Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przesądził: WIBOR jest legalnym wskaźnikiem referencyjnym. To koniec wieloletnich sporów, które obejmowały setki tysięcy kredytobiorców i zagrażały stabilności sektora bankowego.
12 lutego 2026 roku stanie się datą przełomową dla polskiego rynku finansowego. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał długo wyczekiwany wyrok w sprawie WIBOR — wskaźnika, który wyznacza oprocentowanie dla większości kredytów złotowych w Polsce. Orzeczenie jest jednoznaczne: WIBOR spełnia wymogi unijnego rozporządzenia BMR i może być stosowany jako referencyjny wskaźnik w umowach kredytowych.
To decyzja, na którą czekały miliony Polaków spłacających kredyty hipoteczne oraz mieszkaniowe oparte o ten wskaźnik. Sektor bankowy odetchnął z ulgą — w grę wchodziły bowiem miliardy złotych potencjalnych roszczeń.
Co oznacza wyrok TSUE dla kredytobiorców
Wyrok TSUE definitywnie kończy jeden z najbardziej kontrowersyjnych sporów prawnych ostatnich lat. Kredytobiorcy, którzy liczyli na unieważnienie umów z powodu stosowania WIBOR, mogą być rozczarowani. Trybunał potwierdził, że mechanizm ustalania wskaźnika jest zgodny z prawem, a banki nie naruszyły przepisów, opierając na nim umowy kredytowe.
W praktyce oznacza to, że osoby spłacające kredyty złotowe oparte o WIBOR nie mogą liczyć na automatyczne obniżenie rat ani na unieważnienie umów. Pozwy przeciwko bankom, które kwestionowały legalność WIBOR, tracą rację bytu — przynajmniej w tym konkretnym aspekcie.
Dla sektora bankowego to ogromne zwycięstwo. Akcje największych polskich banków — PKO BP, Pekao, Santander Bank Polska — od miesięcy były pod presją właśnie z powodu niepewności prawnej wokół WIBOR. Choć bezpośrednio po ogłoszeniu wyroku giełda zareagowała dość powściągliwie, to dla inwestorów długoterminowych wyrok usuwa poważne ryzyko bilansowe.
RRSO — nowy front sporów o kredyty bankowe
Choć WIBOR wyszedł z tej batalii obronną ręką, eksperci finansowi ostrzegają, że kolejna fala sporów prawnych może dotyczyć wskaźnika RRSO (Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania). To parametr, który w teorii ma pokazywać pełne koszty kredytu — łącznie z prowizjami, ubezpieczeniami i innymi opłatami.
Problem w tym, że w wielu umowach kredytowych RRSO była błędnie obliczona lub nie obejmowała wszystkich kosztów. Jeśli sądy uznają, że naruszenie przepisów o RRSO jest na tyle poważne, by uznać umowę za wadliwą, banki mogą stanąć przed kolejnym wyzwaniem — tym razem niekoniecznie takim, które uda się obronić w Luksemburgu.
Rzecznik Finansowy oraz organizacje konsumenckie już zapowiadają, że będą analizować umowy kredytowe pod kątem nieprawidłowości związanych z RRSO. W przeciwieństwie do WIBOR, który jest wskaźnikiem rynkowym, błędne wyliczenie RRSO to bezpośrednie naruszenie obowiązków informacyjnych banku wobec klienta.
Reakcja warszawskiej giełdy na wyrok TSUE
Co ciekawe, warszawska giełda zareagowała na wyrok TSUE wyjątkowo spokojnie. Indeks WIG zakończył sesję praktycznie bez zmian, zaledwie 0,01 proc. wyżej. Również notowania największych banków nie poszybowały w górę — inwestorzy wydają się mieć w pamięci, że sektor finansowy czekają jeszcze inne wyzwania.
Analitycy tłumaczą tę powściągliwość dwoma czynnikami. Po pierwsze, rynek od miesięcy dyskontował pozytywny wyrok TSUE — analiza prawna wskazywała, że szanse na unieważnienie WIBOR były niewielkie. Po drugie, inwestorzy patrzą już w przyszłość i zastanawiają się, jakie inne ryzyka regulacyjne mogą uderzyć w sektor bankowy.
Eksperci: stabilność systemu, ale nie koniec wyzwań
Ekonomiści i prawnicy są zgodni: wyrok TSUE to przede wszystkim potwierdzenie stabilności systemu finansowego w Polsce. Gdyby trybunał orzekł inaczej, konsekwencje byłyby dramatyczne — setki tysięcy umów kredytowych mogłyby zostać uznane za nieważne, co groziło chaosem w całym sektorze.
Jednak, jak podkreślają eksperci, stabilność systemu nie oznacza, że banki są całkowicie bezpieczne. Problemy z RRSO, rosnące koszty rezerw na ryzyko prawne związane z kredytami frankowymi oraz zmieniające się regulacje UE mogą w najbliższych latach wpłynąć na rentowność polskich instytucji finansowych.
Dla przeciętnego kredytobiorcy wyrok TSUE oznacza jedno: raty kredytów opartych na WIBOR pozostaną takie, jakie są. Nie ma podstaw prawnych, by kwestionować same umowy — choć oczywiście indywidualne sprawy, np. dotyczące abuzywnych klauzul czy nieprawidłowego RRSO, mogą być rozpatrywane przez sądy.
Co czeka kredytobiorców w 2026 roku
Wyrok TSUE zamyka jeden etap, ale otwiera nowe pytania. Banki mogą teraz skupić się na rozwijaniu oferty kredytowej bez obawy, że WIBOR zostanie zakwestionowany. To dobra wiadomość dla osób planujących zakup mieszkania — stabilność wskaźnika oznacza większą przewidywalność w kalkulacjach finansowych.
Z drugiej strony, kredytobiorcy powinni dokładnie czytać umowy — zwłaszcza te dotyczące RRSO, prowizji i dodatkowych opłat. Jeśli mają wątpliwości, warto skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w prawie bankowym lub zgłosić sprawę do Rzecznika Finansowego.
Rynek finansowy zyskał stabilność, ale — jak to w finansach — żadna sprawa nigdy nie jest w pełni zakończona. Kolejne lata pokażą, czy RRSO rzeczywiście stanie się nowym polem batalii między kredytobiorcami a bankami.
Źródła:
- https://www.money.pl/banki/wibor-triumfuje-w-tsue-ale-inny-wskaznik-moze-przysporzyc-bankom-problemow-7253609995610432a.html
- https://www.money.pl/banki/przelomowy-wyrok-tsue-dla-kredytobiorcow-nie-wstrzasnal-notowaniami-bankow-7253575745427776a.html
- https://www.bankier.pl/wiadomosc/WIBOR-bezpieczny-ale-entuzjazmu-brak-WIG-na-okragle-zero-9082936.html