Miliony pszczół pod cmentarzem w Nowym Jorku. Sensacyjne znalezisko naukowców

Miliony pszczół pod cmentarzem w Nowym Jorku. Sensacyjne znalezisko naukowców
Oceń artykuł

Na pierwszy rzut oka cmentarz kojarzy się ze spokojem i ciszą. Tymczasem pod cichą nekropolią w Ithace w stanie Nowy Jork naukowcy natknęli się na coś niezwykłego – jedną z największych znanych kolonii dzikich pszczół na naszej planecie. Wiosną 2023 roku z ziemi wyroiło się tam blisko 5,6 miliona owadów, które od lat żyły tu zupełnie niezauważone przez spacerowiczów przechodzących między nagrobkami. Odkrycie entomologów z Uniwersytetu Cornella zmienia całkowicie nasze wyobrażenie o tym, gdzie faktycznie zamieszkują zapylacze.

Najważniejsze informacje:

  • Pod cmentarzем East Lawn w Ithace żyje około 5,56 miliona pszczół gatunku Andrena regularis
  • To jedno z największych dobrze opisanych skupisk dzikich pszczół na świecie
  • Pszczoły gniazdują pod powierzchnią około 6,5 tysiąca metrów kwadratowych
  • Kolonia równa się ponad 180 rodzinom pszczół miodnych
  • Poprzedni rekord wynosił 1,6 miliona pszczół w Arizonie
  • Cmentarz jest idealnym miejscem dla pszczół gniazdujących w ziemi ze względu na małą ingerencję człowieka
  • Około 70% gatunków pszczół w USA żyje w ziemi
  • Andrena regularis to pszczoły samotnice, które nie produkują miodu

Pod jednym z cichych cmentarzy w stanie Nowy Jork naukowcy natknęli się na coś, czego zupełnie się nie spodziewali.

W spokojnej, zielonej nekropolii w Ithace od lat toczy się intensywne życie, którego większość ludzi nigdy nie zauważyła. Wiosną 2023 roku z ziemi wyroiły się tam miliony pszczół gniazdujących pod powierzchnią, tworząc jedną z największych znanych kolonii tych owadów na Ziemi.

5,6 miliona pszczół pod stopami spacerujących między nagrobkami

Badacze z Uniwersytetu Cornella od dawna wiedzieli, że na cmentarzu East Lawn w Ithace występuje gatunek Andrena regularis – to dziko żyjące pszczoły, które kopią norki w ziemi. Pierwsze wzmianki o ich obecności pochodzą jeszcze z lat 30. XX wieku, ale nikt nie próbował policzyć, ile ich naprawdę tam mieszka.

Dopiero niedawno zespół entomologów rozstawił na terenie nekropolii specjalne pułapki do wyłapywania owadów wychodzących z podziemnych korytarzy. Przez sześć tygodni, w trakcie wiosennego szczytu aktywności, badacze systematycznie zbierali dane z całego obszaru cmentarza.

Na podstawie próbek i modelowania statystycznego oszacowano, że z powierzchni około 6,5 tys. metrów kwadratowych w jednym sezonie wyleciało blisko 5,56 miliona pszczół.

Dla porównania standardowa rodzina pszczół miodnych w ulu liczy zwykle około 30 tysięcy osobników. Oznacza to, że pod cmentarną murawą żyje równowartość ponad 180 takich rodzin, ściśniętych na relatywnie niewielkim obszarze.

Nowy rekord w świecie dzikich pszczół

Dotychczasowe dane naukowe mówiły o dużych skupiskach pszczół gniazdujących w ziemi, ale skala z Ithaki wywraca te szacunki do góry nogami. Wcześniej uwagę badaczy przyciągały:

  • teren w Arizonie – ok. 1,6 mln pszczół,
  • lokalizacja w stanie Nowy Jork – ok. 651 tys. osobników,
  • obszar w Brazylii – ok. 13,5 tys. pszczół na mniejszej powierzchni.

Te liczby robiły wrażenie, ale nie zbliżały się do 5,56 mln osobników żyjących pod jednym cmentarzem. Naukowcy podkreślają, że to jedno z największych tak dobrze opisanych skupisk dzikich pszczół na świecie.

Specjaliści są przekonani, że podobne megakolonie istnieją także w innych miejscach, tylko nikt ich jeszcze nie zauważył ani nie policzył. Podziemne gatunki funkcjonują dyskretnie i łatwo je przeoczyć, nawet gdy występują w gigantycznych liczbach.

Cmentarz idealnym osiedlem dla podziemnych pszczół

Może brzmieć to zaskakująco, ale dla pszczół gniazdujących w ziemi cmentarz to niemal wymarzone miejsce do życia. Taki teren zwykle pozostaje mało przekształcony przez człowieka, a układ alejek i nagrobków sprzyja długotrwałej stabilności siedliska.

Cechy cmentarza Dlaczego sprzyjają pszczołom gniazdującym w ziemi
Mało ingerencji w glebę Niewiele głębokich wykopów, brak corocznego orania czy ciężkich prac ziemnych
Ograniczony ruch ciężkiego sprzętu Gleba nie jest regularnie ugniatana ani niszczona przez maszyny
Stosunkowo naturalna zieleń Kwiaty, krzewy i trawniki zapewniają źródła pyłku i nektaru
Długotrwałe użytkowanie Miejsca tego typu często istnieją dziesiątki, a nawet setki lat w podobnej formie

W takich warunkach kolonia może spokojnie się rozrastać przez dziesięciolecia. Pszczoły z rodzaju Andrena kopią niewielkie tunele, w których samice składają jaja i gromadzą zapasy pyłku dla rozwijających się larw. Nie budują plastrów ani uli, które kojarzymy z pszczołą miodną, ale ich rola w zapylaniu roślin jest równie istotna.

Samotne pszczoły, o których prawie nikt nie słyszał

Większość osób myśli o pszczołach wyłącznie przez pryzmat uli i miodu. To tylko część obrazu. W Stanach Zjednoczonych około 70% gatunków żyje w ziemi, zwykle w pojedynkę, bez zorganizowanej społecznej struktury znanej z pasiek.

Takie gatunki określa się jako pszczoły samotnice. Każda samica kopie własną norkę i samodzielnie opiekuje się potomstwem. Nie produkuje miodu w ilościach, które interesowałyby człowieka, przez co praktycznie nie istnieje w masowej wyobraźni.

Naukowcy podkreślają, że pszczoły samotnice wykonują ogromną pracę przy zapylaniu dzikich roślin i upraw, ale rzadko trafiają na pierwsze strony gazet – są „niewidzialnymi” pracownikami ekosystemu.

Andrena regularis to przedstawiciel właśnie tej grupy. Nie żądlą agresywnie, nie bronią wspólnego gniazda, bo go po prostu nie posiadają. Interesuje je przede wszystkim to, by w spokoju wykopać korytarz, przynieść pyłek i zapewnić kolejnemu pokoleniu odpowiednie warunki do rozwoju.

Czego uczy nas historia z Ithaki

Odnalezienie tak ogromnej populacji pod cmentarnym trawnikiem mocno zmienia optykę na to, gdzie faktycznie żyją zapylacze. Okazuje się, że kluczowe siedliska mogą znajdować się dosłownie pod butami spacerowiczów, w miejscach kojarzonych raczej ze spokojem i ciszą niż z ogromną aktywnością biologiczną.

Badacze zwracają uwagę, że w planowaniu miast rzadko bierze się pod uwagę potrzeby pszczół gniazdujących w ziemi. Tymczasem wiele praktyk związanych z zielenią miejską – jak intensywne wałowanie trawników, częste przekopywanie gleby czy uszczelnianie powierzchni – usuwa im miejsca do życia.

  • cmentarze, stare parki i sady mogą pełnić rolę kluczowych refugiów dla dzikich zapylaczy,
  • utrzymanie fragmentów „dzikiej” ziemi bez kostki brukowej sprzyja takim gatunkom,
  • rezygnacja z nadmiernie sterylnej zieleni miejskiej może zwiększyć bioróżnorodność.

Jak pomóc pszczołom gniazdującym w ziemi na co dzień

Choć historia dotyczy konkretnego cmentarza w USA, wnioski łatwo przenieść na polskie podwórko. W naszych ogrodach, na działkach i osiedlach też żyją dzikie pszczoły, które szukają skrawków odpowiedniej gleby.

Proste działania, które możemy wdrożyć bez specjalistycznej wiedzy:

  • zostawić choć kawałek nieprzekopanej, nagiej ziemi w nasłonecznionym miejscu,
  • nie ubijać mocno trawnika ciężkimi walcami,
  • unikać chemicznych środków ochrony roślin, szczególnie w okresie kwitnienia,
  • sadzić rośliny miododajne kwitnące od wczesnej wiosny do późnej jesieni.

W skali pojedynczego ogrodu to zaledwie drobna zmiana. W skali miasta czy gminy może przełożyć się na setki tysięcy, a może i miliony dzikich zapylaczy, które niezauważalnie dla nas wykonują pracę wartą miliardy złotych w rolnictwie i utrzymaniu przyrody.

Historia z Ithaki pokazuje jeszcze jedną rzecz: fakt, że czegoś nie widzimy, nie znaczy, że tego nie ma. Pod naszymi trawnikami, alejkami i rabatami roją się złożone, tętniące życiem społeczności owadów. Zrozumienie ich potrzeb i pozostawienie im odrobiny przestrzeni staje się cichą, ale bardzo realną formą troski o stabilność całych ekosystemów – także w dużych miastach.

Najczęściej zadawane pytania

Ile pszczół odkryto pod cmentarzem w Nowym Jorku?

Naukowcy oszacowali, że pod cmentarzem East Lawn w Ithace żyje około 5,56 miliona pszczół gatunku Andrena regularis.

Jakie pszczoły zamieszkują cmentarz w Ithace?

To dzikie pszczoły samotnice z gatunku Andrena regularis, które gniazdują w ziemi, kopiąc niewielkie tunele.

Dlaczego cmentarze są dobrym siedliskiem dla pszczół?

Cmentarze charakteryzują się małą ingerencją w glebę, ograniczonym ruchem ciężkiego sprzętu, relatywnie naturalną zielenią i długotrwałym użytkowaniem.

Czy pszczoły z Ithacy są groźne dla ludzi?

Andrena regularis to pszczoły samotnice, które nie żądlą agresywnie i nie bronią gniazda, ponieważ go nie posiadają.

Jak pomóc pszczołom gniazdującym w ziemi w ogrodzie?

Wystarczy zostawić kawałek nieprzekopanej, nagiej ziemi w nasłonecznionym miejscu, unikać wałowania trawnika i chemicznych środków ochrony roślin.

Wnioski

Historia z Ithace pokazuje, że kluczowe siedliska dzikich pszczół mogą znajdować się dosłownie pod naszymi stopami – w miejscach, które zwykle ignorujemy lub traktujemy jako martwe przestrzenie. Cmentarze, stare parki i sady mogą pełnić rolę bezcennych refugiów dla zapylaczy w zurbanizowanym świecie. Każdy z nas może przyczynić się do ochrony tych pożytecznych owadów, wystarczy zostawić odrobinę nieprzekopanej ziemi w ogrodzie i unikać chemicznych środków ochrony roślin. To niewielki gest, ale w skali miasta może przełożyć się na setki tysięcy dzikich pszczół, które niepostrzeżenie wykonują pracę wartą miliardy złotych w rolnictwie.

Podsumowanie

Naukowcy z Uniwersytetu Cornella odkryli pod cmentarem East Lawn w Ithace w stanie Nowy Jork jedną z największych znanych kolonii dzikich pszczół na świecie. Szacuje się, że pod powierzchnią około 6,5 tysiąca metrów kwadratowych żyje blisko 5,56 miliona pszczół gatunku Andrena regularis. Odkrycie zmienia postrzeganie miejskich siedlisk zapylaczy i pokazuje, że cmentarze mogą pełnić rolę kluczowych refugiów dla dzikich owadów.

Prawdopodobnie można pominąć