Ma 102 lata i uczy młodszych obsługi Windowsa oraz smartfonów

Ma 102 lata i uczy młodszych obsługi Windowsa oraz smartfonów
Oceń artykuł

W dobie cyfryzacji, gdy młodsze pokolenia płynnie korzystają z technologii, osoby starsze często czują się wykluczone i zagubione. Tymczasem 102-letni Australijczyk Dean Simes udowadnia, że wiek nie jest barierą – sam zaczął przygodę z komputerami po osiemdziesiątce, a dziś uczy innych seniorów, jak bezpiecznie i efektywnie korzystać z nowoczesnych narzędzi. Jego organizacja Computer Pals od lat pomaga osobom po sześćdziesiątce, siedemdziesiątce, a nawet dziewięćdziesiątce odzyskać pewność w cyfrowym świecie.

Najważniejsze informacje:

  • Dean Simes ma 102 lata i prowadzi zajęcia z technologii dla seniorów
  • Założył organizację Computer Pals w 2000 roku
  • Pierwszy komputer kupił dopiero po 80. roku życia
  • Uczy obsługi Windows 11, WhatsApp, Excel i narzędzi AI
  • Zajęcia są praktyczne i dostosowane do codziennych potrzeb seniorów
  • Uczy rozpoznawać fałszywe wiadomości i oszustwa internetowe
  • Został obywatelem roku w dzielnicy Ku-ring-gai
  • Ma sześcioro dzieci i prowadzi aktywny tryb życia
  • 94-letni uczniowie uczą się instalować aplikacje na Androidzie
  • Promuje zasadę powtarzania: ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć

W wieku, gdy większość osób dawno odłożyła już komputer, on wciąż siada przed ekranem i prowadzi zajęcia z technologii.

Australijczyk Dean Simes ma 102 lata i uczy seniorów obsługi Windowsa, smartfonów i podstaw internetu. Zamiast bać się nowych narzędzi, traktuje je jak codzienne wyzwanie i sposób na kontakt ze światem oraz młodszymi pokoleniami.

Najstarszy geek w okolicy, który zamiast narzekać – szkoli innych

Dean Simes bywa nazywany najstarszym geekiem na świecie. Zamiast ograniczyć się do odbierania pomocy od młodszych, sam stał się nauczycielem. Mieszka w okolicach Sydney i od lat prowadzi zajęcia komputerowe dla osób po sześćdziesiątce, siedemdziesiątce czy nawet dziewięćdziesiątce.

Co ważne, nie był wcale pionierem komputerów od młodości. Pierwszy własny komputer kupił dopiero po osiemdziesiątce, a w 2000 roku – mając już ponad 75 lat – założył organizację Computer Pals, czyli lokalne stowarzyszenie uczące seniorów kompetencji cyfrowych.

Simes pokazuje, że wiek nie blokuje ciekawości technologii – blokuje ją tylko brak chęci uczenia się.

Czego seniorzy uczą się na zajęciach z Deana

Zajęcia, które prowadzi 102-latek, są bardzo praktyczne. Nie chodzi o teorię czy nudne wykłady, ale o konkrety przydatne w codziennym życiu. Na spotkaniach z Computer Pals seniorzy krok po kroku przechodzą przez typowe problemy, z którymi wielu z nich zostaje sam na sam.

  • nauka obsługi Windows 11 i podstaw pracy na komputerze
  • rozpoznawanie podejrzanych linków i fałszywych stron w sieci
  • ochrona przed wirusami i złośliwym oprogramowaniem
  • wysyłanie wiadomości i zdjęć w komunikatorach, np. WhatsApp
  • tworzenie prostych tabel i zestawień w Excelu

Ostatnio Simes dorzucił do programu coś, co wielu trzydziesto- czy czterdziestolatkom wciąż wydaje się nowe: wyszukiwarki oparte na AI i narzędzia działające z pomocą sztucznej inteligencji. Dla niego to naturalny krok – skoro zmienia się technologia, zmienia się też program zajęć.

Na liście tematów pojawiły się już wyszukiwarki z AI. Simes nie zatrzymuje się na tym, co znał pięć lat temu.

Nie tylko kurs, ale też poczucie bezpieczeństwa w internecie

Wielu uczestników zajęć przyznaje, że to dla nich pierwsza okazja, by spokojnie zadać każde pytanie, bez wstydu i bez presji czasu. Na spotkania przychodzą osoby, które dotąd bały się kliknąć w cokolwiek na ekranie, żeby „czegoś nie zepsuć”.

Na kursie uczą się m.in. jak rozpoznać fałszywą wiadomość z banku, jak ustawić silne hasło, jak nie dać się złapać na oszustwo „na wnuczka” w wersji online. Dzięki temu seniorzy zyskują nie tylko wygodę, ale także większe bezpieczeństwo finansowe i prywatności.

Późny start w technologiczną przygodę

Patrząc na dzisiejsze kompetencje Deana, łatwo zapomnieć, że sam zaczął dość późno. Gdy wchodził na rynek Windows XP, miał już ponad 75 lat. Znalazł w sobie na tyle determinacji, że zapisał się na trzyletni kurs poświęcony systemom komputerowym, sprzętowi i interfejsom użytkownika.

Nie robił tego wyłącznie dla siebie. Od początku zakładał, że chce tę wiedzę przekazywać dalej – osobom, które czują się zagubione wobec nowych technologii. Z czasem zdobył opinię lokalnego guru od komputerów. Skarbnik stowarzyszenia Computer Pals nazywa jego wiedzę „legendarną”, bo to właśnie do niego trafiają najbardziej skomplikowane pytania i problemy.

Dla wielu seniorów Simes jest pierwszą osobą, do której można zadzwonić, gdy „komputer znowu coś wyświetlił” albo „telefon przestał działać”.

Uczniowie w wieku 90+ i zasada trzech słów

Wśród uczestników kursów są między innymi Vera i Michael Last, oboje mają po 94 lata. Mimo wieku regularnie ćwiczą instalowanie aplikacji na swoich telefonach z Androidem, aby nie prosić dzieci czy wnuków o każdą drobnostkę.

Simes powtarza im jedno hasło: ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Bez powtarzania tych samych czynności po kilku dniach wiele umyka z pamięci, a strach przed pomyłką wraca. Dlatego zachęca do robienia notatek, zapisywania kroków „krok po kroku” i codziennego, choćby krótkiego, korzystania z telefonu lub komputera.

Technologia jako sposób na aktywne życie po setce

Za pracę na rzecz seniorów lokalne władze w Ku-ring-gai, dzielnicy w rejonie Sydney, przyznały Deanowi tytuł „obywatela roku”. To wyróżnienie, które podkreśla, jak bardzo jego działalność zmienia codzienne życie sąsiadów.

102-latek nie ogranicza się jednak do komputerów. Dba o kondycję fizyczną równie mocno jak o mentalną. Ma sześć dzieci, z którymi regularnie się spotyka, grywa w brydża, ćwiczy i nadal lubi krótkie przejażdżki samochodem po okolicy. Powtarza, że właśnie ten rytm – ruch, ludzie i praca z technologią – trzyma go w dobrej formie.

Na co dzień robi Co mu to daje
prowadzi zajęcia komputerowe dla seniorów kontakt z ludźmi, poczucie sensu i wpływu
ćwiczy fizycznie i spotyka się z rodziną lepsza kondycja, motywacja do działania
uczy się nowych rozwiązań, np. AI sprawny umysł, brak poczucia „wypadania z obiegu”

Simes przyznaje, że praca z komputerami i ludźmi chroni go przed tym, by nie zamienić się w „kanapowego lenia”.

Odda stery, ale jeszcze nie teraz

Dean zdaje sobie sprawę, że kiedyś będzie musiał przekazać prowadzenie Computer Pals młodszym. Na razie jednak nie planuje emerytury od edukowania. Jak sam mówi, zawsze pojawia się nowa osoba, która prosi o pomoc, albo kolejne pytanie o tajemniczy komunikat na ekranie.

Tego rodzaju aktywność ma jeszcze jeden efekt: przełamuje stereotypy. Gdy ktoś powtarza, że „jest już za stary na technologię”, historie takie jak ta stają się żywym dowodem, że ograniczenie siedzi częściej w głowie niż w metryce.

Dlaczego seniorzy potrzebują wsparcia w cyfrowej rzeczywistości

W krajach rozwiniętych coraz więcej urzędów, banków czy przychodni przenosi swoje usługi do internetu. Dla osób po siedemdziesiątce to często ogromna bariera. Bez pomocy dzieci lub wnuków seniorzy zostają wykluczeni z wielu spraw, które młodsi załatwiają jednym kliknięciem.

Inicjatywy podobne do Computer Pals pokazują, że wystarczy kilka serii zajęć, by ktoś zaczął samodzielnie:

  • zakładać konto w banku online i sprawdzać stan środków
  • zapisywać się na wizyty lekarskie przez internet
  • rozmawiać z rodziną przez wideo, gdy mieszka daleko
  • czytać wiadomości i korzystać z rozrywki w sieci

Dla rodziny to też ulga – zamiast odbierać dziesięć telefonów dziennie z pytaniem „co mam wcisnąć”, dzieci mogą wiedzieć, że rodzic ma swoje zajęcia i wsparcie u rówieśników.

Co można podpatrzeć u Deana Simsa

Historia 102-latka z Australii to dobre przypomnienie, że nauka technologii nie musi kończyć się w podstawówce. Sprawdza się tu kilka prostych zasad, które każdy może przenieść na polski grunt:

  • uczenie w małych grupach, w spokojnym tempie, bez oceniania
  • stawianie na praktykę zamiast teorii
  • częste powtórki i zachęcanie do notowania kroków
  • łączenie nauki z życiem codziennym: kontakt z rodziną, bank, lekarz

Gminne domy kultury, biblioteki czy uniwersytety trzeciego wieku mogą bez wielkiego budżetu uruchomić podobne zajęcia. Wystarczy kilka komputerów, jedna osoba z cierpliwością do tłumaczenia i program ułożony pod realne potrzeby seniorów, a nie pod szkolne podręczniki.

Przykład Deana pokazuje też, że nauka technologii działa jak trening mózgu. Kiedy trzeba zapamiętać kolejne kroki, rozwiązać problem z połączeniem czy sprawdzić podejrzaną wiadomość, głowa po prostu musi pracować. Połączone z ruchem i kontaktami społecznymi daje to zestaw, który realnie pomaga utrzymać dobrą formę, niezależnie od rocznika w dowodzie.

Najczęściej zadawane pytania

Ile lat ma Dean Simes i czym się zajmuje?

Dean Simes ma 102 lata i prowadzi zajęcia komputerowe dla seniorów, ucząc ich obsługi Windowsa, smartfonów i nowych technologii.

Kiedy Dean Simes zaczął używać komputerów?

Pierwszy własny komputer kupił dopiero po osiemdziesiątce, a organizację Computer Pals założył w 2000 roku, mając ponad 75 lat.

Czego uczą się seniorzy na zajęciach Deana Simsa?

Uczą się obsługi Windows 11, wysyłania wiadomości w WhatsApp, tworzenia tabel w Excelu, rozpoznawania oszustw internetowych i korzystania z narzędzi AI.

Jakie zasady stosuje Dean Simos w nauczaniu seniorów?

Promuje praktykę zamiast teorii, częste powtórki, robienie notatek i codzienne ćwiczenia. Jego hasło to: ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.

Dlaczego nauka technologii jest ważna dla seniorów?

Wielu seniorów bez pomocy jest wykluczonych z usług bankowych, medycznych i urzędowych. Kompetencje cyfrowe dają im samodzielność i bezpieczeństwo.

Wnioski

Historia Deana Simsa to inspiracja dla każdego, kto uważa, że jest już za stary na naukę technologii. Okazuje się, że ograniczenia często siedzą w głowie, a nie w metryce. Wystarczy cierpliwość, praktyka i chęć do nauki, by opanować nawet najnowsze narzędzia. Dla rodzin to również sygnał, że warto inwestować w edukację cyfrową swoich bliskich – zajęcia dla seniorów mogą realnie poprawić ich jakość życia, bezpieczeństwo i kontakt z rodziną. Każdy może skorzystać z jego zasad: małe kroki, powtórki i praktyka zamiast teorii to klucz do sukcesu w każdym wieku.

Podsumowanie

Dean Simes z Australii w wieku 102 lat prowadzi zajęcia komputerowe dla seniorów, ucząc ich obsługi Windowsa, smartfonów i narzędzi AI. Pierwszy komputer kupił dopiero po osiągnięciu 80 lat, a w 2000 roku założył organizację Computer Pals, która pomaga osobom starszym zyskać kompetencje cyfrowe. Jego historia pokazuje, że nigdy nie jest za późno na naukę technologii.

Prawdopodobnie można pominąć