AI w natarciu: w jednym kraju zagrożony już co szósty etat

AI w natarciu: w jednym kraju zagrożony już co szósty etat
4.4/5 - (45 votes)

Najważniejsze informacje:

  • Niemal 4% etatów jest już osłabionych przez rozwój generatywnej AI.
  • W perspektywie dwóch do pięciu lat AI może zagrozić jednemu na sześć stanowisk pracy.
  • Automatyzacja najbardziej dotyka pracowników umysłowych, a nie jak wcześniej sądzono – pracowników fizycznych.
  • Osoby rozpoczynające karierę (stażyści, juniorzy) są w szczególnej strefie ryzyka ze względu na automatyzację prostych zadań pomocniczych.
  • Rozwój tzw. agentowej AI, zdolnej do samodzielnego wykonywania złożonych sekwencji zadań, radykalnie przyspiesza zmiany na rynku pracy.
  • Kluczowymi kompetencjami przyszłości stają się krytyczne myślenie, empatia, negocjacje oraz umiejętność zarządzania procesami przy wsparciu technologii.

<strong>Sztuczna inteligencja coraz śmielej wchodzi do biur, kancelarii i studiów kreatywnych, a eksperci mówią wprost: to dopiero początek zmian.

Nowy raport przygotowany przez firmę ubezpieczeniową Coface i specjalistyczne obserwatorium rynku pracy ostrzega, że w ciągu kilku lat AI może przetasować strukturę zatrudnienia w jednym z największych państw Europy. Na celowniku są głównie dobrze opłacani pracownicy umysłowi, a także młodzi ludzie dopiero startujący w karierę.

AI już w pracy, ale na razie w trybie testów

Od chwili, gdy pod koniec 2022 roku głośno zrobiło się o narzędziach typu ChatGPT, temat zatrudnienia nie schodzi z agendy. Część ekspertów straszy bezprecedensową falą zwolnień, inni uspokajają, że AI przejmie przede wszystkim nudne, powtarzalne zadania, zostawiając ludziom bardziej twórcze działania.

Badanie Coface i obserwatorium zajmującego się zawodami zagrożonymi i nowymi próbuje oddzielić emocje od liczb. Zastosowano szczegółową analizę zadań wykonywanych na różnych stanowiskach i oceniono, które z nich można zautomatyzować przy użyciu współczesnych narzędzi AI, a które są poza ich zasięgiem.

Według raportu już teraz niemal 4% etatów w badanym kraju jest wyraźnie osłabionych przez rozwój generatywnej AI. W perspektywie dwóch do pięciu lat ten odsetek może sięgnąć ponad 16%.

Firmy dopiero uczą się korzystać z nowych technologii. W wielu miejscach AI działa w formie prostych chatbotów lub projektów pilotażowych. Niewiele przedsiębiorstw odważyło się już na poważne cięcia etatów czy całkowite przeprojektowanie procesów pracy. Według danych wykorzystanych w raporcie, jedynie niewielki odsetek pracowników używa generatywnej AI codziennie w swojej pracy, trochę więcej sięga po nią raz w tygodniu.

Nowa fala: agentowa AI, która działa sama

Autorzy raportu zwracają uwagę na trend, który może radykalnie przyspieszyć zmiany. Chodzi o tak zwaną agentową AI – systemy, które nie tylko generują tekst czy obraz na życzenie użytkownika, ale potrafią samodzielnie wykonywać całe sekwencje zadań: planować, sprawdzać wyniki, poprawiać błędy i działać w tle przez dłuższy czas.

Tego typu narzędzia mogą przejąć nie pojedynczą czynność, ale część obowiązków całego stanowiska. Przykład? Agent AI dostaje komplet danych i samodzielnie przygotowuje raport, prezentację, zestawienie kosztów, a na końcu sugeruje wnioski. Człowiek tylko akceptuje efekt lub nanosi niewielkie poprawki.

Co szósty etat pod presją – kto najbardziej ryzykuje

Z raportu wynika, że w ciągu najbliższych dwóch do pięciu lat AI może realnie zagrozić jednemu na sześć etatów w analizowanym kraju. To kilka milionów osób. Na tym nie koniec – w przypadku mniej więcej jednego na osiem stanowisk ponad 30% zadań da się zautomatyzować na bazie obecnych lub szybko rozwijających się technologii.

Białe kołnierzyki w pierwszym szeregu

Wbrew stereotypom nie chodzi przede wszystkim o prace fizyczne czy proste czynności w fabrykach. Nowa fala automatyzacji uderza w pracowników umysłowych, dobrze wykształconych i dobrze opłacanych. AI coraz lepiej radzi sobie z zadaniami wymagającymi analizy, tworzenia treści, pracy na dokumentach czy przetwarzania informacji.

Szczególnie narażone są branże:

  • architektura i inżynieria – projektowanie, kosztorysy, symulacje;
  • informatyka i matematyka – część prac programistycznych, analizy danych;
  • administracja i biuro – raporty, zestawienia, korespondencja;
  • zawody kreatywne – grafika, projektowanie, media, reklama, rozrywka;
  • obsługa prawna – analiza dokumentów, projekty umów, research orzecznictwa.

AI uderza przede wszystkim w zadania kognitywne, a więc tam, gdzie wcześniej czuli się stosunkowo bezpiecznie prawnicy, analitycy, specjaliści od mediów czy projektanci.

To odwrócenie schematu znanego z poprzednich rewolucji technologicznych, które mocniej dotykały pracowników wykonawczych, wykonujących powtarzalne ruchy w fabrykach lub prostsze zadania usługowe.

Młodzi na zawodowym poligonie AI

Druga grupa, która według raportu znajduje się w szczególnej strefie ryzyka, to osoby rozpoczynające karierę. Stażyści, praktykanci i juniorzy do tej pory wykonywali wiele prostszych zadań pomocniczych – od researchu po układanie prezentacji. Dziś i te prace powoli przejmują narzędzia AI.

Część firm reaguje w bardzo prosty sposób: zamiast zatrudniać kolejne osoby na startowe stanowiska, stawia na automatyzację i ogranicza rekrutację. Dla młodych to sygnał, że pierwszy kontakt z rynkiem pracy może być trudniejszy niż dla poprzednich roczników, nawet przy dobrym wykształceniu.

Oczekiwania wobec państwa: szkolenia to za mało

Rządy próbują odpowiedzieć na nadchodzące zmiany programami edukacyjnymi. W badanym kraju uruchomiono choćby inicjatywę zakładającą przeszkolenie kilkunastu milionów pracowników z korzystania z AI do 2030 roku. Ekonomiści cytowani w raporcie uważają jednak, że działania są zbyt ostrożne i rozciągnięte w czasie.

Eksperci apelują, aby decydenci potraktowali wpływ AI na zatrudnienie jako realny problem strategiczny, a nie modny temat do prezentacji.

Mowa nie tylko o szkoleniach z obsługi narzędzi, lecz także o politykach rynku pracy: wsparciu dla przebranżawiania, reformie systemu edukacji, zachętach dla firm, które tworzą nowe typy stanowisk, a nie tylko tną koszty.

Część ekonomistów studzi jednak nastroje. Zwracają uwagę, że w historii każda duża fala technologiczna – od robotyzacji, przez internet, po platformy cyfrowe – wywoływała katastroficzne prognozy, które w pełni się nie spełniały. Znikały stare zawody, ale przy okazji powstawały nowe, często trudne do przewidzenia wcześniej.

Jak może wyglądać praca w cieniu AI

Sygnalizowane w raporcie zmiany widać już w konkretnych profesjach. Branża graficzna to jeden z najbardziej jaskrawych przykładów. Narzędzia generujące obrazy w kilka sekund sprawiają, że proste ilustracje, mockupy czy warianty logotypów może przygotować osoba bez wielkiego doświadczenia, a czasem w ogóle bez udziału człowieka. Zawodowi graficy coraz częściej dostają więc zlecenia wyższego poziomu: opracowanie koncepcji, nadzór nad spójnością wizualną marki, praca kreatywna zamiast „odklepywania” zadań.

Podobną zmianę odczuwają tłumacze. Systemy tłumaczeń maszynowych znacząco poprawiły jakość, a generatywna AI potrafi dopracować styl i ton tekstu. Część zleceń ucieka, ale pojawia się zapotrzebowanie na specjalistów, którzy korygują przekłady, dbają o precyzję terminologii, lokalizują treści kulturowo i prawnie.

Sfera pracy Jak dziś pomaga AI Potencjalny skutek dla etatów
Biuro i administracja Automatyczne raporty, korespondencja, kalendarze Ograniczenie liczby stanowisk pomocniczych
Marketing i media Tworzenie tekstów, grafik, wideo Spadek zapotrzebowania na proste treści, wzrost wymagań kreatywnych
Prawo Research, analiza dokumentów, streszczenia Zmniejszenie liczby młodszych prawników, więcej pracy doradczej dla seniorów
IT i analityka Kodowanie wspomagane AI, generowanie analiz Mniej rutynowego kodu, większa rola projektowania systemów

Co może zrobić pracownik, a co firma

Raport dotyczy konkretnego kraju, ale wnioski są bardzo uniwersalne – ważne także dla polskich czytelników. Jeśli AI szczególnie szybko przejmuje zadania powtarzalne, powtarzalnych kompetencji warto mieć jak najmniej.

Pracownikom sprzyjają zwłaszcza umiejętności:

  • łączenia wiedzy z różnych dziedzin;
  • pracy z ludźmi – negocjacje, empatia, komunikacja;
  • projektowania procesów, nie tylko ich wykonywania;
  • krytycznego myślenia i oceny ryzyka;
  • pracy z danymi, ale z naciskiem na interpretację, a nie samą obróbkę.

Firmy, które potraktują AI wyłącznie jako pretekst do redukcji kosztów, mogą krótkoterminowo poprawić wyniki finansowe, lecz stracą na kreatywności i elastyczności. Inne podejście zakłada, że narzędzia AI przejmują część zadań, a uwolniony czas pracowników przeznacza się na rozwój produktów, relacje z klientami czy innowacje.

Sama umiejętność obsługi nowego narzędzia nie wystarczy. Znacznie więcej zyskają osoby, które rozumieją ograniczenia AI, potrafią zadawać dobre polecenia, sprawdzać wyniki i brać odpowiedzialność za decyzje podejmowane na podstawie wygenerowanych treści. Właśnie te kompetencje mogą okazać się przepustką do bezpieczniejszej pozycji na rynku pracy, w którym co szósty etat stanie się przedmiotem twardego testu technologicznego.

Podsumowanie

Najnowszy raport wskazuje, że w ciągu kilku lat sztuczna inteligencja może zagrozić nawet co szóstemu etatowi, uderzając głównie w dobrze opłacanych pracowników umysłowych. Zamiast prostych prac fizycznych, AI przejmuje zadania kognitywne, co wymusza na pracownikach i firmach adaptację oraz zmianę podejścia do zarządzania czasem pracy.

Opublikuj komentarz

Prawdopodobnie można pominąć