Ciekawostki
ASKAP J1424, astronomia, ciekawostki kosmiczne, fale radiowe, kosmos, odkrycia naukowe, wszechświat
Tomasz Wiśniewski
2 godziny temu
Astronomowie zaskoczeni nowym radiowym „sercem” kosmosu bijącym co 36 minut
Tajemniczy sygnał radiowy z głębi kosmosu bije jak niezwykle powolne serce – raz na 36 minut.
Najważniejsze informacje:
- Obiekt ASKAP J1424 emituje regularne impulsy radiowe z okresem dokładnie 2147,27 sekundy (36 minut).
- Sygnał charakteryzuje się ekstremalną polaryzacją, co sugeruje silne i uporządkowane pole magnetyczne.
- Obiekt nie został powiązany z żadnym widzialnym źródłem w paśmie optycznym ani w podczerwieni.
- Jedną z hipotez jest układ z białym karłem w układzie podwójnym, w którym zderzenie pól magnetycznych generuje emisję.
- Odkrycie to może wymusić rewizję aktualnych modeli dotyczących gwiazd o ekstremalnych polach magnetycznych.
Naukowcy głowią się, z czym mają do czynienia.
Astronomowie korzystający z radioteleskopu Australian SKA Pathfinder (ASKAP) zarejestrowali obiekt, który zachowuje się w sposób, jakiego nikt się nie spodziewał. Źródło nazwane ASKAP J1424 wysyła regularne impulsy radiowe, a jego parametry nie pasują do znanych klas gwiazd czy egzotycznych obiektów.
Nowy dziwny sygnał z kosmosu: ASKAP J1424
ASKAP J1424 to tzw. długookresowe źródło radiowe. Oznacza to, że jego „puls” trwa znacznie dłużej niż w przypadku klasycznych pulsarów, które migają nawet setki razy na sekundę. W tym przypadku pełen cykl wynosi aż 36 minut, czyli dokładnie 2 147,27 sekundy.
Obiekt wykryto podczas obserwacji prowadzonych 9 stycznia 2025 roku w ramach programu Evolutionary Map of the Universe (EMU). To zakrojony na szeroką skalę przegląd nieba, który ma zmapować różne rodzaje źródeł radiowych, od zwykłych galaktyk po bardzo zmienne, krótkotrwałe zjawiska.
ASKAP J1424 pojawił się w danych jako sygnał tak regularny i stabilny, że zwrócił uwagę zespołu niemal od razu. To nie jest przypadkowy rozbłysk, ale powtarzalny, uporządkowany proces fizyczny.
Wyniki badań trafiły 9 marca 2026 roku na serwer arXiv, gdzie naukowcy publikują prace przed recenzją. Już sam wstęp sugeruje, że obiekt może „przemeblować” aktualne modele dotyczące gwiazd o ekstremalnych polach magnetycznych.
Co wyróżnia ASKAP J1424 na tle innych źródeł?
Na niebie pojawiają się już znane typy zmiennych sygnałów radiowych: pulsary, magnetary czy szybkie błyski radiowe (Fast Radio Bursts). ASKAP J1424 nie pasuje wygodnie do żadnej z tych szufladek.
- Bardzo długi okres obrotu – 36 minut to przepaść w porównaniu z typowym pulsarem, który wykonuje pełen obrót w ułamku sekundy.
- Niezwykła stabilność – sygnał utrzymywał się przez osiem kolejnych dni obserwacji, praktycznie bez zmian kształtu impulsu.
- Ekstremalna polaryzacja – emisja była w 100% spolaryzowana, przechodząc płynnie z formy eliptycznej do w pełni liniowej.
Ta ostatnia cecha jest dla radioastronomów szczególnie ważna. Polaryzacja fali radiowej zdradza, jak ułożone są linie pola magnetycznego i w jaki sposób promieniowanie powstaje. Tak „czysty” sygnał, całkowicie uporządkowany, sugeruje bardzo silne i dobrze zorganizowane pole magnetyczne w pobliżu źródła.
Tak wysoka polaryzacja i dziwny przebieg impulsu sprawiają, że ASKAP J1424 może reprezentować zupełnie nową klasę obiektów gwiazdowych, związaną z ekstremalną fizyką magnetyczną.
Polowanie na ślad w innych zakresach: cisza w optyce i podczerwieni
Naturalnym kolejnym krokiem było sprawdzenie, czy ASKAP J1424 „świeci” także w świetle widzialnym lub w podczerwieni. Do gry weszły więc inne teleskopy, w tym obserwacje w paśmie K (tzw. Ks-band) i dane z radioteleskopu ATCA, na które nałożono kontury emisji radiowej.
Wynik zaskoczył badaczy: nie udało się powiązać sygnału radiowego z żadnym jednoznacznym źródłem widzialnym. Brak towarzyszącej gwiazdy lub galaktyki w tych zakresach sprawia, że interpretacja obiektu robi się jeszcze bardziej problematyczna.
| Zakres | Poszukiwany sygnał | Rezultat |
|---|---|---|
| Radio (ASKAP, ATCA) | Okresowe impulsy co 36 minut | Silna, stabilna emisja |
| Podczerwień | Gwiazda lub układ podwójny | Brak wyraźnego odpowiednika |
| Światło widzialne | Potencjalna gwiazda macierzysta | Brak pewnej identyfikacji |
Taka „jednobarwność” – obecność tylko w radiu – sprawia, że część standardowych scenariuszy, jak aktywna młoda gwiazda czy typowy układ podwójny, staje pod znakiem zapytania.
Czy to egzotyczny biały karzeł w układzie podwójnym?
Jednym z czołowych pomysłów badaczy jest to, że ASKAP J1424 to układ z białym karłem – bardzo gęstą pozostałością po gwieździe podobnej do Słońca. Tego typu obiekt ma rozmiar zbliżony do Ziemi, lecz masę zbliżoną do gwiazdy, co daje ogromną gęstość materii.
W scenariuszu proponowanym przez zespół biały karzeł krąży razem z towarzyszem, który wytwarza silny, naładowany wiatr gwiazdowy. To właśnie zderzenie pola magnetycznego białego karła z magnetycznym wiatrem drugiej gwiazdy mogłoby napędzać obserwowaną emisję.
Badacze sugerują, że ASKAP J1424 może być układem, w którym pole magnetyczne białego karła „przycina” strumień naładowanych cząstek od towarzysza, generując powtarzalne impulsy radiowe.
Nie ma jednak mocnych dowodów, że tak właśnie jest. Brak odpowiednika w optyce i podczerwieni oraz nietypowa polaryzacja każą traktować ten scenariusz jako hipotezę, a nie gotowe wyjaśnienie.
Dlaczego 36 minut to taki problem dla teorii?
Większość znanych pulsujących źródeł radiowych ma okresy zdecydowanie krótsze. Pulsary zbudowane z gwiazd neutronowych obracają się tak szybko, że bez trudu biją rekordy wśród kosmicznych „bączków”. Magnetary, choć wolniejsze, też nie osiągają zwykle dziesiątek minut na obrót.
Tak długi okres jak 36 minut sugeruje jedno z dwóch:
- albo obiekt obraca się faktycznie niezwykle wolno,
- albo widzimy tylko co któryś obrót, a prawdziwy okres jest krótszy.
Obie opcje są kłopotliwe. Bardzo wolno obracająca się gwiazda neutronowa nie powinna już generować tak silnego, uporządkowanego promieniowania radiowego. Z kolei scenariusz z „przeskakiwaniem obrotów” wymagałby bardzo skomplikowanej geometrii wiązki radiowej.
EMU i VAST: jak duże przeglądy nieba wyłapują takie sygnały
Nie byłoby ASKAP J1424 bez zmiany podejścia do obserwacji nieba. Zamiast skupiać się długo na jednym obiekcie, astronomowie coraz częściej stawiają na szerokie, powtarzane przeglądy, które mają wyłapywać wszelkie zmiany i „błyski” w radiu.
Projekt Evolutionary Map of the Universe (EMU) korzysta z tego, że ASKAP potrafi w jednym ujęciu objąć bardzo duży obszar nieba i robić to wielokrotnie. Regularne „przeczesywanie” tych samych rejonów daje szansę na wychwycenie obiektów, które zapalają się i gasną w skali godzin, dni czy miesięcy.
Kolejnym etapem ma być druga faza programu VAST (Variables And Slow Transients). To właśnie w tym projekcie planuje się dłuższe, systematyczne śledzenie ASKAP J1424, by sprawdzić, czy jego aktywność jest:
- powtarzalna w dłuższej skali czasu,
- czy raczej związana z jednorazowym lub chaotycznym zjawiskiem, np. z nagłym zassaniem plazmy od towarzysza.
Dłuższe monitorowanie może rozstrzygnąć, czy ASKAP J1424 zachowuje się jak „kosmiczna latarnia morska” z okresowymi przerwami, czy jak obiekt po jednorazowym zastrzyku energii.
Co może przynieść dalsza obserwacja tego obiektu?
Jeśli przyszłe kampanie obserwacyjne pokażą, że ASKAP J1424 włącza się i wyłącza według jakiegoś schematu, modele dotyczące układów z białymi karłami czy powolnymi gwiazdami neutronowymi trzeba będzie mocno skorygować. Stabilny, w pełni spolaryzowany sygnał oznacza, że przy centralnym obiekcie działają procesy magnetyczne o skali, której nie uwzględniano w dotychczasowych obliczeniach.
Z kolei ewentualne „zgaśnięcie” i brak powrotu emisji sugerowałoby zdarzenie jednorazowe, powiązane na przykład z przejściowym napływem materii. Taki scenariusz daje wgląd w to, jak skomplikowane mogą być interakcje między składnikami układów podwójnych i jak gwałtownie może zmieniać się ich aktywność radiowa.
Jak przeciętny czytelnik może sobie to wyobrazić?
Najprościej myśleć o ASKAP J1424 jak o bardzo odległej, rytmicznej latarni, która co 36 minut wysyła krótki, silnie uporządkowany błysk radiowy. Nasze radioteleskopy rejestrują ten błysk, kiedy wiązka sygnału „przesuwa się” przez Ziemię podczas obrotu obiektu.
Różnica w stosunku do klasycznego pulsara polega na długości cyklu i na tym, że w innych zakresach widma ta latarnia jest niemal niewidoczna. To trochę tak, jakby na morzu stał maszt z reflektorem działającym wyłącznie dla noktowizorów – dla gołego oka horyzont pozostaje ciemny.
Co z tego wynika dla badań kosmosu?
ASKAP J1424 pokazuje, że nawet w dobrze znanym paśmie radiowym wciąż czekają na nas obiekty niepasujące do podręcznikowych kategorii. Im większe i dokładniejsze przeglądy prowadzą radioteleskopy takie jak ASKAP, tym większa szansa, że podobnych, powolnych „latarni” pojawi się więcej.
Większa próbka tego typu źródeł pozwoli określić, czy ASKAP J1424 jest naprawdę unikatem, czy reprezentantem szerszej, dotąd przeoczonej populacji obiektów. Dla fizyków gwiazd oznacza to konieczność testowania nowych modeli pól magnetycznych i emisji radiowej, a dla samych obserwatorów – motywację, by jeszcze dokładniej przeglądać niebo w poszukiwaniu kolejnych tak nietypowych sygnałów.
Podsumowanie
Astronomowie odkryli tajemniczy obiekt ASKAP J1424, który emituje regularne sygnały radiowe co 36 minut, nie pasując do znanych klas gwiazd. Brak odpowiedników w świetle widzialnym i podczerwieni czyni go zagadkowym wyzwaniem dla współczesnych modeli astrofizycznych.



Opublikuj komentarz