Jezioro Pilchowickie zniknie na dwa lata. Rusza wielki remont zapory po powodzi
Dolny Śląsk traci jedną ze swoich pereł – Jezioro Pilchowickie zostanie całkowicie opróżnione. Rusza wart 100 mln zł remont monumentalnej zapory, która ucierpiała podczas powodzi w 2024 roku. To pierwsza taka operacja od pół wieku, kluczowa dla bezpieczeństwa mieszkańców doliny Bobru.
Znikający krajobraz: Dlaczego Dolny Śląsk traci swoją perłę na dwa lata?
Mieszkańcy Dolnego Śląska oraz turyści odwiedzający okolice Jeleniej Góry muszą przygotować się na widok, którego nie oglądano od lat 70. XX wieku. Jezioro Pilchowickie, drugi co do wysokości (po Solinie) zbiornik zaporowy w Polsce, wkrótce zamieni się w pustą nieckę. Decyzja o całkowitym zrzucie wody wynika z surowej inżynieryjnej konieczności. Proces ten rozpocznie się w marcu 2026 roku i potrwa blisko dwa lata.
Zniknięcie jeziora to wstrząs dla regionu żyjącego z turystyki, jednak odkładanie modernizacji byłoby skrajną nieodpowiedzialnością. Zapora w Pilchowicach, mimo swojej monumentalnej konstrukcji, wymaga pilnej interwencji po ekstremalnych zjawiskach pogodowych. Inwestycja realizowana przez Tauron Ekoenergia ma na celu przywrócenie pełnej sprawności operacyjnej obiektu, co w dobie zmian klimatycznych staje się priorytetem państwowym.
Bilans po „Wielkiej Wodzie” 2024: Dlaczego remontu nie można już odkładać?
Kluczowym impulsem dla przyspieszenia prac były wydarzenia z września 2024 roku. Wówczas potężna fala powodziowa wystawiła konstrukcję na najcięższą próbę w jej ponad stuletniej historii. Jezioro Pilchowickie wypełniło się do granic możliwości, a woda przelewała się przez koronę zapory oraz boczne upusty kaskadowe.
Analizy wykazały, że ekstremalny napór cieczy wpłynął na szczelność betonowo-kamiennej struktury. Modernizacja za 100 milionów złotych ma wyeliminować te zagrożenia poprzez kompleksowe uszczelnienie ścian oraz renowację upustów dennych, które są kluczowe dla sterowania poziomem wody w sytuacjach kryzysowych.
Inżynieria kontra żywioł: Na co zostaną wydane 100 miliony złotych?
Zakres prac planowanych na lata 2026–2028 jest bezprecedensowy. Inżynierowie z Tauron Ekoenergia skupią się na czterech kluczowych obszarach:
1. Uszczelnienie korpusu zapory: Prace iniekcyjne mające na celu wypełnienie mikropęknięć w strukturze zapory. 2. Modernizacja upustów dennych i sztolni obiegowej: Odnowienie „serca” systemu regulacji rezerwy powodziowej. 3. Remont przelewu kaskadowego: Wzmocnienie charakterystycznych „schodów”, które odprowadzają nadmiar wody. 4. Renowacja korony i drogi: Dostosowanie nawierzchni zapory do nowoczesnych standardów obciążenia.
Dziedzictwo Otto Intzego: Ponad wiek ochrony przed powodzią
Zapora w Pilchowicach powstała w latach 1902–1912 według projektu wybitnego inżyniera, prof. Ottona Intzego. Była bezpośrednią odpowiedzią na katastrofalną powódź z 1897 roku. Fakt, że po raz ostatni zbiornik był pusty około 50 lat temu, świadczy o niezwykłej trwałości tej grawitacyjnej konstrukcji, ale też o konieczności jej „technicznego resetu”.
Co remont oznacza dla mieszkańców i turystów? (Praktyczne informacje)
* Terminy: Operacja zrzutu wody rozpocznie się w marcu 2026 r. Prace potrwają do początku 2028 r. * Dostępność: Korona zapory może być okresowo zamykana dla ruchu pieszego i kołowego. * Turystyka: Do 2028 r. jezioro nie będzie oferować możliwości kąpieli ani żeglugi. To jednak rzadka okazja, by zobaczyć dno zbiornika – gratka dla pasjonatów historii i geologii. * Bezpieczeństwo: Tauron zapewnia, że proces opróżniania będzie w pełni kontrolowany i bezpieczny dla rzeki Bóbr.
Remont zapory w Pilchowicach to strategiczna inwestycja w przyszłość Dolnego Śląska. Choć przez dwa lata krajobraz będzie uboższy o taflę wody, marzec 2028 roku przyniesie regionowi spokój i bezpieczeństwo na kolejne dekady.



Opublikuj komentarz