzyszyć całej misji Epsilon i będzie uzupełniana w trakcie pobytu w kosmosie.

Słychać na niej między innymi Pharrella Williamsa, Lady Gagę, wielką gwiazdę współczesnego popu Taylor Swift, a także wokalistki znane przede wszystkim we Francji. Pojawia się też potężny głos Céline Dion, co od razu sugeruje, że nie brakuje tam piosenek do głośnego, a czasem wzruszonego, śpiewania.

Trzy utwory na drogę na wyrzutnię

Podróż astronauty zaczyna się dużo wcześniej niż sam lot rakietą. Jednym z bardzo symbolicznych momentów jest przejazd załogi z bazy do miejsca startu, w środku nocy, w ciszy przerywanej odgłosami sprzętu. Każdy z członków załogi może wtedy wybrać zaledwie trzy piosenki.

Sophie Adenot wykorzystała tę możliwość do maksimum, wybierając trzy zupełnie różne numery, które mają dla niej osobiste znaczenie.

  • „Happy” – Pharrell Williams – energetyczny pop, który stał się światowym hymnem dobrego humoru. Dla astronautki to nie slogan, ale prawdziwa deklaracja: chce, by lot w kosmos był przeżyciem pełnym radości, mimo całego stresu i ryzyka.
  • „I’m Good (Blue)” – David Guetta i Bebe Rexha – mocny, taneczny kawałek z charakterystycznym motywem z hitu lat 90. To porządny zastrzyk pozytywnej energii o trzeciej nad ranem, podczas nocnej drogi na start.
  • „Valhalla Calling” – Miracle of Sound z udziałem Peytona Parrisha – utwór w klimacie nordyckich pieśni wojowników, z monumentalnym chórem i filmową dramaturgią. Adenot przyznała, że właśnie tego słuchała przed każdym treningiem spacerów kosmicznych.

Dla Sophie Adenot „Valhalla Calling” stało się prywatną muzyką do scen akcji. Włączała ten numer zawsze, gdy szykowała się na najtrudniejsze treningi.

Takie trio mówi o niej więcej niż niejeden wywiad. Z jednej strony pogodna, nastawiona na zabawę, z drugiej – zakochana w motywach przygody i mitologicznych nawiązań. Idealna mieszanka dla kogoś, kto naprawdę wsiada do rakiety.

Vikingowie, pop i wzruszenia – co jeszcze jest na liście

Choć te trzy piosenki otwierają muzyczną drogę na orbitę, pełna playlista jest znacznie bardziej zróżnicowana. Dominuje na niej pop, ale nie brakuje mocniejszych brzmień i nastrojowych ballad. Można tam znaleźć:

Gatunek Przykładowi artyści Rola w misji
Pop i dance Pharrell Williams, Lady Gaga, David Guetta Rozładowanie napięcia, taneczny reset po wielogodzinnych procedurach
Ballady Céline Dion i inni wokaliści śpiewający o miłości i tęsknocie Kontakt z emocjami, namiastka „normalnego życia” daleko od domu
Muzyka epicka / viking Miracle of Sound i powiązani twórcy Budowanie odwagi, poczucia misji i przygody
Piosenki francuskojęzyczne Popularni wykonawcy z krajowych list przebojów Poczucie zakorzenienia, muzyczny „smak domu” w kosmicznej rutynie

Według zapowiedzi platformy muzycznej Dream Astro ma być aktualizowana przez cały czas trwania misji. Oznacza to, że w trakcie kolejnych tygodni w stanie nieważkości astronautka może dorzucać tam nowe utwory, które będą jej się kojarzyć z konkretnymi etapami badań, widokiem Ziemi z iluminatora czy chwilami zmęczenia.

Po co astronautom muzyka na orbicie

Pobyt na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej trwa w tym przypadku około dziewięciu miesięcy. To nie tylko naukowa przygoda, ale też bardzo wymagający psychicznie maraton. Zamknięta przestrzeń, ciągły hałas urządzeń, brak prywatności – w takich warunkach każdy drobiazg może mieć ogromne znaczenie dla komfortu psychicznego.

Muzyka działa jak narzędzie regulowania emocji. W praktyce pomaga w kilku obszarach:

  • Redukcja stresu – znajome melodie i ulubione teksty działają jak kotwica, która uspokaja organizm po intensywnych procedurach lub w sytuacjach awaryjnych.
  • Walczanie z monotonią – na ISS każdy dzień ma ściśle zaplanowany grafik, a widok za oknem, choć spektakularny, z czasem staje się codziennością. Zmiana nastroju dzięki muzyce odświeża głowę.
  • Ćwiczenia fizyczne – treningi na bieżni i ergometrze stanowią obowiązkowy punkt dnia, a dynamiczne utwory pozwalają utrzymać tempo.
  • Pamięć i tożsamość – piosenki w języku ojczystym, kojarzące się z ważnymi momentami życia, przypominają, skąd ktoś pochodzi i dla kogo wykonuje swoją misję.

Dla astronautów słuchawki i odtwarzacz bywają równie ważne jak ulubione zdjęcie rodziny. To osobista przestrzeń w miejscu, gdzie prywatność praktycznie nie istnieje.

Jak powstaje kosmiczna playlista

Współpraca z serwisem streamingowym nie ogranicza się tylko do wrzucenia kilku piosenek w losowej kolejności. Taka lista musi spełniać konkretne wymagania. Liczy się zróżnicowanie tempa, nastroju, a nawet tekstów – nikt nie chce, by w krytycznym momencie z głośników poleciał numer kojarzący się z porażką.

Przy tworzeniu Dream Astro wzięto pod uwagę kilka kryteriów:

  • Stan emocjonalny załogi – inne utwory sprawdzają się podczas startu, inne w trakcie ćwiczeń, a jeszcze inne przed snem.
  • Różnice kulturowe – ISS to międzynarodowa załoga. Muzyka nie może irytować innych, którzy dzielą tę samą, ograniczoną przestrzeń.
  • Warunki techniczne – pliki muszą być odpowiednio przygotowane, tak by działały bezproblemowo w systemach używanych na stacji.
  • Prywatne skojarzenia astronautki – wiele piosenek wraca do wspomnień z dzieciństwa, szkolnych lat czy treningów w centrum astronautycznym.
  • Takie podejście sprawia, że Dream Astro nie jest marketingową ciekawostką, lecz realnym elementem kosmicznej rutyny. Dla fanów muzyki na Ziemi to po prostu ciekawa playlista. Dla autorki – coś w rodzaju pamiętnika w formie dźwięku.

    Co ta lista mówi o nowym pokoleniu astronautów

    Wybór artystów pokazuje też zmianę pokoleniową w kosmosie. Obok ponadczasowych ballad i klasycznych popowych hymnów pojawiają się utwory znane z TikToka czy imprezowych playlist. Widać, że nowa generacja pilotów i inżynierów dorastała już w epoce streamingu i smartfonów.

    Dla młodych czytelników to może być zaskakująco bliskie: osoba, która pilotuje statek w stronę ISS, słucha bardzo podobnych hitów jak oni w tramwaju czy na siłowni. Różnica polega na tym, że w tle nie ma miasta ani blokowiska, tylko ciemna przestrzeń i błękitna kula Ziemi.

    Warto przy tym pamiętać, że takie playlisty to również ciekawy materiał badawczy. Psycholodzy pracujący z astronautami obserwują, po jakie utwory sięgają częściej, które pomagają zasnąć, a które podnoszą ciśnienie. Z czasem z tych danych można wyciągać wnioski przy projektowaniu kolejnych, dłuższych wypraw – na przykład na Księżyc czy Marsa.

    Jeśli ktoś przygotowuje się do ważnego egzaminu, startu w zawodach albo dużej życiowej zmiany, może z tego sporo zaczerpnąć. Własna „misyjna” playlista, ułożona z myślą o różnych etapach dnia i różnych stanach emocjonalnych, działa nie tylko w warunkach kosmicznych. To proste narzędzie, które pomaga opanować stres także tu, na Ziemi – bez skafandra, ale z podobną mieszanką ekscytacji i niepewności.

    Podsumowanie

    Astronautka Sophie Adenot opracowała wspólnie z platformą Deezer specjalną playlistę 'Dream Astro’, która towarzyszy jej podczas misji na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Muzyka pełni tam kluczową rolę jako narzędzie do redukcji stresu, walki z monotonią oraz utrzymania kontaktu z ziemską normalnością.

    Prawdopodobnie można pominąć