Dlaczego nie warto zdejmować butów w samolocie? Eksperci ostrzegają

Dlaczego nie warto zdejmować butów w samolocie? Eksperci ostrzegają
4.3/5 - (50 votes)

Wielu pasażerów marzy o tym, by w samolocie rozluźnić się jak na kanapie w domu.

Nie wszyscy wiedzą, z czym się to wiąże.

Zwłaszcza przy długich lotach kusi, by ściągnąć buty, a czasem nawet skarpetki. Byli członkowie personelu pokładowego i specjaliści od podróży tłumaczą jednak, że to jeden z najmniej rozsądnych nawyków na pokładzie – i wcale nie chodzi tylko o kwestie dobrych manier.

Podłoga w kabinie nie jest tak czysta, jak wygląda

Wnętrze samolotu często sprawia wrażenie zadbanego: równo ułożone pasy, uprzątnięte kieszenie w fotelach, brak widocznych śmieci. To głównie efekt ekspresowego sprzątania między kolejnymi rejsami. Załogi sprzątające mają bardzo mało czasu, więc skupiają się na tym, co widać na pierwszy rzut oka.

Była stewardesa Natalia Yepes zwraca uwagę, że ekipy sprzątające przeważnie nie zajmują się dokładną dezynfekcją podłóg. Najczęściej odkurzają większe okruchy, zbierają papierki i poprawiają ogólny wygląd kabiny. Bakterie, resztki jedzenia, zaschnięte napoje czy błoto z butów z poprzednich lotów spokojnie zostają na wykładzinie.

Chodzenie boso po samolocie przypomina spacer po podłodze w zatłoczonym autobusie czy metrze – tylko, że na wysokości kilku kilometrów.

Warto też pamiętać, że nie wszyscy pasażerowie dbają o higienę równie skrupulatnie. Czasem ktoś wyleje napój, coś mu się rozsypie, inny nadepnie w skarpetkach na mokrą plamę i rozniesie ją po korytarzu. Z perspektywy gołego stopy takie „niespodzianki” to prosta droga do kontaktu z bakteriami i grzybami.

Toaleta w samolocie boso? Zdecydowanie nie

Największe zastrzeżenia budzą toalety na pokładzie. Były pracownik linii lotniczych i doradca podróżniczy Kerwin McKenzie od lat powtarza jedno: nigdy nie wchodź do toalety w samolocie bez butów.

Na podłodze w łazience często widać kałuże i plamy. Pasażerowie czasem rozlewają wodę, napoje, a niekiedy i inne płyny, które trudno jednoznacznie zidentyfikować. Wszystko to może wsiąkać w skarpety, a goła stopa ma z tym bezpośredni kontakt.

  • rozlane napoje i alkohol, które lepią się do skóry,
  • wilgoć sprzyjająca rozwojowi bakterii i grzybów,
  • ślady po środkach czystości, które mogą podrażniać skórę,
  • inne płyny, o których lepiej nie myśleć podczas lotu.

Gdy po wyjściu z toalety zakładasz z powrotem buty, całą tę „mieszankę” przenosisz dalej – na dywan w kabinie, do swojej walizki, a na końcu także do domu. A dokładniejsze porządki, takie jak odkażanie czy pranie wykładziny, zwykle pojawiają się dopiero podczas dłuższych nocnych postojów samolotu.

Buty na nogach mogą uratować skórę podczas ewakuacji

Argument higieniczny to jedno, ale personel pokładowy najbardziej podkreśla aspekt bezpieczeństwa. Sytuacje awaryjne zdarzają się rzadko, lecz gdy już do nich dojdzie, liczą się sekundy i odpowiednie przygotowanie.

W chwili ewakuacji pasażerowie muszą błyskawicznie opuścić samolot. Na drodze mogą leżeć odłamki plastiku, szkło z okienek, metalowe elementy i rozgrzane fragmenty konstrukcji. Bosa stopa lub cienka skarpetka nie daje praktycznie żadnej ochrony.

Instrukcje bezpieczeństwa mówią o szybkim opuszczeniu samolotu – szukanie butów pod fotelem w ostatniej chwili spowalnia wszystkich i zwiększa ryzyko obrażeń.

Była stewardesa Natalia Yepes jasno zaznacza: najlepiej po prostu mieć wygodne obuwie na nogach przez cały lot. W sytuacji nagłej trzeba być w stanie pobiec, zeskoczyć po trapie, stanąć na nagrzanym asfalcie lub ostrym gruzie. Dla stóp to ogromny szok, jeżeli są zupełnie nagie.

Jakie buty sprawdzają się w samolocie najlepiej?

Specjaliści od podróżowania rekomendują obuwie, które łączy komfort z praktycznością. Dobrze, by buty:

  • łatwo się zakładały i zdejmowały przy kontroli bezpieczeństwa,
  • miały osłonięte palce i pięty,
  • posiadały stabilną podeszwę, nieślizgającą się na mokrej powierzchni,
  • nie uciskały stóp, bo podczas lotu stopy mogą lekko puchnąć.

Popularnym wyborem są lekkie trampki, miękkie sneakersy lub sportowe półbuty. Jeżeli ktoś marzy o „domowym” komforcie, może mieć w bagażu podręcznym cienkie kapcie lub skarpety kompresyjne, ale buty warto trzymać pod ręką i w razie czego założyć w kilka sekund.

Komfort a szacunek dla innych pasażerów

W samolocie wszyscy siedzą bardzo blisko siebie. Mały gest jednej osoby może zdecydować o komforcie kilkunastu innych. Zdjęcie butów bywa problemem nie tylko ze względów higienicznych, ale też zapachowych.

Niewielka kabina, szczelnie zamknięte okna i działająca klimatyzacja sprawiają, że nieprzyjemne zapachy szybko rozchodzą się po całym rzędzie foteli. Dla niektórych to tylko dyskomfort, dla innych – realne mdłości i ból głowy. Załogi samolotów nieraz otrzymują skargi wprost związane z bosymi stopami współpasażerów.

Wspólna przestrzeń w samolocie działa trochę jak salon współdzielony z obcymi – im bardziej każdy dba o podstawowy poziom kultury, tym lżej mija lot.

Dobrym kompromisem są świeże skarpety, użycie dezodorantu do stóp przed wejściem na pokład i przewiewne, wygodne buty. To wciąż dużo wygodniejsze niż sztywne, eleganckie obuwie, a nie wymaga rozbierania się z butów w ciasnym rzędzie ekonomicznej klasy.

Schowki bagażowe też nie należą do najczystszych miejsc

Załogi zwracają uwagę na jeszcze jeden szczegół, o którym rzadko się myśli: górne schowki na bagaż podręczny. Stewardesa Emilia Ryan podkreśla, że te przestrzenie potrafią być naprawdę zabrudzone. Kółka walizek zbierają uliczny kurz, błoto, resztki oleju z lotniskowych płyt – wszystko to później ląduje wewnątrz schowka.

Zdarza się również, że w bagażu eksploduje butelka z kosmetykiem, wycieka płyn do opalania czy krem. W efekcie wnętrze schowka pokrywa się tłustą warstwą, która rzadko bywa dokładnie czyszczona między lotami.

Miejsce w samolocie Najczęstsze zanieczyszczenia Ryzyko przy kontakcie ze stopami
Korytarz okruszki, błoto, kurz, resztki napojów kontakt z bakteriami i grzybami, podrażnienia skóry
Toaleta płyny sanitarne, rozlana woda i napoje, inne substancje wysokie ryzyko zakażeń i zabrudzeń skarpet
Schowki nad głową brud z kół walizek, wylane kosmetyki zabrudzenie odzieży, którą część osób tam wkłada

Warto więc dwa razy się zastanowić, zanim położysz w takim schowku kurtkę, bluzę czy dodatkowy sweter „do przytulenia się” podczas lotu. Lepiej włożyć je do materiałowego pokrowca albo trzymać na kolanach, niż później zastanawiać się, skąd na ubraniu wzięła się tajemnicza plama.

Jak zadbać o wygodę w samolocie bez ściągania butów

Zmęczone stopy w czasie lotu to norma, na szczęście można je odciążyć w inny sposób niż chodzenie boso po kabinie. Kilka prostych trików znacząco poprawia komfort.

  • Noś skarpety z naturalnych materiałów, które lepiej odprowadzają wilgoć.
  • Rozważ skarpety kompresyjne przy dłuższych podróżach – pomagają krążeniu.
  • Co kilkanaście minut poruszaj palcami, wykonaj delikatne krążenia stopami.
  • W miarę możliwości wstań i przejdź się po korytarzu, oczywiście w butach.
  • Unikaj bardzo obcisłego obuwia i głębokich kozaków na długich lotach.

Wiele osób zabiera też do samolotu mini zestaw „komfortowy”: mały krem do stóp w wersji podróżnej, odświeżające chusteczki, lekkie kapcie hotelowe. Można ich użyć na swoim miejscu, nie rozchodząc się na bosaka po kabinie ani do toalety.

Dlaczego linie lotnicze coraz częściej zwracają na to uwagę

Załogi nie bez powodu proszą pasażerów o zachowanie obuwia na stopach. Z ich perspektywy ściąganie butów to nie tylko kwestia estetyki. To ryzyko dodatkowych problemów zdrowotnych na pokładzie, dłuższych akcji sprzątających i trudniejszego postępowania w razie nagłego zdarzenia.

Na pokładach nowoczesnych samolotów personel musi dbać o setki osób jednocześnie. Im więcej pasażerów wybiera rozsądne nawyki – w tym pozostawanie w butach – tym łatwiej załoga może skupić się na tym, co naprawdę istotne: bezpieczeństwie lotu, reagowaniu na nagłe sytuacje zdrowotne i spokojnej obsłudze wszystkich na pokładzie.

Dla przeciętnego podróżnego trzymanie butów na nogach przez kilka godzin to drobna niewygoda. W zamian zyskuje się mniejsze ryzyko infekcji, większą szansę na sprawną ewakuację i lepszą atmosferę w ciasnej kabinie. To jedna z tych zasad, które łatwo zlekceważyć, lecz gdy spojrzy się na nie oczami doświadczonej stewardesy czy stewarda, szybko przestają wydawać się przesadą.

Prawdopodobnie można pominąć