Tak mieszka Lily‑Rose Depp w Los Angeles ze swoją partnerką

Oceń artykuł

Lily‑Rose Depp uciekła od czerwonych dywanów na wzgórza Los Angeles, gdzie urządziła się w efektownej willi ze swoją ukochaną.

Aktorka i córka Johnny’ego Deppa oraz Vanessy Paradis coraz więcej czasu spędza w Kalifornii. Tam, z dala od fotoreporterów, buduje spokojne życie w przestronnym domu z widokiem na miasto i ocean, który ma być dla niej azylem od intensywnej kariery w Hollywood i świecie mody.

Od pokazów Chanel do spokojnych poranków w kuchni

Na początku marca 2026 roku Lily‑Rose znów przyciągnęła uwagę mediów, pojawiając się na pokazie kolekcji Chanel w Grand Palais w Paryżu. Zasiadła wśród najważniejszych nazwisk mody, w odważnej stylizacji w panterkę zaprojektowanej przez Matthieu Blazy’ego. Jej obecność przypieczętowała pozycję jednej z najbardziej rozpoznawalnych ambasadorek francuskiego domu mody.

Mimo takiego blasku reflektorów, na co dzień aktorka wybiera coś zupełnie innego: ciszę, prywatność i własne tempo życia w Los Angeles. To właśnie tam urządziła się w willi położonej na wzgórzach, gdzie ruch uliczny i zgiełk miasta stają się jedynie dalekim tłem.

Wzorem wielu młodych gwiazd Lily‑Rose stara się łączyć intensywną karierę w kinie i modzie z codziennością, która przypomina raczej życie zwykłej dwudziestokilkulatki niż hollywoodzkiej celebrytki.

Kariera przyspiesza, ale tempo życia wybiera sama

Lily‑Rose Depp ma zaledwie około 25–26 lat, a już wypracowała sobie bardzo mocną pozycję w branży. Głośnym sukcesem okazał się film „Nosferatu” , który zarobił około 181 milionów dolarów w kinach na całym świecie. Szersza publiczność kojarzy ją też z serialu „The Idol” , gdzie zagrała u boku artysty występującego jako The Weeknd.

Urodzona w rodzinie znanych rodziców, bardzo szybko trafiła w centrum uwagi mediów. Mimo to konsekwentnie stara się utrzymać pewne granice i podkreśla, że sama podejmuje decyzje dotyczące swojej drogi zawodowej, ról oraz tego, ile z życia prywatnego pokazuje publicznie.

Dlaczego właśnie Los Angeles?

W rozmowach z mediami Lily‑Rose jasno tłumaczy, dlaczego tak dobrze czuje się w Los Angeles. Dorastała tam i widzi w tym mieście coś więcej niż tylko filmową stolicę. Podkreśla, że łatwiej jest tam tworzyć własną „bańkę”, osobistą przestrzeń, bo większość spraw załatwia się samochodem, a przypadkowe spotkania na ulicy zdarzają się rzadziej niż choćby w Paryżu czy Nowym Jorku.

Dla aktorki oznacza to możliwość normalnego funkcjonowania: szybkie zakupy, spacer po okolicy, wyjście po kawę bez dużej liczby paparazzich czających się za rogiem. Do dużych metropolii wraca chętnie, ale na krócej, głównie do pracy i spotkań branżowych.

Miłość w cieniu wzgórz Hollywood

Życie osobiste Lily‑Rose pozostaje raczej dyskretne, ale wiadomo, że tworzy związek z amerykańską raperką 070 Shake , występującą pod tym artystycznym pseudonimem, a prywatnie nazywającą się Danielle Balbuena. Para mieszka razem właśnie w willi na wzgórzach Los Angeles.

Dom położony wyżej niż większość zabudowy daje im to, czego szukają najbardziej: prywatność. Dojazd krętą drogą na górę utrudnia obecność fotoreporterów, a z tarasów rozciąga się typowy dla Kalifornii widok na dachy domów, palmy i miejskie światła w oddali.

  • wspólna przestrzeń mieszkalna zaprojektowana z myślą o komforcie i prywatności,
  • otoczenie zielenią, które daje wrażenie kameralności mimo położenia w dużej aglomeracji,
  • ładunek symboliczny: dom jako miejsce, gdzie mogą po prostu być sobą, bez bycia „na pokaz”.

Wnętrza willi: sercem domu jest kuchnia

Nowa posiadłość Lily‑Rose i 070 Shake zwróciła uwagę mediów głównie dzięki ujęciom, które aktorka zamieszcza w mediach społecznościowych. Na zdjęciach najczęściej pojawia się kuchnia – widać, że to jedno z ulubionych miejsc w domu.

Pomieszczenie jest jasne, przestronne i wyraźnie urządzone z myślą o osobie, która naprawdę lubi tu spędzać czas. Zamiast chłodnej, sterylnej aranżacji typowej dla wielu hollywoodzkich wnętrz, mamy klimat przytulnego, choć nowoczesnego domu.

Element kuchni Charakterystyka
Wyspa kuchenna i blaty Duża przestrzeń robocza, idealna do gotowania i wspólnego spędzania czasu
Lodówka typu „amerykańskiego” Metaliczna, z aluminium szczotkowanego, mocny akcent w nowoczesnym stylu
Piekarnik i płyta gazowa Rozbudowany sprzęt do gotowania, z funkcją podgrzewania i dużym palnikiem
Ściana półek w kolorze miodowego dębu Miejsce na zastawę, książki kucharskie, dekoracje i małe AGD

Na Instagramie Lily‑Rose pokazuje ujęcia, na których przygotowuje coś do jedzenia, opiera się o blat z kubkiem kawy albo po prostu siedzi przy stole w domowym, niezobowiązującym stroju. To zupełnie inny obraz niż dopracowane w każdym detalu stylizacje z pokazów Chanel.

Willa w Los Angeles działa jak przeciwwaga dla kariery na pełnych obrotach: tu zamiast fleszy aparatów liczy się zapach kawy z poranka, światło wpadające przez okna i możliwość zrobienia zwykłych zakupów w okolicznym sklepie.

Lily‑Rose Depp: znane nazwisko, zwyczajne rytuały

Choć od dziecka towarzyszą jej kamery i obiektywy, Lily‑Rose często podkreśla, że w głębi duszy pozostaje raczej nieśmiała. Pamięta momenty, gdy jako kilkuletnia dziewczynka czuła się nieswojo, widząc skierowane na siebie aparaty i mikrofony. Jej rodzice starali się stworzyć dzieciom możliwie normalne warunki dorastania, mimo skali własnej popularności.

Dziś aktorka sama dba o to, by zachować „kawałek życia tylko dla siebie”. Mówi wprost, że lubi robić rzeczy, które większości osób wydają się absolutnie zwyczajne: iść do supermarketu, przejść się sama po mieście, wpaść na kawę do lokalu za rogiem czy bez planu pochodzić po ulicach Nowego Jorku albo Paryża.

Jak willa pomaga chronić prywatność

Wybór domu na wzgórzach ma więc bardzo praktyczny wymiar. Odległość od centrum i ograniczony dostęp dla przypadkowych osób ułatwiają ochronę życia osobistego. Para może przyjmować gości, organizować kameralne spotkania, a kiedy trzeba przygotować się do ról czy pracy nad muzyką, po prostu zamknąć drzwi i odciąć się od zgiełku.

Dla młodych artystów, którzy działają w bardzo medialnych branżach, taki azyl staje się wręcz koniecznością. Z jednej strony umożliwia im regenerację, z drugiej – pozwala samodzielnie decydować, co trafi do sieci, a co pozostanie w czterech ścianach.

Dom gwiazdy a potrzeba normalności

Historia Lily‑Rose pokazuje ciekawy trend: im większa popularność, tym częściej młode osoby publiczne szukają codziennych, nieefektownych rytuałów. Dla jednych będzie to gotowanie i domowe spotkania w kuchni, dla innych bieganie po okolicy czy wypady na zakupy bez makijażu i ochrony.

W polskich realiach widać podobne zachowania – celebryci coraz częściej kupują domy poza centrum, wybierają osiedla osłonięte zielenią, a w social mediach pokazują fragmenty mieszkań, które bardziej przypominają przytulne M w bloku niż „pałace” z katalogów. Tego samego szuka Lily‑Rose w swojej kalifornijskiej posiadłości: nie chodzi o metraż czy basen, tylko o poczucie, że po zamknięciu drzwi zostaje się po prostu sobą, a nie wizerunkiem z okładki.

Opublikuj komentarz

Prawdopodobnie można pominąć